Unijni rolnicy nie mają szans w tej konkurencji


Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych zwrócił się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o podjęcie działań na szczeblu Unii Europejskiej w celu wyeliminowania systemowych dysproporcji prawnych, które dyskryminują europejskich producentów rolnych względem eksporterów z krajów trzecich.
- Obecna konstrukcja prawna według rolników, oparta na niespójności między Rozporządzeniem (WE) nr 1107/2009 a Rozporządzeniem (WE) nr 396/2005 (art. 3 ust. 2 lit. g), sankcjonuje istnienie podwójnych standardów - podkreśla Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych. - Podczas gdy rolnicy w UE są obciążani restrykcjami wynikającymi z Zielonego Ładu i strategii „Od pola do stołu”, rynek unijny pozostaje otwarty na surowce produkowane przy użyciu substancji uznanych w Europie za niebezpieczne.
Przykładami tej nierównowagi są:
- Glufosynat amonowy: Mimo wycofania substancji w UE ze względu na toksyczność reprodukcyjną, utrzymywane są wysokie limity MRL dla importowanej soi i kukurydzy (głównie GMO). Stawia to europejskiego producenta w skrajnie niekonkurencyjnej pozycji wobec taniego importu z obu Ameryk.
- Neonikotynoidy (np. Tiametoksam): Zakaz stosowania w uprawach polowych obowiązuje od 2018 r., realne ograniczenia w imporcie (Rozporządzenie 2023/334) wejdą w życie dopiero w 2026 r. Ten ośmioletni „parasol ochronny” dla importerów odbywa się kosztem rentowności europejskiego rolnictwa.
- Tricyklazol: Próby podnoszenia norm dla ryżu importowanego, przy jednoczesnym zakazie stosowania tej substancji w UE, dowodzą, że interesy handlowe i dążenie do obniżenia cen surowca biorą górę nad deklarowanym bezpieczeństwem żywnościowym i środowiskowym.
Jak przekonuje samorząd rolniczy, nie ma uzasadnienia dla sytuacji, w której bezpieczeństwo konsumenta zależy od kraju pochodzenia produktu rolno-spożywczego. Jeśli substancja jest zbyt ryzykowna dla środowiska i zdrowia w UE, nie może być akceptowana w produktach sprowadzanych z Brazylii, USA czy Ukrainy do krajów UE.
- Wnosimy o przedstawienie stanowiska resortu w sprawie dążeń do wprowadzenia pełnych klauzul lustrzanych w obrocie rolno-spożywczym z krajami trzecimi, co stanowi warunek konieczny dla zachowania bezpieczeństwa żywnościowego oraz suwerenności ekonomicznej europejskiego rolnictwa - podkreślił prezes KRIR.
Jest to wniosek - oczywiście - słuszny. Jak przekonuje nas od wielu lat Unia Europejska, substancje dopuszczone do stosowania na etapie produkcji żywności mają znaczenie dla jej jakości - a nie tylko brak szkodliwych pozostałości na przykład pestycydów. Dlatego też wniosek KRIR jak najbardziej warto poprzeć.
![]() |
Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
|




_ulnl.jpg)




























































.jpg_muau.jpg)


































