KalendarzRolników.pl
PARTNERZY PORTALU
  • Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
  • Partner serwisu KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
  • Partner serwisu Krajowa Rada Izb Rolniczych
  • Partner serwisu Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
  • Partner serwisu Województwo Podlaskie
  • województwo łódzkie
  • Narodowy Instytut Wolności

WYSZUKIWARKA

Chleb w polskiej tradycji

Opublikowano 23.10.2022 r.
Większość Polaków nie wyobraża sobie codziennych posiłków bez chleba, sięgając po niego podczas śniadania, obiadu i kolacji. Polskie pieczywo jest doceniane poza granicami naszego kraju, stąd dynamicznie powstają piekarnie wypiekające tradycyjny chle

„Każdy idzie tam, gdzie go wabią chleby”

Chleb jedli już pierwsi Słowianie, którzy piekli go na rozgrzanych kamieniach, a gotowe podpłomyki nazywali „wychopniem”. Pierwsze informacje o polskim chlebie pochodzą z czasów Bolesława Chrobrego. Podanie głosi, że podczas jednej z wypraw z mijanego domostwa, do króla dotarł przyjemny zapach wypiekanego ciasta. Gospodarz poczęstował władcę chlebem, a ten na pamiątkę tego wydarzenia nazwał miejscowość Piekarami. Uważa się, że w średniowieczu Polska była wiodącym krajem w uprawie zboża, które wyróżniało się pod względem jakości i eksportowane było do innych państw. 

W XII wieku rozpoczęto budowę młynów, co spowodowało umocnienie pozycji chleba, a wraz z tym powstały nowe cechy – piekarskie. Wypiekano już ciemny chleb żytni, ale również i białe rogale oraz obwarzanki, które sprzedawano podczas jarmarków. Wypiekano też pieczywo z mieszanych składników, z dodatkiem ziemniaków, grochu lub kory dębowej czy korzeni roślin. Najczęściej jednak sięgano po mąkę pszenną. 

„Aż miło na duszy, jak świeży chleb puszy”

Chleb w słowiańskiej tradycji to symbol pożywienia, ale także dostatku i pomyślności. Pojawiał się na świątecznym stole, gdzie zawsze zajmował centralne miejsce. Jeszcze do teraz w niektórych domach przetrwały opowieści o zwyczajach panujących podczas pieczenia chleba. Jest to np. zwyczaj pieczenia chleba bożonarodzeniowego. Gospodyni w dzień poprzedzający Wigilię, włożywszy chleb do pieca, robiła wiecheć ze słomy i wkładała go do buta. Pozostawał on przy gospodyni aż do Trzech Króli, kiedy to został palony, a dymem okadzano domowników, wierząc, że zapewni im się szczęście. Oprócz tradycyjnego chleba robiono także „szczodraki”, czyli małe bułeczki w różnych kształtach, którymi częstowano kolędników. Prawdopodobnie łamanie opłatkiem jest pozostałością dawnych tradycji, według których chleba nie należało kroić (a już na pewno nie pierwszy wypieczony bochenek!), ale odłamywać po kawałku. Według podań na Nowy Rok pieczono małe figurki w kształcie zwierząt, nazywane „nowe latka”, co miało chronić w następnym roku przed chorobami i nieszczęściami, a pierwszego dnia wiosny z ciasta chlebowego przygotowywano bocianie łapki oraz miniaturki narzędzi rolniczych. 


Chleb towarzyszył ludziom od narodzin aż po śmierć. Nowo narodzonemu dziecku, jego matka chrzestna ofiarowywała kukiełkę z ciasta chlebowego, aby nigdy w życiu nie zaznało głodu. W niektórych regionach Polski, świeżo upieczona mama zatykała noworodkowy kawałek chleba za pasek, aby chronić je przed złymi mocami. W okresie międzywojennym, po narodzinach dziecka matka i matka chrzestna obdarowywały się wzajemnie kołaczami. Symbolizowały one przyjęcie na siebie obowiązku wychowania dziecka.

„Chleb z solą – znak i hasło zgody”

Do dziś przetrwał zwyczaj witania nowożeńców chlebem i solą. Nazywany kiedyś kołaczem, wypiekany tylko raz z najlepszej mąki i wody przez korowajnice (panny lub mężatki) w przeddzień wesela. Symbolizować miał płodność i gościnność, a na zabawie weselnej zastępował dzisiejszy tort. Dekorowano go zazwyczaj ozdobami z ciasta: drzewem życia, ptakami, królikami czy różami; dodatkowo po upieczeniu ozdabiano go żywymi ozdobami: kwiatami, jemiołą czy jarzębiną. W kulminacyjnym punkcie zabawy był dzielony między gośćmi. 
Chleb miał także swoje miejsce w tradycji pogrzebowej. Używano go podczas ceremonii, wierząc że będzie pokarmem dla duszy zmarłego oraz jego przodków. Wierzono też, że chleb da ochronę przed niepożądaną interwencją dusz z zaświatów. 
Obecnie pozostał co prawda szacunek do chleba, wpajany od wielu pokoleń, jednakże jest on traktowany głównie jako źródło pożywienia i zbilansowanej diety. Odchodzimy od wysoko przetworzonego pieczywa, skłaniając się do poszukiwań zdrowszej alternatywy pieczywa. Stawiamy na grubo mielone mąki i dodatek nasion. Wracamy do starych przepisów i starych odmian zbóż udowadniając, jak ważne są osiągnięcia minionych pokoleń. 


Przepis na szybki chlebek Reginy


Składniki:

  • 1 kg mąki krupczatki,
  • 1,5 łyżki soli,
  • 5 dag świeżych drożdży,
  • 2 łyżki cukru,
  • 3 łyżki sezamu,
  • 2 łyżki ziaren dyni,
  • 1 szklanka otrąb (dowolnych),
  • 6 łyżek ziaren słonecznika,
  • 6 łyżek siemienia lnianego,
  • 1 litr ciepłej wody.


Wykonanie: mąkę, ziarna, sól, cukier, pokruszone drożdże wymieszać dokładnie w misce, zalać ciepłą wodą i ponownie rozmieszać. Ciasto przykryć bawełnianą ściereczką i odstawić na 30 minut. W tym czasie ciasto zwiększy swoją objętość. Rozmieszać ponownie i przełożyć do natłuszczonych foremek, można posypać wierzch chleba ziarnami sezamu, maku lub siemienia. Znowu nakryć ściereczką i odstawić na kolejne 30 minut. Foremki wkładać do zimnego piekarnika i piec ok. 1 godziny w temperaturze 180°C.

Chlebek nadaje się do zjedzenia nawet kilka dni po upieczeniu. Można go również zamrozić zaraz po ostygnięciu, a odmrożony smakuje równie dobrze.

Polecam również poeksperymentować z mąką. Udaje się również na mące graham, pełnoziarnistej oraz z dodatkiem mąki kukurydzianej.

Smacznego!

 

Wiersz Władysława Bełzy                       

Abecadło o chlebie
ABC
Chleba chcę,
Lecz i wiedzieć mi się godzi,
Z czego też to chleb się rodzi.
DEF
Naprzód siew:
Rolnik orze ziemię czarną
I pod skibę rzuca ziarno.
GHI
Ziarno w lot
Zakiełkuje w ziemi łonie,
I kłos buja na zagonie.
JKL
Gdy już cel
Osiągnięty gospodarza,
Zboże wiozą do młynarza.
ŁMN
Każde źdźbło,
za obrotem kół, kamienia,
W białą mąkę się zamienia.
OPR
To już kres!
Z młyna piekarz mąkę bierze
I na zacier rzuca w dzieże.
STU
I co tchu
W piec ogromny wkłada ciasto,
By chleb miały wieś i miasto.
WYZ
I chleb wnet!
Patrzcie, ile rąk potrzeba,
Aby mieć kawałek chleba.

 
Emilia Kucińska
"Wieś Kujawsko-Pomorska", lipiec 2022 r. Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie 
 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do niego tutaj
POWIĄZANE TEMATY:chleb
Komitet do spraw pożytku publicznego
NIW
Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030
PROO