KalendarzRolników.pl
PARTNERZY PORTALU
  • Partner serwisu Krajowa Rada Izb Rolniczych
  • Partner serwisu Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
  • ODR Bratoszewice
  • Narodowy Instytut Wolności
  • Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego

WYSZUKIWARKA

Pacyfikacja Huty Pieniackiej

Opublikowano 27.02.2023 r.
przez Lidia Lasota
Huta Pieniacka w Małopolsce Wschodniej przed II wojną światową była jedną z największych wsi w powiecie brodzkim, w województwie tarnopolskim. 28 lutego 1944 r. oddziały SS Galizien i Ukraińskiej Powstańczej Armii dokonały pacyfikacji Huty Pieniackiej. Zginęło 850 osób.

huta pieiacka cmentarz

Huta Pieniacka

Wieś składała się ze 172 gospodarstw, w których mieszkało 487 osób, głównie narodowości polskiej. Stosunki polsko-ukraińskie do wybuchu II wojny światowej były dobre. Potem znacznie się pogorszyły. Sytuację wykorzystała Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), której celem było stworzenie niepodległego państwa ukraińskiego. Pod koniec 1942 r. powstało zbrojne ramię tej organizacji – Ukraińska Powstańcza Armia (UPA). Owoc jej działań widoczny był już w pierwszej połowie roku 1943, kiedy to zaczęły się mordy na zamieszkujących województwo wołyńskie Polakach. Początkowo były to tylko wybrane rodziny. Masowe egzekucje w Małopolsce Wschodniej rozpoczęły się pod koniec grudnia 1943 r. 

W sytuacji zagrożenia mieszkańcy Huty Pieniackiej założyli komitet samoobrony, która miała strzec wsi przed atakami w oparciu o komórkę Armii Krajowej. Przewodził jej, pochodzący ze Lwowa Kazimierz Wojciechowski ps. „Satyr”. Na początku 1944 r. do wsi przybył oddział partyzantki radzieckiej pułkownika Dmitrija Miedwiediewa, który wcześniej pomagał w odpieraniu ataków UPA na inną komórkę samoobrony w Przebrażu. 

23 lutego 1944 r. , w okolicy wsi doszło do potyczki oddziału samoobrony z Huty Pieniackiej z patrolem policyjnym Ukraińców służących w 4 Pułku Policyjnym Dywizji SS „Galizien”. W wyniku walk dwóch żołnierzy ukraińskich zginęło, a ośmiu zostało rannych. W starciu wzięły też udział oddziały UPA wspierające żołnierzy SS. Niemcy urządzili ofiarom tych walk uroczysty pogrzeb w Brodach.

Oddział SS pojawił się Hucie Pieniackiej w związku z informacjami o stacjonujących w miejscowości radzieckich partyzantach, z którymi mieszkańcy wioski współpracowali. Partyzanci opuścili wieś 22 lutego.

Po starciach z 23 lutego mieszkańcy Huty Pieniackiej przygotowywali się do mającej nastąpić niemieckiej akcji odwetowej. Wywiad AK przekazał Wojciechowskiemu, że do wsi skierowane zostały oddziały 14 Dywizji SS „Galizien” z zaleceniem niestawiania oporu, ukrycia broń i przygotowania kryjówek dla mieszkańców. Liczono na to, że po dokonaniu rewizji, przesłuchań, przeszukań, żołnierze opuszczą Hutę. Oddział samoobrony miał się ewakuować, by sprawić wrażenie, że we wsi pozostali tylko starsi, dzieci i kobiety. Za wszelką cenę chciano uniknąć pacyfikacji. Niestety wyrok na Hutę Pieniacką już zapadł. 

28 lutego 1944 r. do Huty Pieniackiej skierowano siły SS "Galizien" i sotni UPA "Siromanci". Dołączyli się także ukraińscy cywile z pobliskich miejscowości.

Wczesnym rankiem miejscowość otoczyło z czterech stron około 500-600 żołnierzy ukraińskich formacji policyjnych SS pod dowództwem Niemców i zaczęli strzelać. Część mieszkańców ukryła się w swoich kryjówkach, inni zaczęli uciekać. Zaczęły się przeszukiwania domostw. Pojmanych ludzi wyprowadzano grupami i zamykano w kościele. Wybuchła tam panika, gdy rozeszła się wiadomość, że świątynia jest zaminowana.

Ludzi pozamykanych w stodołach, oblewano benzyną i podpalano. Była to śmierć w strasznych męczarniach. Zatrzymanych Polaków torturowano, starając się uzyskać od nich informacje na temat radzieckich partyzantów. Kazimierz Wojciechowski został spalony żywcem. Napastnicy najprawdopodobniej dokładnie wiedzieli, kto należał do oddziału samoobrony i kto pomagał partyzantom. Znali też miejsce ukrycia rannych partyzantów radzieckich. Po południu zgromadzonych w kościele i szkole Polaków wyprowadzano w kilkudziesięcioosobowych grupach i przeprowadzano do stodół i budynków gospodarczych, następnie podpalono. Każdy dom był zrabowany przez przybyłych z wojskiem cywilnych Ukraińców, którzy złodziejskie łupy ładowali na wozy i wywozili. Późnym popołudniem, po godz. 17 napastnicy opuścili Hutę Pieniacką. 
Pomordowanych pogrzebano w dwóch zbiorowych mogiłach koło kościoła i szkoły.

W 1989 r. krewni i rodziny ofiar ufundowały drewniany krzyż. Istniejący teraz pomnik wzniesiono w 2005 r. dzięki staraniom Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. 

W 2008 r. zarejestrowano Stowarzyszenie Huta Pieniacka powołane „w celu upamiętnienia zbrodni ludobójstwa dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów 28 lutego 1944 roku na mieszkańcach polskiej wsi Huta Pieniacka (powiat Brody; woj. Tarnopolskie – II RP)”. Kultywuje ono pamięć o tej zbrodni, organizuje konferencje naukowe i pielgrzymki do Huty Pieniackiej. Zbiera wspomnienia, pamiątki i dowody zbrodni. Stowarzyszenie wydało również książkę pt. „Za to, że byli Polakami” opisującą historię Huty Pieniacki
 

Fot. 1

POWIĄZANE TEMATY:huta pieniacka
  Lidia Lasota
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
Komitet do spraw pożytku publicznego
NIW
Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030
PROO