KalendarzRolników.pl
PARTNERZY PORTALU
  • Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
  • Partner serwisu Województwo Podlaskie
  • Partner serwisu Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
  • Narodowy Instytut Wolności
  • Partner serwisu Krajowa Rada Izb Rolniczych
  • Partner serwisu KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA

WYSZUKIWARKA

Michał Sopoćko - zwykły niezwykły kapłan

Opublikowano 14.02.2022 r.
przez Lidia Lasota
Bł. ks. Michał Sopoćko był przyjacielem i spowiednikiem s. Faustyny Kowalskiej. Podobno, gdy Faustyna po raz pierwszy spotkała Sopoćkę, powiedziała mu, że go już widziała, i że Pan Jezus prosił, by udzielił jej pomocy w namalowaniu obrazu Jezusa Miłosiernego. Choć ks. Michał na początku jej nie uwierzył, to potem robił wszystko, by wypełnić swoją misję.

michał sopoćko

Michał Sopoćko - dzieciństwo

Michał Sopoćko urodził się na terenie dzisiejszej Białorusi. W roku 1888 była tu jeszcze Polska, a miejscowość nazywała się Juszczewszczyzna. Chyba od zawsze chciał zostać księdzem. Już jako mały chłopiec budował ołtarze, przed którymi się modlił. Bawił się w odprawianie mszy, a w domu prowadził rodzinne modlitwy. Do szkoły podstawowej chodził w Oszmianie, ale były to czasy zaborów i nie wolno było mówić po polsku, dlatego Michał zorganizował strajk uczniów. Domagał się, by lekcji religii uczył ksiądz katolicki i po polsku oraz żeby z powrotem zawieszono w sali lekcyjnej obraz Matki Boskiej Częstochowskiej.  Protest się udał, ale Michałowi jako przywódcy strajku obniżono ocenę ze sprawowania, choć i tak szkołę skończył z wyróżnieniem. 

Spełnione marzenie - ks. Sopoćko

Michał Sopoćko od dzieciństwa marzył, by zostać księdzem. Na przeszkodzie stała bieda. Gdy przyjechał do Wilna, zupełnie nie wiedział dokąd pójść. Nie miał pieniędzy, ani dachu nad głową. Wreszcie przyjęła go pani Jadwiga Walc, która prowadziła internat dla chłopców. Tu przez rok uczył się do egzaminów. W 1910 r. został studentem pierwszego roku seminarium w Wilnie. Gdy był na drugim roku zmarła mu mama. Był tak ubogi, że buty na święcenie pożyczył od kolegi. 

Kapłaństwo

Młody ks. Sopoćko został skierowany do swojej pierwszej parafii w miejscowości Taboryszki. Od razu zajął się tam młodzieżą. Założył chór parafialny, utworzył bibliotekę. Zorganizował kaplice  w odległych od Taboryszek miejscowościach: Miednikach Królewskich i Onżadowie. Sam tam dojeżdżał rowerem, albo chodził na pieszo, nie zważając na znaczne odległości. Organizował we wsiach szkoły dla dzieci i sam je opłacał. W Taboryszkach  z wielkim oddaniem pracował 4 lata. 

Następnie skierowano go do Warszawy, gdzie był kapelanem wojskowym. Pomagał także walczącym na froncie I wojny światowej żołnierzom. Potem w  Wilnie wykłada dał w seminarium i na  Uniwersytecie Wileńskim. 

Spotkanie, które wszystko zmieniło

To w Wilnie w roku 1933 , gdy był spowiednikiem sióstr zakonnych - spotkał s. Faustynę Kowalską. Widział ją pierwszy raz, ale ona oznajmiła, że zna go ze swoich wizji. Powiedziała mu też, że otrzymała specjalne zadanie: namalowania obrazu z Panem Jezusem Miłosiernym. Ale nie miała talentu malarskiego i nie kto inny, a ks. Sopoćko miał jej w tym pomóc. Ks. Sopocko nie od razu uwierzył Faustynie. Wysłał ją najpierw do na badania psychiatryczne. Gdy się okazało, że jest zupełnie zdrowa - zaczął jej pomagać. Tak się złożyło, że sąsiadem ks. Sopoćki był malarz Eugeniusz Kazimirowski. To jego właśnie ks. Sopocko poprosił o namalowanie obrazu według widzeń s. Faustyny. Malarz potrzebował modela. Został nim ks. Sopoćko. Godzinami stał z podniesioną prawą ręką, a lewą trzymał na sercu. Obraz ten wisi do dziś w kościele Miłosierdzia Bożego w Wilnie. 

Propagator Bożego Miłosierdzia

Już w roku 1937 ks. Sopoćko wydrukował pierwsze obrazki z Jezusem Miłosiernym. Doradził też siostrze Faustynie, żeby zaczęła pisać „Dziennik”. W ostatnim swoim liście do ks. Sopocki, na parę miesięcy przed śmiercią Faustyna pisała: „Ciekawam co u Kochanego Ojca słychać? Jak zdrowie, czy się poprawiło? Prosiłam Boga aby raczył Ojca zachować na długie lata przy dobrym zdrowiu, bo potrzeba tego, dla głoszenia Bożego Miłosierdzia”. Faustyna zmarła w 1938 r. 

Po wojnie w roku 1947 r. Sopoćko na zawsze opuścił Wilno i przeniósł się do Białegostoku, gdzie wykładał w seminarium duchownym. Spędził tam 33 lata. Żył 87 lat. Zmarł w domu Sióstr Misjonarek przy ul. Poleskiej 15 lutego 1975 r., 28 września 2008 r. Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Białymstoku został beatyfikowany. 

Ks. Sopoćko był niestrudzonym misjonarzem Bożego Miłosierdzia i nieustannie walczył o to, by prawda o Bożym Miłosierdziu, która została przekazana przez Siostrę Faustynę -  rozeszła się na cały świat.  

POWIĄZANE TEMATY:ks sopoćkomichał sopoćko
  Lidia Lasota
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
Komitet do spraw pożytku publicznego
NIW
Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030
PROO