KalendarzRolników.pl
PARTNERZY PORTALU
  • Partner serwisu Krajowa Rada Izb Rolniczych
  • Narodowy Instytut Wolności
  • Partner serwisu Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
  • Partner serwisu Województwo Podlaskie
  • województwo łódzkie
  • Partner serwisu KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
  • Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego

WYSZUKIWARKA

Jan Chrzciciel - ostatni prorok pierwszego przymierza

Opublikowano 30.11.2022 r.
przez Lidia Lasota
Jan Chrzciciel to ostatni prorok pierwszego przymierza. Być może rodzice Jana – Elżbieta i Zachariasz spodziewali się lepszego życia dla swojego jedynego syna. Ale on miał misję do wypełnienia i wielkie poczucie obowiązku.

jan chrzciciel

Jan Chrzciciel 

Sposób życia Jana i zadanie jakie otrzymał od Boga upodobniły go do proroka Eliasza. Nosił ubranie z wielbłądziej sierści i skórzany pas na biodrach. Jego pokarmem była szarańcza i miód leśny. Podobnie, jak prorok Eliasz żyjący na pustyni i walczący z bałwochwalstwem kilka wieków wcześniej. Dodać należy, że według żydowskich proroctw przed Mesjaszem miał pojawić się drugi Eliasz lub ktoś do niego podobny. 

Ojciec Jana - Zachariasz pewnie wyobrażał sobie, że Jan podobnie jak on zostanie kapłanem. Jan miałby wówczas  wysoką pozycją w społeczeństwie i powszechny szacunek. Ale on wybrał inną drogę. Po śmierci rodziców, przeniósł się na pustynię. Nie chodził po wszystkich ziemiach zamieszkałych przez Żydów, obchodził tylko okolice Jordanu, głosząc chrzest nawrócenia, by zmazać swoje grzechy. 

Jan Chrzciciel głosił swoje orędzie nie tylko słowami, ale i sposobem życia, pełnym czystości i surowej prostoty. Być może dlatego przepowiadanie Jana było nadzwyczaj skuteczne, co potwierdzają Ewangelie, a także źródła pozabiblijne - pisma starożytnego historyka Józefa Flawiusza. Przychodzili do niego nawet celnicy będący w służbie rzymskiej, co więcej - żołnierze. Działalność Jana wywołała poruszenie nie tylko wśród prostego ludu, ale także wśród jerozolimskiej arystokracji związanej z rodami kapłańskimi czyli saduceuszów oraz faryzeuszów. Słynęli z gorliwego zachowywania wszystkich przepisów Tory, których liczy aż sześćset trzynaście.

Poganie, którzy chcieli przejść na judaizm musieli się nawrócić i ochrzcić. Faryzeusze i saduceusze w swej pysze twierdzili, że zbawienie należy się im tylko z tego powodu, że są potomkami Abrahama. Czuli się zwolnieni z obowiązku nawrócenia. Według nich tylko poganie powinni się nawracać i chrzcić. Jan twierdził coś zgoła odmiennego. Żydzi, potomkowie Abrahama  potrzebują tego samego, co poganie. Dlatego upominał ich mocnymi słowami: 

„Plemię żmijowe, kto wam pokazał jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie wiec godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: Abrahama mamy za ojca”. Jan ostro mówi, że czyniąc zło i tkwiąc w grzechu są bardziej potomstwem żmij niż Abrahama. Do jego rodu należą tylko z urodzenia, gdyż nie naśladują wiary swojego praojca i postępują wobec bliźnich jak złośliwe żmije. Traktował ich na równi z poganami. 

Orędzie Jana Chrzciciela składało się z dwóch elementów: wezwania do pokuty i zapowiedzi przyjścia Mesjasza. Uściślić należy, że Jana Chrzciciel choć sam był radykałem, nie wzywał ludzi do rewolucji i radykalnych gestów, do tego, by porzucili domy, miejsca pracy i rodziny, wyrzekli się wszystkiego i udawali na pustynię - służyć Chrystusowi.  Jan nie potępiał celników ani żołnierzy – przestrzegał przed nadużyciami, które były ich udziałem. 

Sam siebie nazywał „głosem”. Był potężnym, surowym głosem! Czuć w nim było absolutne przekonanie o słuszności spraw, które głosi, a także bezgraniczne zaangażowanie w powierzoną misję. Jan nie był miły, układny, uśmiechnięty ani dyplomatyczny. Był oschły, zasadniczy, surowy, a nawet momentami groźny. Nie przebierał w słowach, nazywał grzechy po imieniu. Każdego na wskroś prześwietlał i poddawał krytycznej analizie. 

Co te wielkie tłumy ciągnęło do Jana na pustynię? Przecież nie było tam nic atrakcyjnego, rozrywkowego, nic śmiesznego, nic wygodnego, ani ładnego, ani nie dawano za darmo posiłku i napoju! Wręcz odwrotnie, ludziom tam docierającym – towarzyszyło utrudzenie, pot, zmęczenie, pragnienie. Wokół tylko skały i piasek, nic szczególnego. Ale był On – wielki prorok. Ostatni prorok Starego Przymierza. 

POWIĄZANE TEMATY:jan chrzciciel
  Lidia Lasota
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
Komitet do spraw pożytku publicznego
NIW
Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030
PROO