KalendarzRolników.pl
PARTNERZY PORTALU
  • Partner serwisu Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
  • Partner serwisu Województwo Podlaskie
  • Partner serwisu Krajowa Rada Izb Rolniczych
  • województwo łódzkie
  • Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
  • Narodowy Instytut Wolności
  • Partner serwisu KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA

WYSZUKIWARKA

Orać czy nie?

Opublikowano 24.01.2023 r.
W rolnictwie wszystko zaczyna się od gleby i kończy na glebie. Intensywna uprawa, uproszczenia w płodozmianie oraz niezbilansowane nawożenie przyczyniły się do spadku zawartości próchnicy w glebie. Powoduje to większą jej podatność na suszę oraz erozję wietrzną i wodną oraz brak zdolności do magazynowania składników odżywczych. Te problemy widać na coraz większej liczbie pól” – twierdzi dr Tomasz Piechota z Katedry Agronomii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. 

Orać czy nie?

To pytanie nabiera obecnie zupełnie innego znaczenia, jeżeli weźmiemy pod uwagę wymogi dodatkowej praktyki w ramach ekoschematu: Rolnictwo węglowe – uproszczone systemy uprawy, z którym będziemy mieli do czynienia już w przyszłym roku. Dlatego, zanim przystąpimy do wypełniania wniosku obszarowego, musimy przemyśleć wiele kwestii, w tym też sposób uprawy gleby.

Dotychczas to raczej rolnicy posiadający wielkoobszarowe gospodarstwa wybierali systemy bezpłużne, gdyż orka była przez nich postrzegana, jako zabieg paliwożerny i czasochłonny. Natomiast na mniejszych terenach w większości nadal używają pługa, jako podstawowego narzędzia w gospodarstwie. Tradycyjna uprawa płużna ma swoje zalety, gdyż przykrywa resztki pożniwne, niszczy kiełkujące chwasty, spulchnia i napowietrza warstwę orną gleby. Pozostawia ładną, równą powierzchnię, którą później prostymi narzędziami można przygotować do siewu. Ma jednak i swoje wady. Poprzez intensywne odwracanie, rozkruszanie i wielokrotne mieszanie przyczynia się do obniżenia zawartości próchnicy, przesuszenia oraz rozpylenia roli, która z czasem staje się skłonna do zaskorupienia. 

Dodatkowo, coraz częściej mamy do czynienia z suszą rolniczą, która uwypukla te niekorzystne zmiany w strukturze gleby. Potęguje ona wszystkie błędy i niedociągnięcia agrotechniczne. Doktor Tomasz Piechota, podczas jednego ze swoich wystąpień, użył nawet sformułowania, że orka jest złem. Badania pokazują, że gleba bez orki odbudowuje się w przeciągu kilku lat. Pełne efekty tej metody uzyskujemy po kilku latach. Systemy bezorkowe mniej naruszają glebę, jednocześnie chronią ją przed erozją, zapobiegają degradacji oraz zwiększają aktywność mikroorganizmów glebowychblemy widać na coraz większej liczbie pól” – twierdzi dr Tomasz Piechota z Katedry Agronomii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. 

Za zazielenienie od 2023 r. nie będzie dopłat, a rolników czekają rewolucyjne zmiany w systemie płatności bezpośrednich. Wkrótce wielu z nich stanie przed koniecznością ważnego wyboru: aby zwiększyć poziom dopłat ponad kwotę 117 euro/ha, każdy będzie musiał wybrać praktyki w ramach sześciu ekoschematów. Jedną z tych praktyk są uproszczone systemy uprawy. 

Ich celem jest wsparcie konserwującej uprawy roli, powodujące z jednej strony zachowanie naturalnych zasobów przyrody, z drugiej – osiąganie satysfakcjonujących plonów. Chodzi o zredukowanie zabiegów uprawowych do niezbędnego minimum. Za uproszczone systemy uprawy będzie można zgarnąć 400 zł* do każdego ha, na którym będą zastosowane.

System bezpłużny (uproszczony) polega na eliminacji w uprawie gleby pługa i związanego z tym odwracania wierzchniej warstwy gleby. Jest on zastąpiony innymi narzędziami (brony talerzowe, kultywatory, spulchniacze, głębosze, a przede wszystkim agregaty uprawowe i uprawowo-siewne). Głównym wymogiem tej praktyki jest uprawa roślin na gruntach ornych prowadzona w formie konserwującej (bezorkowej) lub 
uprawy pasowej strip-till, przy czym zabiegi uprawowe wykonywane są z odstąpieniem od systemu płużnego w zespole uprawek pożniwnych i przedsiewnych. 

Po zbiorze pozostawia się na polu całość resztek pożniwnych w formie mulczu. 

Uwaga! Praktyka nie obejmuje uprawy zerowej, czyli siewu bezpośredniego, ze względu na zbyt duże negatywne skutki stosowania herbicydów.

 
Bożena Jóźwiak
Artykuł opublikowany we współpracy z Łódzkim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Bratoszewicach 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
Komitet do spraw pożytku publicznego
NIW
Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030
PROO