KalendarzRolników.pl
PARTNERZY PORTALU
  • Partner serwisu KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
  • Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
  • Narodowy Instytut Wolności
  • Partner serwisu Krajowa Rada Izb Rolniczych
  • Partner serwisu Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
  • Partner serwisu Województwo Podlaskie

WYSZUKIWARKA

Co z tą słomą?

Opublikowano 13.07.2022 r.
Wielu z nas zastanawia się każdego roku przed żniwami nie tylko nad tym, ile ton ziarna zbierze, ale także nad tym, co zrobić ze słomą...?!

słoma

Co zrobić ze słomą?

Mamy wątpliwości, czy pozyskamy jej odbiorcę? Czy odbiór będzie zawierał usługę belowania? W jakiej cenie uda się ją sprzedać i jak długo trzeba będzie czekać na jej odbiór...?

Rozważamy, czy może po prostu lepiej użyć sieczkarni podczas zbioru i pozostawić resztki na polu. To zapewne dręczące pytania i, oczywiście, nie są one bezpodstawne. Gorączkowo zaczynamy więc kalkulować nasze wpływy i wydatki. 

Dawniej takie pytania nie zaprzątały głów naszych ojców czy dziadków. Praktycznie każde gospodarstwo funkcjonowało w oparciu o produkcję roślinną i zwierzęcą. Obecne wymogi i ceny spowodowały jednak, że zdecydowana większość małych gospodarstw zaprzestała chowu i hodowli zwierząt, wybierając tym samym wyłącznie produkcję roślinną z „bonusem” w postaci pracy zawodowej poza gospodarstwem. 

Ten funkcjonujący zdecydowany podział na małe i duże gospodarstwa wygenerował wiele zmian. Jednak tak, jak dawniej, niewielu z nas ma własny kombajn zbożowy, a co za tym idzie, wartość takiej usługi stanowi dla nas jeden z nieubłaganych i koniecznych kosztów. 

Usługa „kombajnowania” wraz z użyciem sieczkarni jest zdecydowanie coraz droższa. Reasumując wszystkie za i przeciw, zaczynamy wyszukiwanie potencjalnego odbiorcy słomy. Napięcie potęguje, oczywiście, CENA. Tutaj należałoby uważać. Niejednokrotnie słyszymy o nagminnych, nieterminowych wypłatach za zebraną od rolników słomę. Nierzadko też gospodarze z poirytowaniem narzekają na długi okres oczekiwania na odbiór gotowych beli. Często też widać na polach, jak rolnicy sami skutecznie przepychają zrolowane źdźbła w jedno konkretne miejsce, aby móc terminowo wykonać kolejne, planowane prace polowe. 

Zanim podejmiemy decyzję w kwestii zagospodarowania słomy, pamiętajmy jednak o innych aspektach, np. o tym, że w przypadku jej sprzedaży i braku zwierząt w gospodarstwie narażamy się na ryzyko wyjałowienia gleby. Prowadzimy uprawę roli często dość intensywnie, zgodnie z zasadą: „biorę i biorę”. Wygoda powinna jednak ustąpić rozsądkowi i odpowiedzialnej dbałości o grunty, według reguły: „biorę i daję”. Samo wprowadzanie wapna i nawozów do gleby nie pomoże nam utrzymać odpowiedniej kultury. Słoma jest ważnym elementem próchnicy gleby i zawiera cenne pierwiastki, chociażby potas. Chroni on rośliny przed stresem, pośrednio przyczynia się do magazynowania wody opadowej i poprawia efekt nawożenia azotem. Przy czym, wartość nawozowa słomy zależy od gatunku rośliny uprawnej, z której ona pochodzi , a także od uzyskanych plonów.

Konkludując, zbiór i sprzedaż słomy powinny być dla nas racjonalnym i logicznym posunięciem tylko w sytuacji, gdy nasze gleby są zasobne w próchnicę oraz gdy ilość słomy jest duża, a jej jakość wysoka. 

Takie działanie będzie na ogół generowało krótkotrwały przychód dla gospodarstwa, ponieważ finalnie i tak będziemy musieli pokryć koszty związane z zaopatrzeniem gleby w odpowiednie nawożenie, które uzupełni zebrane z pola składniki pokarmowe.

Wracając do kwestii ewentualnego pozostawienia resztek pożniwnych na polu, czyli rozdrobnionej słomy, warto wiedzieć, że w celu przyspieszenia jej rozkładu należy, oczywiście, zastosować azot, wapno lub preparaty biologiczne. Ważne jest również odpowiednie ustawienie maszyny, aby słoma była dobrze rozdrobniona i rozrzucona po polu, a następnie wymieszana z glebą.

Drogi Rolniku, to na Twoich barkach spoczywa dokonanie wyboru. Przeanalizuj wszystkie koszty związane z daną uprawą, oceń wielkość spodziewanego plonu i orientacyjną ilość słomy. Zastanów się nad tym, ile pobrałeś od natury i ile możesz dać glebie od siebie. Weź pod uwagę koszt nawozów kupowanych jesienią i wiosną. Z pewnością podejmiesz możliwie najlepszą decyzję ekonomiczną! Nie bój się popełniać przy tym błędów. Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi.

 

 
Marek Langowski, Magdalena Szydło
Artykuł opracowany we współpracy z Łódzkim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Bratoszewicach 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
POWIĄZANE TEMATY:co ze słomąsłoma
Komitet do spraw pożytku publicznego
NIW
Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030
PROO