KalendarzRolników.pl
PARTNERZY PORTALU
  • ODR Bratoszewice
  • Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
  • Partner serwisu Krajowa Rada Izb Rolniczych
  • Narodowy Instytut Wolności
  • Partner serwisu Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie

WYSZUKIWARKA

Karnawałowe szaleństwo

Opublikowano 28.01.2023 r.
Wraz ze świętem Trzech Króli (6 stycznia) rozpoczynamy czas balów, przebieranek, przyjęć i imprez integracyjnych. Tradycja karnawałowych zabaw znana jest zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. To jeden z bardziej uniwersalnych zwyczajów.  

Nie jest do końca jasne, skąd się wziął karnawał. Coraz częściej uznaje się jednak, że wywodzi się on z tradycji chrześcijańskiej i jest ściśle powiązany z czterdziestodniową pokutą, przygotowującą do przeżycia – najważniejszych dla katolików – świąt wielkanocnych. Kościół już w średniowieczu (kojarzonym z ascezą) dawał na czas karnawału przyzwolenie na błaznowanie i folgowanie zmysłom. 

KARNAWAŁ NA ŚWIECIE

Każdy kraj ma własne tradycje związane z tym okresem. W Wenecji odbywa się obecnie jeden z najbardziej znanych i atrakcyjnych karnawałów w Europie. Znany jest przede wszystkim z pięknych kostiumów i masek, które przywdziewają jego uczestnicy (niegdyś miały one zapewnić anonimowość i nieskrępowanie, wyzwalały więc z podziałów klasowych czy religijnych). Wenecja w tym czasie żyje zabawą, zjeżdżają się turyści i artyści, a na uliczki wychodzą tancerze. Równie spektakularny jest karnawał w Rio de Janeiro w Brazylii. Słynie on z hucznych obchodów, do których przygotowania trwają przez cały rok.

Jedną z największych atrakcji jest konkurs szkół samby. Podczas kolorowych, pełnych przepychu parad liczne zespoły żywiołowo prezentują swoje 
umiejętności taneczne, wymyślne układy choreograficzne i kunsztowne kostiumy. Pasjonaci budują ozdobne pojazdy, na których odbywają się występy. Karnawał w Rio to prawdziwa feeria barw. Słusznie zasłużył on na miejsce w Księdze Rekordów Guinnessa, jako największe wydarzenie tego typu na świecie.

Najwcześniej, bo już 11 listopada, świętowanie karnawału rozpoczynają mieszkańcy Nadrenii Północnej-Westfalii w Niemczech. Na ulicach pojawiają się liczne defilady, a ich uczestnicy rozrzucają z platform słodycze. Ciekawostką jest, że w ostatni czwartek karnawału kobiety obcinają nożycami krawaty mężczyzn i symbolicznie przejmują władzę w miastach. 

Karnawał w Nicei we Francji słynie z bitew kwiatowych. Organizowane są tam kolorowe marsze wypełnione muzyką i… pięknymi zapachami. Przejeżdżające przez ulice miasta platformy ozdobione są bowiem kwiatami, a uczestnicy defi lad obrzucają się, m.in.: gałązkami mimozy, liliami, gerberami czy różami. 

W Binche w Belgii odbywa się rewia mająca sławić powrót wiosny. Niekończąca się rzeka najróżniejszych postaci płynie przez ulice w rytm wybijany na werblach. Symbolem tego karnawału są charakterystyczne stroje i woskowe maski błaznów zwanych gilles, którzy maszerują w korowodzie podczas ostatniego dnia zabawy. W koszykach niosą pomarańcze, którymi obrzucają zgromadzony tłum, co ma przynosić szczęcie. 

POLSKIE TRADYCJE KARNAWAŁOWE


Polskie tradycje karnawałowe są również bogate i ciekawe. W języku staropolskim ten czas zimowych zabaw zwany był zapustami lub mięsopustem, gdyż stanowił swoistego rodzaju pożegnanie z jedzeniem mięsa przed Wielkim Postem. Okoliczność ta wymagała odpowiedniej oprawy muzycznej i artystycznej.

Największą atrakcją karnawałową były polowania kończące się ogniskiem oraz wielogodzinne, a nawet kilkudniowe kuligi prowadzone przez wodzireja, którym towarzyszyła muzyka, śpiewy i dobra zabawa. 

Szlacheckie sanny urządzane były z wielką fantazją i należały do ulubionych karnawałowych igraszek naszych przodków. Właściciele ziemscy zaprzęgali konie do wielkich sań i wyruszali z wizytą do okolicznych dworów. W każdym odwiedzanym domostwie uczestniczyli w obfitych ucztach, jedli, pili i bawili się. Wydarzenie takie było zazwyczaj dużo wcześniej planowane, wymagało bowiem od gospodarzy starannego przygotowania nie tylko domu, sali do tańca, rozrywek dla gości, lecz także opracowania menu. W czasie tych zimowych zabaw rozgrzewano się staropolskim specjałem – krupnikiem. Pito ponadto tokaj, miód, wino i piwo, wznosząc przy tym toasty, co było polską specjalnością. Przez wieki ostatni toast 
przed strzemiennym (wychylanym, gdy odjeżdżający kładł nogę w strzemię osiodłanego konia) brzmiał – Kochajmy się.

Ostatkowe biesiady ostatecznie kończono tzw. podkurkiem – posiłkiem z mleka, jaj i śledzi, co miało symbolizować przejście od potraw mięsnych do postnych. Ludowe tradycje zapustowe są dość silnie zakorzenione i w niektórych miejscach naszego kraju udało im się przetrwać próbę czasu. Zrodzony pod strzechami zwyczaj urządzania pochodów przebierańców i kolędowania znamy do dziś. Maszkary zapustne – turonie, diabły, anioły, śmierć, zwierzęta domowe – miały obudzić wiosnę.

Grupy wesołej młodzieży odwiedzały wiejskie domy. Na progu chałup urządzały harce i śpiewały, domagając się przysmaków czy innych podarków. Na wsi najhuczniej obchodzono ostatki, czyli ostatnie dni karnawału – od tłustego czwartku po kusy wtorek. Właśnie wówczas przypadało największe obżarstwo, bowiem chciano na zapas zaspokoić głód przed zbliżającym się postem. 


Nieodzownym elementem zapustów były i są tańce. Tradycja karnawałowych zabaw tanecznych wywodzi się ze staropolskich obrzędów. Dawniej, utrzymywało się przekonanie, że skoki, przybierające formę tańca, mogą zapewnić płodność i urodzaj. Wierzono, że im ktoś wyżej skoczy, tym obfitsze zbierze plony. Kobiety zatem rytmicznie podskakiwały, wołając: – Na len, na konopie, żeby się rodziły, żeby nasze dzieci nago nie chodziły!

Niekiedy wtórowali im mężczyźni, wykrzykując: 


– Na owies, na pszenicę, na żyto, na ziemniaki!


W miastach bawiono się na balach i redutach, a nawet pod gołym niebem. Urządzano barwne maskarady, czyli pochody w maskach. Zwyczaj urządzania redut zrodził się w Polsce dzięki królowej Bonie. Były to publiczne bale w stylu włoskim, na których koniecznym rekwizytem wszystkich uczestników były dekoracyjne maski zasłaniające oczy lub całą twarz. Wielokroć wydarzenia te miały charakter charytatywny. Pieniądze zebrane z zakupu biletów przeznaczano zazwyczaj na rzecz ubogich. Podczas tych zabaw tańczono przy akompaniamencie orkiestry, dyskutowano, 
grano w karty i… płatano sobie figle. Czas karnawału był także doskonałą okazją do kojarzenia małżeństw, organizowania ślubów i wesel. 

POLSKI KARNAWAŁ WSPÓŁCZEŚNIE


Zapusty obchodzimy do dzisiejszego dnia. Dawniej były świętowane o wiele bardziej hucznie niż dziś. Obecnie najczęściej ograniczamy się do zabaw ostatkowych. Każdy karnawał nawiązuje do wolności i chęci celebrowania życia. Przenieśmy się więc do tej energetycznej, radosnej krainy, pełnej kolorów, tańców, ulicznych parad, wyszukanych strojów i masek, by choć na chwilę zapomnieć o codziennych problemach. 

Kiedyś pląsy i przebieranki w czasie zapustów miały zapewnić dobrobyt i przywołać szczęście na cały nadchodzący nowy rok. Dziś karnawał jest wyłącznie okazją do zabaw tanecznych i spotkań w gronie przyjaciół, w restauracjach, domach weselnych, remizach, klubach i pubach czy prywatnych mieszkaniach, ale też w teatrach, a niekiedy również na stokach narciarskich. 

Dla osób żądnych luksusu niektóre zabytkowe zamki i pałace organizują prawdziwe bale w wykwintnym stylu. Kontynuowana jest też tradycja organizowania balów dobroczynnych. Obecnie są one coraz modniejsze. Zwykle zaczynają się, zgodnie z tradycją, polonezem. Podczas takich imprez odbywa się zazwyczaj licytacja lub loteria na szczytny cel. Można zatem znaleźć umiar i równowagę między tańcem a filantropią, czyli świetnie się bawić, nie zapominając o potrzebujących. 

Koniec karnawału przypada w tym roku 21 lutego, przed środą popielcową, kiedy to w kalendarzu chrześcijańskim rozpoczyna się Wielki Post. Mamy więc jeszcze trochę czasu, by pofolgować sobie w zabawie, jedzeniu i piciu. Za sprawą organizowanych imprez i przyjęć karnawałowych chłodne i długie zimowe wieczory staną się z pewnością gwarne, kolorowe i wesołe.

 
Edyta Pijanowska-Jadczyk 
Artykuł opublikowany we współpracy z Łódzkim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Bratoszewicach 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
Komitet do spraw pożytku publicznego
NIW
Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030
PROO