KalendarzRolników.pl
PARTNERZY PORTALU
  • Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
  • ODR Bratoszewice
  • Partner serwisu Krajowa Rada Izb Rolniczych

WYSZUKIWARKA

POGRZEB ADAMA MICKIEWICZA

Opublikowano 01.12.2025 r.
przez Lidia Lasota
Nie tylko niejasna przyczyna śmierci Adama Mickiewicza wywoływała liczne kontrowersje wśród Polaków. Już w chwili zgonu poety rozgorzały spory o miejsce jego pochówku. Wszyscy przewidywali, że szczątki zostaną ostatecznie złożone w Polsce, a pytanie brzmiało, czy prochy powrócą znad Bosforu, czy znad Sekwany. Ta kwestia stała się powodem pierwszej burzliwej kłótni między polskimi emigrantami.

Doktor Drozdowski proponował pochówek w Konstantynopolu, w kościele św. Benedykta. Z kolei generał Władysław hr. Zamoyski wysunął pomysł pochowania Mickiewicza w tworzonej właśnie „osadzie polskiej nad Bosforem”, czyli w późniejszym Adampolu. Planował tam usypać kopiec wzorowany na kościuszkowskim w Krakowie, zwieńczony kolosalną „statuą żelazną poety, w jego ciemnej kapocie, z twarzą natchnioną, a przecież nieporównywalnej prostoty, z jedną ręką na sercu, drugą wskazującą stronę, gdzie Polska”. Zamoyski próbował przekonać do tego księcia Adama Czartoryskiego oraz ogłosić składki na fundusz grobowy, sam deklarując tysiąc franków na ten cel. Jednak Czartoryski odrzucił te plany i opowiedział się za sprowadzeniem ciała do Francji oraz pochowaniem poety na cmentarzu Montmorency, gdzie „aż się otworzą dla niego bramy Wawelu” – ta decyzja przesądziła o dalszych losach szczątków Mickiewicza.

Na zaproszeniach na pogrzeb zapisano, że „Z domu nieboszczyka karawan wyruszy równo o godzinie 10 i pół, do parafii świętego Antoniego, gdzie będzie odprawioną msza żałobna. Zaraz potem zwłoki będą przewiezione do przystani Top-Hane, tam zostaną umieszczone na statku Eufrat, który je odwiezie do Francji, albowiem życzeniem pana Mickiewicza było, aby zwłoki jego spoczywały w Montmorency, obok żony jego”.

Ze względu na obawy przed epidemią cholery, ciało poety zostało w Konstantynopolu zabalsamowane przez jego sekretarza Armanda Lévy’ego z wielką starannością i szacunkiem. Jak relacjonuje Stanisław Rosiek, zgodnie z ówczesną polityką sanitarną otworzono jamę brzuszną ciała i wypełniono ją węglem, by zapobiec wydzielaniu się szkodliwych wyziewów. Lévy czuwał nad całym procesem, podkreślając, że traktował ciało jak własnego ojca. Przy trupie obecni byli też Służalski i Kossiłowski, ale to Lévy brał na siebie odpowiedzialność za balsamowanie. Wykonano wówczas również maskę pośmiertną Mickiewicza, która później posłużyła jako wzór dla medalionu na grobie.

Świadkowie opisywali wygląd zwłok jako niesamowicie spokojny, z twarzą przypominającą rysy Napoleona. Po balsamowaniu ubrano poetę w jego ulubione futerko oraz konfederatkę, którą nosił za życia. Na piersi położono portret jego żony, a trumnę zamknięto po długim okresie oczekiwania.​

W dniu eksportacji zwłok z Konstantynopola zgromadzili się tam Polacy – zarówno cywile, jak i wojsko. Uroczystość poprzedził ponury marsz żałobny z karawanem, eskortowanym przez oddział piechoty. Kolonie narodowe Konstantynopola, w tym Bułgarzy, Serbowie, Grecy i inni, oddały hołd poecie, który był dla nich symbolem słowiańskiej kultury i oporu narodowego.

Trumnę wniesiono do kościoła św. Antoniego, gdzie odprawiono nabożeństwo, po czym została przetransportowana do przystani Top-Hane i załadowana na francuski statek parowy Eufrat, który 30 grudnia 1855 roku wyruszył do Francji. Zwłoki Mickiewicza dotarły do Marsylii 7 stycznia 1856 roku, a pogrzeb w Paryżu odbył się 21 stycznia tego samego roku.

Ta historia nie tylko ukazuje dramatyczne i pełne napięć losy poety po śmierci, lecz także symbolizuje znaczenie Mickiewicza jako bohatera i ducha narodu, którego nawet w obliczu epidemii i rozproszenia emigracyjnego Polacy potrafili godnie uczcić.

 

  Lidia Lasota
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj