KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Partner serwisu Województwo Podlaskie
Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
Krajowa Rada Izb Rolniczych
KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
4 maja 2021

Święty bp Stanisław - patron chrześcijańskiego ładu moralnego

Jan Matejko - na słynnym obrazie Bitwa pod Grunwaldem, namalował św. Stanisława - w chwili, gdy według „Roczników” Jana Długosza błogosławił z nieba walczącym Polakom i obiecywał im pewne zwycięstwo. Jan Paweł II nazywał biskupa Stanisława ze Szczepanowa „patronem chrześcijańskiego ładu moralnego". Jest on jednym z trzech głównych patronów Polski. 

RYS BIOGRAFICZNY 

Pochodzenie i data urodzin Stanisława nie są znane. Według tradycji uznaje się, że urodził się 26 lipca 1030 w Szczepanowie koło Bochni. Dzisiaj są to tereny diecezji tarnowskiej. Przyszedł na świat po trzydziestu  latach małżeństwa Wielisława i Bogny i był ich jedynym synem. Dlatego wdzięczni  i bogobojni rodzice  przeznaczyli go do stanu duchownego. Otrzymał staranne wykształcenie, gdyż nauki pobierał napierw w gnieźnieńskiej szkole katedralnej, a w później  we Francji – w Paryżu i być może w Liege w Belgi. Został kapłanem i mianowano go kanonikiem katedry wawelskiej. 

Stanisław ze Szczepanowa zasłynął jako wielki kaznodzieja i misjonarz Małopolski. Pracował także w kancelarii panującego ówcześnie biskupa krakowskiego Lamberta, który widząc jego nieprzeciętne zdolności i ascetyczną wręcz pobożność, wyznaczył go na swojego następcę. W roku 1072 Stanisław został ordynariuszem diecezji krakowskiej. 

Jako biskup dał się poznać jako wspaniały organizator. Był niezwykle aktywny i pracowity. Zrobił wiele dla Kościoła w Polsce, organizując i umacniając jego struktury. Sprowadził do Polski legatów rzymskich. Zrekonstruował od nowa metropolię gnieźnieńską. Dzięki tym działaniom ustały pretensje metropolii magdeburskiej do zwierzchnictwa nad diecezjami polskimi. Wspierał powstawanie i umacnianie klasztorów benedyktyńskich, gdyż zależało mu na szerzeniu wiary chrześcijańskiej.  Podjął prężne działania mające na celu koronację Bolesława Szczodrego w 1075 roku. 

Tradycja zachowała przekazy o dalekich podróżach, aby wizytować lub konsekrować kościoły, długich postach i hojnych jałmużnach rozdawanych biednym. 

KONFLIKT Z KRÓLEM 

Wiek XI był naznaczonym sporem o inwestyturę między papieżem Grzegorzem VII a cesarzem niemieckim Henrykiem IV. Obaj – biskup Stanisław i król Bolesław Śmiały – stanęli po stronie papieża. 

Bolesław II Szczodry przyczynił się do podniesienia z upadku państwa Piastów. Odnowił arcybiskupstwo gnieźnieńskie i koronował się na króla. Prowadził także bardzo odważną i szeroko zakrojoną politykę zagraniczną. Nie do końca wyjaśniony konflikt z biskupem krakowskim Stanisławem ze Szczepanowa stał się przyczyną upadku króla. Sprawa tego zatargu rzuciła cień na całe jego panowanie. Kronikarze, którzy pisali o Bolesławie i znali smutne zakończenie jego życia, zawsze oceniali czas jego rządów przez pryzmat konfliktu z biskupem.

Najstarsza „Kronika polska” zwana także „Kroniką Galla Anonima”, której pełny tytuł brzmi:  „Kronika i czyny książąt czyli władców polskich”  była pisana po łacinie, prawdopodobnie w latach 1113–1116  przez anonimowego autora, nazwanego w czasach późniejszych Gallem Anonimem. Nie pochodził on z Polski a sam siebie określił wygnańcem i pielgrzymem. Autor, jak sam zaznacza we wstępie do księgi trzeciej, nie pisał jej własnoręcznie, ale dyktował i tak ułożył, aby opis czynów Piastów nadawał się do recytowania, a nawet do śpiewania, przy akompaniamencie cytry i bębenka. „Kronika” jest zbiorem chronologicznie uporządkowanych opowieści historycznych, których bohaterami są władcy Polski z dynastii Piastów. Inne osoby wspominane są zawsze w odniesieniu do głównych bohaterów. 

Gall Anonim, piszący swą „Kronikę” trzydzieści kilka lat po śmierci biskupa Stanisława - najprawdopodobniej dobrze znał podłoże konfliktu, ale nie rozwinął tego  wątku. Sprawę zatargu między biskupem a królem przedstawił bardzo lapidarnie i wiele przemilczał. Nie podał jaką formę przybrał „bunt” biskupa ani jaki był jego powód. Najprawdopodobniej autor dobrze znał podłoże konfliktu, lecz w swoim dziele nie rozwinął tego wątku. Wielka szkoda, bo relacja Galla Anonima pozostaje do dziś jedynym ówczesnym źródłem pisanym.  

Najwięcej kontrowersji pojawiło się wokół łacińskiego słowa „traditor”  tłumaczonego przez historyków najczęściej jako zdrajca. Jednak szczegółowa, naukowa analiza wszystkich miejsc w kronice, gdzie pojawiają się wyrazy zdrajca i zdrada, pokazuje, że kronikarz używa tych wyrazów nieprecyzyjnie, nie wiążąc z nimi stale tego samego sensu prawnego, a zdrada biskupa Stanisława była raczej buntem przeciw działaniom podejmowanym przez króla Bolesława Śmiałego. Był on buntownikiem, który sprzeciwił się władcy. 

Według tradycji, bezpośrednim powodem konfliktu pomiędzy biskupem a królem było to, że Stanisław bezskutecznie upominał Bolesława za niewłaściwe postępowanie wobec poddanych oraz za publiczne powodowanie zgorszenia.

Faktem jest, że Bolesław nieustannie brał udział w zbrojnych wyprawach. Po śmierci Beli I w roku 1077 na węgierski tron wprowadził jego brata Władysława, późniejszego świętego. Gdy w czasie ostatniej wyprawy na Ruś rycerze prosili króla, żeby mogli powrócić do kraju, do swoich rodzin, a on się nie zgadzał, zaczęli go chyłkiem opuszczać. Podobno król Bolesław Śmiały po powrocie do Polski zaczął się mścić na dezerterach. Został kilkukrotnie upomniany przez biskupa Stanisława. Ale nic sobie z tych upomnień nie robił i dalej źle postępował, krzywdząc żołnierzy. Wtedy biskup rzucił na niego klątwę, czyli wyłączył go ze społeczności Kościoła, przez co zwolnił jego poddanych od posłuszeństwa królowi. 

Bł. Wincenty Kadłubek (1150 – 1223) , który z pewnością miał dostęp do źródeł bezpośrednich o historii biskupa Stanisława ze Szczepanowa tak napisał: 

„A [król] z takim zapamiętaniem prowadził wojnę, iż rzadko przebywał w zamku, ciągle w obozie, rzadko w ojczyźnie, wciąż wśród nieprzyjaciół. Ten stan rzeczy, ile przyniósł państwu korzyści, tyle sprowadził niebezpieczeństw, ile dawał sposobności do uczciwej zaprawy, tyle zrodził wstrętnej pychy”. 

Wincenty  Kadłubek otrzymał sakrę biskupa krakowskiego w 1208 r. Był pierwszym biskupem w Polsce, który został wybrany w sposób kanoniczny, tzn. przez duchowieństwo, a nie przez mianowanie książęce. Wykształcony duchowny zwrócił na siebie uwagę księcia Kazimierza II Sprawiedliwego. To na jego polecenie zaczął pisać dzieło swojego życia. 

„Kronika" Kadłubka jest poniekąd, używając dzisiejszej terminologii, utworem propagandowym, gdyż przedstawia  w jak najlepszym świetle ród Piastów, jak i samego księcia. Według Kroniki Wincentego Kadłubka, biskup Stanisław stanął w obronie niewiernych żon rycerzy walczących na wyprawie kijowskiej, które król rozkazał okrutnie ukarać, mimo iż ich mężowie im przebaczyli. Biskup Stanisław sprzeciwił się królowi – stanowczo i jednoznacznie. Jak mówią słowa dostojnej pieśni:  „Gaude Mater Polonia”: 

„Przed gniewem króla nie ustąpił, 
Stale wypominał okrucieństwo tyranowi”. 

MĘCZEŃSKA ŚMIERĆ 

Król Bolesław II Śmiały rozkazał swoim sługom zabicie biskupa Stanisława w kościele ojców paulinów na Skałce w czasie odprawiania przez niego mszy św. Było to 11 kwietnia 1079 r. Inna wersja mówi, że król sam ugodził biskupa toporem, a jego ciało kazał poćwiartować. Najpierw pochowano je w tajemnicy przed królem, w kościele św. Michała na Skałce. Badania archeologiczne wykazały, że czaszka Stanisława posiadała wszystkie zęby. To świadczy o tym, że biskup mógł mieć ok. czterdziestu lat w chwili śmierci. Na czaszce widoczne są ślady siedmiu uderzeń ostrego żelaza. 

Jan Długosz  tak opisywał to zdarzenie w swoich kronikach: 
„(...) 13 maja, który przypadł we czwartek, o świcie, biskup krakowski Stanisław, pragnąc jak zwykle złożyć ofiarę należną Chrystusowi, udał się w towarzystwie kleryków do kościoła na Skałce (...). Chwyciwszy szybko miecz [król] w liczniejszym niż zwykle orszaku rycerzy, którym kazał iść ze sobą, udaje się tam, by zabić Bożego męża. (...) Dobywszy miecza, który mu Opatrzność dała tak, jak każdemu innemu królowi i możnemu, nie w celu zadawania, ale ścigania krzywd i niewinnej śmierci, wściekły, pieniąc się z chęci wywarcia zemsty na Bożym mężu, zziajany wpada do kościoła (...) świątobliwemu biskupowi odprawiającemu mszę rozcina mieczem świętą głowę (...). Niegodziwy i zdradliwy król kładzie trupem świętego biskupa Stanisława, proszącego o przebaczenie dla niego i pozostałych jego zabójców i siepaczy".

DALSZE LOSY KRÓLA BOLESŁAWA II SZCZODREGO 

Ta niewinna śmierć wywołał ogromne oburzenie wśród polskiego ludu. W konsekwencji król Bolesław Śmiały musiał uciekać z kraju. Gall Anonim tak opisał to zdarzenie w swojej „Kronice”: 
„Jakim zaś sposobem król Bolesław został z Polski wypędzony, długo byłoby opowiadać, lecz to powiedzieć wolno, że pomazaniec na pomazańcu nie powinien cieleśnie mścić się za jakikolwiek grzech. To bowiem bardzo mu zaszkodziło, gdy do grzechu dodał grzech, gdy za bunt wydał biskupa na obcięcie członków. Ani bowiem buntownika biskupa nie uniewinniamy, ani też króla mszczącego się tak haniebnie, nie pochwalamy (…)”

Historycy mają sporo zaufania do opowieści Galla Anonima, wielokrotnie je badali i  porównywali z innymi dokumentami historycznymi. Uważają, że Gall Anonim na ogół był wierny faktom, choć swoją kronikę pisał na królewskie zamówienie, więc władców przedstawiał zazwyczaj w dobrym świetle. 

Dokumenty historyczne mówią, że król przez ostatnie dwa lata swojego życia na wygnaniu pokutował i nawrócił się. Zmarł na Węgrzech w 1081 lub 1082 r. Miejsce jego pochówku jest nieznane. 

Na ternie dzisiejszej Austrii, przyklasztorne benedyktyńskim w Ossiach, w regionie Karyntia znajduje się grób z kamienną, starożytną płytą nagrobną rzymskiego legionisty z wyrzeźbionym wizerunkiem konia bez siodła z inskrypcją po łacinie: „Bolesław król Polski, zabójca świętego Stanisława, biskupa krakowskiego”. Tzw. zewnętrzny grób stanowi właśnie ta płyta, wmurowana w ścianę kościoła od strony cmentarza, wychodzącą na stronę jeziora Ossiach, otoczona żelazną balustradą. Grób wewnętrzny znajduje się w łukowo sklepionej przypodłogowej niszy wewnątrz kościoła. Widnieje na nim płyta z inskrypcją po łacinie: „Bolesław król Polski”. W latach 1953 i 1955 przeprowadzono badania grobu które stwierdziły jego powstanie na XI wiek. Ale dużą popularnością wśród badaczy cieszy się również teza, że zwłoki króla w roku 1086 zostały przeniesione do opactwa w Tyńcu.

KULT ŚW. STANISŁAWA 

Kult św. Stanisława rozpoczął się z chwilą przeniesienia jego zwłok, dziesięć lat  po jego śmierci, ze Skałki do katedry wawelskiej.

17 września 1253 bp Stanisław został beatyfikowany w Asyżu, a rok później 8 maja ogłoszony świętym - przez papieża Innocentego IV.

Jego kult szybko rósł. Począwszy od 1331 roku, od bitwy pod Płowcami, narodził się zwyczaj składania zdobytych sztandarów przy grobie św. Stanisława. W 1765 roku, ostatni król Polski, Stanisław August Poniatowski, ustanowił Order św. Stanisława biskupa i męczennika. Order przyznawany był patriotom, których postawa pełna altruizmu i cnót chrześcijańskich była wzorem do naśladowania. 

Jan Matejko namalował św. Stanisława na słynnym obrazie Bitwa pod Grunwaldem, w chwili, kiedy według „Roczników” Jana Długosza błogosławił z nieba walczącym Polakom i obiecywał im pewne zwycięstwo. 

W 1963 r. papież Jan XXIII ustanowił św. Stanisława ze Szczepanowa wraz ze św. Wojciechem i Najświętszą Maryją Panną Królową Polski, pierwszorzędnym patronem Polski. 

Jan Paweł II nazywał go: „patronem chrześcijańskiego ładu moralnego".  W 1979 r. przypadała dziewięćsetna rocznica śmierci męczennika. Wówczas Karol Wojtyła jeszcze jako kardynał przygotowywał uroczystości jubileuszowe, ale uczestniczył w nich już jako papież. Tuż przed konklawe, między 30 września a 2 października 1978 r. napisał długi wiersz, który zatytułował „Stanisław".

W książce „Przekroczyć próg nadziei" Jan Paweł II zmierzył się z pytaniem, w czym tkwi prawdziwa siła Kościoła? I sam odpowiedział na nie: 

„Siłą Kościoła na Wschodzie i na Zachodzie poprzez wszystkie epoki są i pozostają zawsze święci, to znaczy ci, którzy uczynili prawdę Chrystusa swoją własną prawdą, którzy poszli tą drogą, którą jest o­n sam, którzy żyli życiem, jakie z Niego płynie w Duchu Św.” 

Jan Paweł II z okazji 750-lecia kanonizacji św. Stanisława Biskupa, napisał znamienne słowa: 
„Pamięć pasterzowania św. Stanisława na stolicy krakowskiej – które trwało zaledwie siedem lat – a zwłaszcza pamięć jego śmierci, nieustannie towarzyszyła przez wieki dziejom narodu i Kościoła w Polsce. A w tej zbiorowej pamięci święty biskup Krakowa pozostawał jako patron ładu moralnego i ładu społecznego w naszej Ojczyźnie […]. U początku naszych dziejów Bóg, Ojciec ludów i narodów, ukazał nam przez tego świętego Patrona, że ład moralny, poszanowanie Bożego Prawa oraz słusznych praw każdego człowieka, jest podstawowym warunkiem bytu i rozwoju każdego społeczeństwa”.

 

kontakt1.jpg Lidia Lasota
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
drukuj  
REKLAMA
Redakcja

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 
Tu nas znajdziesz
Napisz do nas

pozycje oznaczone * muszą być wypełnione