KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
Krajowa Rada Izb Rolniczych
KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
9 czerwca 2021

O siostrze Małgorzacie Alacoque i uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa

W klasztorze sióstr wizytek, w małym francuskim miasteczku - Paray-le-Monial żyła skromna, nikomu nie znana siostra Małgorzata Maria Alacoque. W oktawie Bożego Ciała 1675 r. zobaczyła Chrystusa z przebitym sercem i usłyszała Jego prośbę o to, aby w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała wprowadzić szczególne święto ku czci Serca Pana Jezusa, który w zamian obiecywał wiele łask. 

Kult Serca Jezusowego rozwinął się w Polsce jeszcze przed objawieniami św. Małgorzaty Marii Alacoque - w XVII wieku. Na cały Kościół święto Najświętszego Serca Jezusa rozszerzył papież Pius IX - w roku 1856. 


Najbardziej przejmującym tekstem o sercu Pana Jezusa jest opis Jego śmierci na Golgocie, który sporządził świadek tych zdarzeń i najmłodszy uczeń św. Jan, w swojej Ewangelii: 
„Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe.”  To wydarzenie stoi u źródła całej tradycji kultu Serca Jezusowego. 

Na „Całunie Turyńskim” na wysokości piątego i szóstego żebra widać wielką plamę krwi. Wszystko wskazuje na to, że została zadana po śmierci mężczyzny, kiedy jego ciało znajdowało się jeszcze na krzyżu. Ostrze przeszło między żebrami i przebiło prawy przedsionek serca. Wypłynęły z niego dwa płyny: gęsta ciemna krew i niemal przeźroczysta ciecz, przypominająca wodę, która pozostawiła na Całunie jasne zacieki. Mogła być to albo surowica krwi, od której oddzie­liły się czerwone krwinki, albo limfa. Zebrała się ona w prawym boku, po tym jak mężczyznę biczowano, lub podczas niesienia „patibulum”, czyli poziomej belki krzyża, gdy jego narządy wewnętrzne zostały bardzo poważnie uszkodzone.

Na plecach postaci widoczne są dwa stru­mienie, w których krew miesza się z wodą. One również pochodzą z rany na piersi. Krew spłynęła na plecy wówczas, gdy zmarłego zdjęto z krzyża i ułożono na boku. Frakcyjny podział krwi potwierdza śmierć . Ponieważ osocze nie wyodrębni­ło się całkowicie od części czerwonej krwi, można wnioskować, że bok musiał być przebity ok. 30-40 mi­nut po zgonie.

Najprawdopodobniej serce skazańca przebił rzymski żołnierz. Mówi o tym wielkość rany, odpowiadająca rozmiarom ostrza włóczni używanej w rzymskim wojsku, o charakterystycznym kształcie liścia. Wygląd rany wskazuje, że włócznię wbito z niewspółmiernie dużą siłą jak na cios zadany martwemu człowieko­wi. Kto przebił ciało, uczynił to automatycznie i rutynowo. Prawdopodobnie uczynił to doświadczony żołnierz, przyzwyczajony do uderzania w prawy bok wrogów, których lewa strona przeważnie była zasłonięta tarczą, chroniącą serce.

Dotychczas sądzono, że śmierć Pana Jezusa nastąpiła na skutek uduszenia. Dziś naukowcy są zdania, że przyczyna  była odsercowa. Mógł to być zawał, niewydolność krążenia, czy nawet pęknięcie serca. Wielu interpretując Ewangelię zwraca uwagę, że Pan Jezus przed śmiercią wydal okrzyk tuż przed śmiercią. Bywa to interpretowane jako typowy objaw pęknięcia mięśnia sercowego. W pewnym sensie jest to zbieżne z Całunem. Jeżeli bowiem założymy, że Jezusowi pękło serce, to cała jego zawartość wypełniła worek osierdziowy. W worku osierdziowym spokojnie już mógł zajść wspominany wyżej podział grawitacyjny frakcji krwi, czego owocem były „krew i woda” wypływająca z ciała.

Już starożytni pisarze chrześcijańscy podkreślali, że z przebitego Serca Jezusa narodził się Kościół i sakramenty: chrzest z wody, która wypłynęła z przebitego boku Chrystusa oraz Eucharystia z Jezusowej krwi. Wszystkie teksty liturgiczne tej uroczystości zwracają uwagę przede wszystkim na Bożą miłość, której Serce Jezusa jest najpełniejszym symbolem.

Polski jezuita o. Kasper Drużbicki (1590 – 1662) zainicjował Uroczystość Najświętszego Serca Jezusa w Polsce. Był prekursorem kultu serca Chrystusa. Wiązał ten typ duchowość z trzema drogami dążenia do doskonałości: drogą oczyszczenia, oświecenia i zjednoczenia. Wzywał do modlitwy, do osobistego poświęcenia i wynagrodzenia zniewag Sercu Jezusowemu, w czym upatrywał drogę do osiągnięcia najwyższego stopnia zjednoczenie z Chrystusem. Ułożył  pierwsze modlitwy i litanie do Serca Jezusowego. 

Mimo tego za „twórcą liturgicznego kultu Serca Jezusa i Maryi" w Europie uważa się francuskiego kapłana św. Jana Eudesa (1601 – 1680). W dekrecie o heroiczności cnót z 1903 r. w jego procesie beatyfikacyjnym czytamy: 
„Płonąc sam szczególną miłością ku Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi, powziął pierwszy - - myśl publicznego kultu ku ich czci. Należy go przeto uważać za ojca tego, tak miłego nam nabożeństwa. (...) Był także tego kultu doktorem, albowiem ku czci obu Serc ułożył oficjum i Mszę świętą. Był wreszcie ich apostołem, bo całym sercem przykładał się do szerzenia tego zbawiennego nabożeństwa". 

Jan Eudes nabożeństwo do Serca Pana Jezusa łączył ściśle z nabożeństwem do Serca Maryi. Postawił sobie za program swojej kapłańskiej misji szerzenie kultu i nabożeństwa do Serca Pana Jezusa i do Serca Maryi: głoszeniem, pismami i dziełami. W roku 1643 założył własne zgromadzenie misyjne – Zakon Jezusa i Maryi, którego celem była formacja kapłańska i szerzenie nabożeństwa do Najświętszych Serc. Mawiał do swych duchowych synów: „Ofiarujcie się Jezusowi, by wejść w bezkres Jego ogromnego Serca, zawierającego Serce Jego Świętej Matki i wszystkich świętych, i aby zatracić się w tej otchłani miłości, miłosierdzia, pokory, czystości, posłuszeństwa i świętości”.

Kult Najświętszego Serca Jezusowego doznał jednak szczególnego wzmocnienia podczas objawień, jakich doznała św. Małgorzata Maria Alacoque (1647 – 1690). Mieszkała W klasztorze sióstr wizytek w małym francuskim miasteczku - Paray-le-Monial. Była skromną, nikomu nie znaną siostrą W oktawie Bożego Ciała 1673 r. zobaczyła Chrystusa z przebitym sercem i usłyszała Jego słowa:
 „Moje Boskie Serce tak gorąco kocha ludzi, że już nie mieści w sobie płomieni żarliwego miłosierdzia. Musi przelać je za twoją sprawą i objawić się wszystkim, by ubogacić ich bezcennymi skarbami, zawierającymi wszelkie łaski, jakich potrzebują, ażeby uniknąć zatracenia”.  

A w 1675 r. Jezus powiedział do niej: 
„Oto jest Serce, które tak umiłowało ludzi, że niczego im nie szczędziło, godząc się na zniszczenie w dowód miłości. A jednak wielu z nich nie okazuje Mi wdzięczności, lekceważąc i bluźniąc, przyjmując Mnie w Sakramencie miłości chłodno i wzgardliwie. Tym większy sprawiają ból, że są to serca Mnie poświęcone”.

Chrystus poprosił o wprowadzenie nowego święta: 
„ (…) Proszę cię, aby w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała obchodzono szczególne święto ku czci mojego Serca, wynagradzając mu godziwie poprzez publiczne wyznanie win i przyjęcie komunii św. za wszystkie zniewagi, jakich zaznało, gdy było wystawiane na ołtarzach. Ja zaś przyrzekam ci, że moje Serce otworzy się szeroko, aby rozlać obficie Bożą miłość na tych, którzy w taki sposób będą oddawać mu cześć”

Choć Małgorzata robiła wszystko, by wypełnić wolę Pana Jezusa - nie było  to proste zadanie.  Nikt nie chciał jej wierzyć. Doświadczała  wielu przykrości. Czuła się zupełnie bezradna. Wtedy Pan Jezus powiedział jej, jak tego dokonać:
„Zwróć się do mojego sługi i powiedz mu ode mnie, żeby uczynił wszystko, co w jego mocy, w celu zaprowadzenia tego nabożeństwa. Niech nie upada na duchu w trudnościach, jakie napotka, gdyż nie będzie mu ich brakować”. 

Kapłanem, na którego wskazał był młody, trzydziestoletni jezuita, spowiednik sióstr -  o. Klaudiusz La Colombiere (1641 – 1682). Gdy s. Małgorzata po raz pierwszy go zobaczyła, usłyszała wewnętrzny głos: „Oto ten, którego ci posyłam”.  Kapłan uwierzył w prawdziwość objawień Małgorzaty. Złożył uroczysty akt poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusa i zobowiązał się do szerzenia Jego czci. 

Dwa lata później został przeniesiony do Londynu. Tam został kaznodzieją na dworze księżny Yorku - Marii Beatrycze, żony Jakuba Stuarta, późniejszego króla Anglii. Księżna była gorliwą katoliczką, za co pogardliwie nazywano ją papistką. Ks. Klaudiusz przekonał ją do kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa, która zwróciła się do Stolicy Apostolskiej z oficjalną prośbą o ustanowienie święta ku czci Serca Jezusa. 

W Kościele Katolickim powstał wtedy i prężnie działał tzw. jansenizm. Był to ruch teologiczno-duchowy zapoczątkowany przez bp. Kornela Ottona Jansena (1585 – 1638), którego dzieło „Augustinus”  stało się podstawą tej nauki. Zyskał on  uznanie we Francji i w Niderlandach,  stając się przyczyną kryzysu Kościoła Katolickiego  w tych państwach. Janseniści zajadle atakowali kult Najświętszego Serca Jezusowego. Stolica Apostolska długo nie odnosiła się d próśb o ustanowienie święta ku czci Serca Pana Jezusa. Dopiero po wysłaniu przez biskupów polskich  w 1765 r. memoriału w tej sprawie papież Klemens XIII (1693 – 1769) zezwolił na obchodzenia tego święta przez zakon wizytek.  Następie święto zostało ustanowione dla Kościoła w Polsce, a potem rozszerzone na cały świat.  

Pan Jezus obiecał s. Małgorzacie: 
„Tym, którzy czcić będą  moje Najświętsze Serce – dam   wszystkie potrzebne łaski.  Zgoda i pokój zapanują w ich rodzinach. Błogosławić będę wszystkim ich zamiarom i sprawom. Grzesznicy znajdą w Mym Sercu  całe morze niewyczerpanego nigdy miłosierdzia. Zleję obfite błogosławieństwo na te domy, w których obraz  Mojego Boskiego Serca będzie zawieszony i czczony”.

Tym, którzy będą czcić Jego serce złożył aż dwanaście obietnic:
1.Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie. 
2. Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach. 
3. Będę ich pocieszał we wszystkich ich strapieniach. 
4. Będę ich bezpieczną ucieczką za życia, a szczególnie przy śmierci. 
5. Wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia. 
6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończonego miłosierdzia. 
7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi. 
8. Dusze gorliwe dojdą szybko do wysokiej doskonałości. 
9. Błogosławić będę domy, w których obraz mego Serca będzie umieszczony i czczony. 
10. Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych. 
11. Imiona tych, co rozszerzać będą to nabożeństwo, będą zapisane w mym Sercu i na zawsze w Nim pozostaną. 
12. Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów i że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.

Tyle obietnic złożył Pan Jezus podczas swego objawienia tym, którzy będą czcili Jego pełne miłości Serce. Pan Jezus wyraził życzenie, aby wierni w nocy z czwartku na pierwszy piątek miesiąca adorowali chociaż przez godzinę Najświętszy Sakrament dla uczczenia konania Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym. Tę praktykę tę przyswoiło sobie bardzo wiele parafii, odprawiając specjalne adoracje w godzinach wieczornych. 

Stolica Apostolska dopiero po ścisłych i dokładnych badaniach zezwoliła na obchodzenie święta. Po raz drugi Kościół pośrednio zatwierdził objawienia, dane św. Małgorzacie Marii Alacoque, gdy po przeprowadzeniu surowego procesu najpierw ją beatyfikował w 1864 r., a potem kanonizował w roku 1920. 

Na cały Kościół święto Najświętszego Serca Jezusa rozszerzył papież Pius IX (1792 – 1878) w roku 1856. 

Małgorzata zapisała: 
„Boskie Serce wynagrodzi nie tylko duszom Jemu poświęconym osobiście, lecz także ich najbliższym krewnym, na których Ono spogląda okiem Miłosierdzia, by im przyjść z pomocą we wszystkich ich potrzebach, byle oni zwracali się do Niego z ufnością”.

  Lidia Lasota
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
drukuj  
REKLAMA

Redakcja

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione