KalendarzRolników.pl
PARTNERZY PORTALU
  • Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
  • Narodowy Instytut Wolności
  • Partner serwisu Województwo Podlaskie
  • Partner serwisu Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
  • Partner serwisu Krajowa Rada Izb Rolniczych
  • Partner serwisu KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA

WYSZUKIWARKA

Nawożenie warzyw gruntowych

Opublikowano 05.02.2022 r.
Na początku roku jak zwykle trzeba pomyśleć jak nawozić pola pod uprawę warzyw gruntowych.

 

Nie po raz pierwszy powstał taki artykuł, ale sytuacja na rynku środków do produkcji jest zgoła inna, niż co roku. Ceny nawozów poszybowały do góry, czego tak naprawdę nikt się nie spodziewał. Jakie są przyczyny zwyżki cen nawozów trudno powiedzieć. Są oczywiście wyjaśnienia, zwłaszcza na portalach internetowych, ale czy jest to prawda? Nie mnie to oceniać. Chcąc jednak produkować i osiągać wysokie plony dobrej jakości, trzeba zaplanować nawożenie. Na tym nie możemy oszczędzać. Z tego też względu należałoby wykonać analizę chemiczno-rolniczą gleby, aby zastosować dokładnie tyle nawozów, ile potrzebują rośliny. 

Jeżeli próby nie zostały pobrane przed zamarznięciem gleby, trzeba poczekać aż odmarznie i będzie możliwe pobranie prób. Jak to zrobić? Przypominam, że im więcej prób zbiorczych z danego pola, tym lepiej. Każdy producent zna swoje gleby, więc powinien zrobić to dobrze. Jedna próba do badań powinna być pobrana z areału o równych warunkach glebowych. Jeżeli dane pole jest wyrównane, nie ma na nim górek czy też kawałków, gdzie nic się nie rodzi, możemy traktować je jako jedną próbkę zbiorczą. Z jednego hektara powinno być pobranych około 20 próbek, tak więc jeżeli pole jest większe trzeba pobrać więcej próbek zbiorczych, a następnie dobrze je wymieszać w czystym naczyniu. Gleba powinna być wymieszana dokładnie, a do analizy pobieramy minimum około 0,5 kg gleby i niezwłocznie zawozimy do laboratorium. Próbki powinny być pobrane z całej warstwy ornej. Jeżeli orzemy pole na głębokość 30 cm, to pobieramy próbki z takiej miąższości gleby. Najlepiej aby próbki były pobrane laską Egnera o odpowiedniej długości. Jeżeli nie posiadamy takiego urządzenia możemy poradzić sobie szpadlem i łyżką. Za pomocą szpadla rozchylamy warstwę orną i od dołu do góry zbieramy próbkę gleby. 

Pobieranie prób glebowych przy pomocy laski Egnera

Jak pobierać próby glebowe?

Do analizy oddajemy glebę wilgotną. Podczas wykonywania analizy nie jest ona suszona i ważona tak, jak w przypadku wykonywania analiz pod rośliny rolnicze. Analiza ogrodnicza jest pobierana do oceny objętościowo. Wyniki takiej analizy podawane są w miligramach na 1 litr gleby. Niestety nie można tego w żaden sposób przeliczyć na 100 gramów powietrznie suchej gleby i odwrotnie. Tak więc, posiadane wyniki analiz rolniczych nie przydadzą się nam ze względu na brak możliwości przeliczania wyników. Poza tym w przypadku analiz ogrodniczych ocenia się zawartość składników, które mogą być pobrane przez rośliny i używa się do tego celu słabych ekstrachentów. W przypadku analiz rolniczych pokazywana jest  zawartość składników tych, które mogą być pobrane przez rośliny, jak i tych, które mogą być uwolnione z form nierozpuszczalnych i przechodzą do roztworu glebowego w dłuższej perspektywie. 

Jak analizować wyniki badania gleby?


Po uzyskaniu wyników z laboratorium można wykonać samemu lub zgłosić się do doradców z prośbą o wykonanie zaleceń nawozowych. W zaleceniach tych uwzględnia się nawozy posiadane w gospodarstwie lub wykonuje je w czystym składniku, a rolnik sam przelicza je na masę nawozów. Najlepiej kiedy zalecenia nawozowe wykonuje doświadczony doradca znający gospodarstwo i osiągane w nim plony. Przypominam jakie powinny być zawartości składników pokarmowych w glebie: fosfor (P) – 50–70 mg/dcm3, potas (K) – 180–220 mg/dcm3, magnez (Mg) – 70 mg/dcm3, wapń (Ca) – 1 000–1 500 mg/dcm3, zasolenie nie powinno przekraczać 0,5, a pH powinno wahać się w granicach 6,0 do 7,0. Nie podaję ile powinno być najważniejszego z punktu widzenia rolnika składnika, czyli azotu ze względu na to, że jest on pierwiastkiem, który bardzo szybko ulega przemianom w glebie tak chemicznym, jak i biologicznym, na co ma wpływ temperatura gleby. W temperaturze poniżej 5–6oC praktycznie możemy oznaczyć niewielkie ilości tego składnika w glebie. Z tego więc względu dawki nawozów azotowych powinny być stosowane w oparciu o dane literaturowe i weryfikowane doświadczeniem producenta. Najlepiej kiedy dawki azotu podzielone są na dawkę przedsiewną wynoszącą około połowy dawki całkowitej, a dawka pogłówna podzielona na kilka dawek w zależności oczywiście od uprawianej rośliny. Może to być od jednej do nawet trzech czy czterech niewielkich dawek. Liczba dawek pogłównych powinna być większa dla roślin mających słabszy system korzeniowy lub płytko umieszczony. Składnik ten bowiem podczas nawadniania lub opadów naturalnych szybko przemieszcza się w głąb gleby i jest poza zasięgiem systemu korzeniowego. Jeżeli rośliny uprawne nie mogą go pobrać, jest on praktycznie bezpowrotnie stracony. 


Jeżeli chodzi o potas, to oczywiście zwykle wysypujemy go w całości przed siewem lub sadzeniem rozsady. Można oczywiście pozostawić sobie jakieś 10 czy 20% dawki na zastosowanie pogłówne, a w przypadku cebuli nawet do 40%. Oczywiście pogłównie powinny być stosowane nawozy zawierające potas szybko rozpuszczalny i łatwo przyswajalny dla roślin.


Fosfor można zastosować w całości przed siewem i sadzeniem roślin. Możemy zastosować ten składnik zarówno na wiosnę, jak i na jesieni. Przypominam tylko, że po zastosowaniu jesiennym przed orką przedzimową nawóz powinien być wymieszany z warstwą orną za pomocą talerzówki lub grubera, a następnie wykonujemy orkę przedzimową. Takie postępowanie ma na celu równomierne rozmieszczenie składnika w całym profilu, a nie wrzucenie go na spód gleby, na dno warstwy ornej, pługiem. Niestety wykonanie orki przedzimowej znacznie różni się od orki wykonywanej kilkadziesiąt lat temu, kiedy skiby były wysztorcowane i dokładane jedna do drugiej, a teraźniejszą orką, która tak naprawdę bardzo dobrze odwraca glebę i przykrywa resztki pożniwne. 


Na koniec kilka słów o stosowaniu nawozów wapniowych. W przypadku, kiedy brakuje tego pierwiastka w glebie możemy pokusić się o zastosowanie nawozów o dużej reaktywności zawierających wapń. Jednak taki wapń, jeśli w glebie nie będzie odpowiedniej zawartości materii organicznej i tak nie będzie zatrzymywany przez minerały ilaste w glebie. Tak więc, należałoby pokusić się o zastosowanie nawozów wapniowych zawierających kwasy humusowe, ale także inne mikroelementy, np. bor czy też mikroorganizmy wiążące azot w glebie. Od dwóch lat wykonuję dla jednej z firm obserwacje skuteczności działania nawozu Humi Calc 4.0. Nawóz wysypywany jest na wiosnę, a na jesieni wykonywane są analizy gleby. Na polu kl. IVa na jednej części wysypuje się po 500 kg nawozu, a druga część pozostawiana jest jako kontrola.  Wyniki są obiecujące. Będę Państwa jeszcze informował o wynikach obserwacji. 

 

 
Piotr Borczyński
"Wieś Kujawsko-Pomorska", kwiecien 2021 r. Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie 
 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do niego tutaj
REKLAMA
KPODR MINIKOWO
Komitet do spraw pożytku publicznego
NIW
Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030
PROO