KalendarzRolników.pl
PARTNERZY PORTALU
  • województwo łódzkie
  • Partner serwisu KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
  • Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
  • Partner serwisu Województwo Podlaskie
  • Partner serwisu Krajowa Rada Izb Rolniczych
  • Narodowy Instytut Wolności
  • Partner serwisu Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie

WYSZUKIWARKA

Ks. Michał Rapacz - "Niech się dzieje Twoja wola Panie"

Opublikowano 10.10.2022 r.
przez Lidia Lasota
W nocy z 11 na 12 maja 1946 r. na plebanię w Płokach wtargnęło kilkunastu napastników. Po brutalnym przesłuchaniu ks. Rapacza odczytano mu wyrok śmierci. Wychodząc z plebanii powtarzał „Niech się dzieje Twoja wola, Panie”. Przez godzinę prowadzano go na postronku wokół kościoła i dotkliwie bito. Potem w pobliskim lesie postawiono go pod sosną, uderzono tępym narzędziem w głowę i strzelono z bliska w jej bok. Ksiądz jeszcze żył, więc padł drugi strzał – tym razem w czoło. 

ks. michał rapacz

Historia ks. Michała Rapacza

Ks. Michał Rapacz w chwili wybuchu II wojny światowej pełnił obowiązki proboszcza w parafii Płoki w Diecezji Krakowskiej. W czasie okupacji hitlerowskiej miejscowość została wciągnięta do Rzeszy i ani ksiądz proboszcz ani mieszkańcy nie uniknęli nazistowskich represji. Był gorliwym duszpasterzem, czcicielem Matki Bożej, oddanym i miłosiernym dla parafian. Współpracował z Armią Krajową, a później po wojnie pomagał żołnierzom ukrywającym się przed UB. Po zakończeniu II wojny światowej przyszła druga równie groźna okupacja sowiecka i równie groźne niebezpieczeństwo ze strony komunistów.  

Już pierwsza po wypędzeniu Niemców wizyta duszpasterska uświadomiła mu jaki zamęt w ludzkich umysłach spowodowała tocząca się w kraju walka polityczna. Środowisko Płok nie było przychylne Kościołowi. Wrodzy kościołowi mieszkańcy dawali mu odczuć, że jest „narzędziem wrogów nowego ustroju”. Złą atmosferę potęgowały przygotowania do wyborów. Na koniec czerwca 1946 r. komuniści zarządzili tzw. głosowanie ludowe, które miało być generalną próbą rozprawienia się z opozycją przed wyborami w 1947 r. i spacyfikowania społeczeństwa. Ks. Rapacz na kazaniach wielokrotnie upominał się o sprawiedliwość i prawdę. Nie podobało się to wyznawcom nowej ideologii. Ksiądz znany ze swoich poglądów zaczął otrzymywać pogróżki. Lokalni działacze PPR, dufni w swoje zbrojne ramię – bezpiekę, nie kryli zbrodniczych planów wobec ks. Rapacza. Na zebraniu partyjnym w Trzebini otwarcie mówili o zamordowaniu niewygodnego księdza. Proboszcza ostrzeżono o tych zamiarach i grożącym mu niebezpieczeństwie i doradzano mu ucieczkę z Płok. Ks. Rapacz nie chciał jednak opuścić swoich parafian. Jak mówił  - nie pozwala mu na to sumienie kapłańskie.

W nocy z 11 na 12 maja 1946 r. wtargnęło na plebanię kilkunastu napastników. Ks. Rapacza zaciągnięto na górę, pytano o kontakty z AK i męczono ponad godzinę. Świadek tych zdarzeń siostra księdza, która prowadziła mu gospodarstwo domowe, zamknięta przez napastników w oddzielnym pomieszczeniu, słyszała głośniejsze rozmowy i odpowiedzi księdza. Prawdopodobnie odczytano mu wyrok śmierci, a wyprowadzany z plebanii powtarzał „Niech się dzieje Twoja wola, Panie”

Wyprowadzono księdza na zewnątrz i upokarzano przez kolejną godzinę, prowadzając na postronku wokół kościoła i dotkliwie bijąc. Potem wyprowadzono go kilometr dalej, do lasu. Postawiono go tam pod sosną, uderzono tępym narzędziem w głowę, a potem strzelono z bliska w jej bok. Ksiądz prawdopodobnie wciąż jeszcze żył, więc padł drugi strzał w czoło. 

Z mieszkania księdza nic nie zginęło, motyw napaści nie był rabunkowy. Bandyci przyszli więc z zamiarem pozbawienia życia niewygodnego kapłana. W kronice parafii odnotowano, że był to już trzeci napad na plebanię. Poprzednim razem udało się księdzu uciec przez okno.

Przez wiele lat zabraniano mówić o ks. Michale Rapaczu, zamordowanym „in odium fidei” – z nienawiści do wiary. Pamiętał za to Kościół, rodzina, życzliwi parafianie. W 1996 r. w sprawie śmierci ks. Rapacza wszczęto nowe śledztwo. Zdołano ustalić nazwiska funkcjonariuszy UB odpowiedzialnych za śmierć kapłana z terenu powiatu chrzanowskiego, ale nikomu nie postawiono zarzutów. Żyjący ubecy zasłaniali się niepamięcią, były szef UB w Chrzanowie miał stwierdzić, że nigdy nie słyszał o zabójstwie ks. Rapacza ani o nim samym. W 2002 r. umorzono śledztwo z powodu „niemożności wykrycia sprawców”. Obecnie trwa proces beatyfikacyjny Sługi Bożego Michała Rapacza. 
 

Fot. 1

  Lidia Lasota
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
Komitet do spraw pożytku publicznego
NIW
Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030
PROO