KalendarzRolników.pl
PARTNERZY PORTALU
  • Partner serwisu Województwo Podlaskie
  • Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
  • województwo łódzkie
  • Partner serwisu Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
  • Partner serwisu KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
  • Narodowy Instytut Wolności
  • Partner serwisu Krajowa Rada Izb Rolniczych

WYSZUKIWARKA

Ukradli zwłoki?

Opublikowano 13.04.2022 r.
przez Lidia Lasota
Przez swoje Zmartwychwstanie Jezus objawił, że jest nie tylko zapowiadanym przez stulecia i oczekiwanym przez Żydów Mesjaszem, ale że jest On prawdziwym Bogiem. Zmartwychwstanie Chrystusa jest faktem, dzięki któremu zaistniała wspólnota Kościoła. Jest fundamentem, z którego wyrasta i na którym wznosi się gmach całej chrześcijańskiej wiary. 

A może zwłoki Jezusa jednak wykradziono? Niektórzy twierdzą też, że to nawet sami uczniowie zabrali ciało Jezusa z grobu. Mateusz w Ewangelii pisze, że  plotka ta od samego początku była rozpowszechniana przez Żydów. Arcykapłani przekupili żołnierzy: „Powiedzcie, że uczniowie jego w nocy przyszli i ukradli go, gdy spaliśmy. A jeśliby o tym usłyszał namiestnik, my go przekonamy i wam bezpieczeństwo zapewnimy. Wzięli więc pieniądze i postąpili tak, jak ich pouczono. I rozniosła się ta wieść wśród Żydów aż po dzień dzisiejszy”

Ale jak ktoś mógł wykraść zwłoki, jak tego mógł dokonać? Skoro oddział straży rzymskiej nie składał się 2 ludzi w krótkich spódniczkach stojących z drewnianymi włóczniami, jak to jest pokazywane na różnych „świętych obrazkach”. Taki oddział mógł się składać nawet z 16 żołnierzy. Prawdopodobnie 4 ludzi stało przed grobem. Pozostałych 12 ułożyło się do snu w półkolu przed nimi - głowami do środka. Aby wejść do grobu, złodzieje musieliby wpierw przejść po tych, którzy spali. Co 4 godziny budzono następną czwórkę. Przed postawieniem straży miejsce pochówku zostało oficjalnie zapieczętowane. Dodatkowo po zasunięciu przy pomocy dźwigni olbrzymiego kamienia, rozciągnięto przed nim sznur, którego oba końce przymocowano do skały gliną do pieczętowania. Na glinie odciśnięto znak - sygnetem rzymskiego namiestnika. Ponieważ była to pieczęć rzymska, stwierdzała fakt, że ciało Chrystusa jest chronione mocą i autorytetem samego Imperium Rzymskiego. Każdy próbujący poruszyć kamień zamykający wejście do grobu musiałby naruszyć pieczęć i w ten sposób narazić się na gniew Rzymu.

Pomimo wszystkich tych przeszkód zwłoki zniknęły. Pozostały tylko nierozwinięte, zapadnięte do wewnątrz płótna w kształcie ciała. A głaz, zastawiający wejście do grobu odnaleziono nieopodal na wzniesieniu

To dlatego św. Jan, naoczny świadek, najmłodszy uczeń zapisał, że gdy wraz z Piotrem weszli do pustego grobu, zobaczyli: „leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu”. Ten widok przekonał Jana, że Pana Jezusa nikt nie zabrał z grobu, ani też że nie powstał jak Łazarz. Jan wiedział, że stało się coś innego, coś zupełnie nowego, dotąd niespotykanego. To dlatego, jak mówi Ewangelia: „ujrzał i uwierzył”

Jeśli uczniowie rzeczywiście zabraliby ciało, a Chrystus byłby martwy, to pojawia się problem wyjaśnienia Jego ukazywania się po śmierci.
A może to nie uczniowie, a Żydzi lub Rzymianie - usunęli ciało! Ale dlaczego mieliby to zrobić, skoro przy grobie postawili straże? Potem władze rzymskie milczały, gdy apostołowie nauczali o zmartwychwstaniu Jezusa w Jerozolimie, Choć kapłani żydowscy robili wszystko, by nie dopuścić do rozprzestrzeniania się informacji o zmartwychwstaniu. Aresztowali Piotra i Jana, bili ich i zastraszali, próbując zamknąć im usta. Przecież, gdyby byli w posiadaniu ciała Chrystusa, mogliby pokazywać je na ulicach Jerozolimy. Bardzo łatwo zdusiliby chrześcijaństwo w zarodku. Nie zrobili tego, bo nie posiadali ciała.

Inna dość popularna teoria – Jezus nie umarł a zemdlał. W  grobie, odzyskał przytomność, wyszedł z grobu i ukazał się swoim uczniom. Znowu odwołajmy się do zapisków w Ewangeliach. Piłat zdziwił się, że Jezus tak szybko skonał. Gdy upewnił go w tym Setnika, który widział na własne oczy, jak „jeden z żołnierzy włócznią przebił bok Jezusa i zaraz wyszła krew i woda. Dlatego  Józef i Nikodem zdjęli ciało, zawinęli je w prześcieradła i złożyli w nowym grobie będącym własnością Józefa. Czyż byłoby możliwe, by po biczowaniu,  nałożeniu korony cierniowej i ukrzyżowaniu – przybiciem gwoźdźmi,  przebiciem serca włócznią Jezus przeżył i ocknął się w grobowcu? A następnie sam  przesunął kamień i nie zauważyli tego strażnicy? Niemożliwe. Zresztą sam nie tylko przepowiedział, że zmartwychwstanie, ale już potem wiele razy mówił, że umarł i zmartwychwstał. 

„Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał! Alleluja!”
 

POWIĄZANE TEMATY:zmartwychwstanie
  Lidia Lasota
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
Komitet do spraw pożytku publicznego
NIW
Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030
PROO