KalendarzRolników.pl
PARTNERZY PORTALU
  • ODR Bratoszewice
  • Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
  • Partner serwisu Krajowa Rada Izb Rolniczych

WYSZUKIWARKA

Rolnicy są na skraju wytrzymałości

Opublikowano 05.12.2025 r.
przez Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Mimo wielu interwencji opolskiego samorządu rolniczego, gospodarzom nadal oferowane są ceny, które nie pokrywają kosztów produkcji. Polskie rolnictwo trapią również biurokracja i surowe normy europejskie, które nie wytrzymują w starciu z napływem taniej żywności ze świata. Łukasz Smolarczyk, wiceprezes Izby Rolniczej w Opolu twierdzi, że rolnicy są na skraju wytrzymałości.

Rolnik najsłabszym ogniwem łańcucha dostaw

Łukasz Smolarczyk uważa, że aktualna sytuacja pokazuje, że rolnik jest najsłabszym ogniwem w łańcuchu od pola do stołu. Więcej przypada przetwórstwu, ale największy zysk osiąga handel. Warto podkreślić, że przetwórstwo kiedyś zostało mocno scentralizowane, przez co rolnicy stracili możliwość udziału w mniejszych zakładach przetwórstwa. Centralizacja była błędnym założeniem po wejściu do Unii Europejskiej, co przyniosło bardzo złe efekty.
Problem napływu produktów rolnych z Ukrainy był przyczyną wielu protestów.

– Obecnie zboże z Ukrainy nie napływa do Polski już w niebezpiecznych ilościach, ponieważ ceny zbóż w portach Morza Czarnego są lepsze od tych w polskich portach, stąd Ukraińcom nie opłaca się eksportować zbóż przez Polskę. Natomiast opłaca im się sprzedawać cukier i drób. Jeżeli Ukraina rozwinie produkcję zwierzęcą, to dopiero wtedy odczujemy, co znaczy ich potencjał. Drób zawsze stabilizował nasz rynek poprzez wykorzystanie nadwyżek zboża. Dzisiaj jesteśmy ważnym światowym producentem i aż 80 procent naszej produkcji eksportujemy. Jak będziemy zalewać rynek towarami gorszej jakości, to podetniemy gałąź na której siedzimy - twierdzi wiceprezes Izby Rolniczej w Opolu.

Obawy dotyczące umowy UE–Mercosur

W bardzo trudnej obecnie sytuacji rolnicy dodatkowo obawiają się umowy UE-Mercosur. Wiceprezes Izby Rolniczej w Opolu potwierdza te obawy.

Z jednej strony UE mówi o skracaniu łańcuchów dostaw, a z drugiej strony napakowane hormonami mięso z krajów Mercosuru będzie płynęło 2 miesiące statkiem do Europy. Przypomnę tylko, że w Ameryce Południowej nie istnieją normy dobrostanowe. Ponadto, będzie sprowadzana kukurydza i soja produkowane na zgliszczach lasów deszczowych, które się wypala pod tereny uprawne. Dlaczego politycy europejscy i polscy nie pomyślą o przyszłości swoich dzieci? To krótkowzroczność z ich strony - dodaje pan Smolarczyk.

Rady dla rolników z Opolszczyzny i całej Polski

Pan Łukasz ma także kilka porad dla rolników nie tylko z Opolszczyzny.

Najważniejszą rzeczą dla opolskich i wszystkich rolników w Polsce jest utrzymanie pogłowia zwierząt, produkcja mleka, drobiu, wołowiny i jajek oraz odbudowa pogłowia trzody chlewnej. W województwie opolskim mamy różne grunty – lepsze i gorsze, ale w Polsce bez produkcji zwierzęcej sobie nie poradzimy. Teraz jest ciężki moment na rynku mleka. I tu apel do rolników – nie zniechęcajcie się, wręcz rozwijajcie się! Zawsze najlepsze inwestycje są, kiedy rynek dołuje - dodaje Łukasz Smolarczyk.

Poza tym, najważniejsze są finanse. Jeśli mamy wziąć kolejny kredyt, to trzeba się 3 razy zastanowić. Jeśli ktoś jest zadłużony, to nie dokładać sobie kolejnych zobowiązań, ale skupić na przetrwaniu i na spłacie zobowiązań. Dopiero jak sytuacja finansowa się unormuje, to można myśleć o kolejnych inwestycjach.

kontakt1.jpg Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj