ASF w Hiszpanii i Polsce. Dlaczego jest to tak ważne?


- Nie jest to zwykły przypadek, lecz bardzo poważne zagrożenie, ponieważ kraj ten odpowiada za 1/3 eksportu tego mięsa z UE do krajów trzecich! Z tego powodu istnieje realna groźba (nadal), że rynek europejski zostanie zalany mięsem, które zamiast na rynki poza UE, wyląduje w Europie, co skutkować będzie drastycznym obniżeniem cen - informuje Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus.
Jak poinformował POLSUS, na taki scenariusz zareagowała tego samego dnia jeszcze niemiecka giełda ISW, gdzie część świń sprzedano poniżej ceny rynkowej. Przez weekend na szczęście wiele się wyjaśniło. Po pierwsze zadziałała umowa pomiędzy Hiszpanią, a Chinami, dzięki czemu wieprzowina nadal jest eksportowana do tego kraju, za wyjątkiem oczywiście regionu, w którym wystąpił ASF. Podobnie rzecz się ma z eksportem tego mięsa do Wielkiej Brytanii. Gorzej jest z handlem z Meksykiem, który zablokował import tego mięsa z całej Hiszpanii. Warto przypomnieć, że choroba ta wystąpiła w okolicach Barcelony, która jest dużym ośrodkiem produkcji wieprzowiny w Hiszpanii.
Wszystko to ma znaczenie także dla polskiego rynku wieprzowiny.
- Należą się tu też słowa wyjaśnienia dotyczące ceł na wieprzowinę europejską wprowadzone przez Chiny. Cła wynoszą od kilku-kilkunastu procent do ponad 60 procent i nie są jednakowe dla wszystkich państw UE. Od czego one zależą? W Państwie Środka prowadzone jest dochodzenie antydumpingowe, w którego ramach wprowadzono cła prewencyjne, zależne od współpracy danych podmiotów, państw z organami wyjaśniającymi. Część krajów bierze udział we współpracy (np. Hiszpania), dzięki czemu ma najniższe cła, natomiast inne (np. Belgia), które nie mają możliwości wzięcia udziału w tych pracach otrzymały cła najwyższe, przez co ich handel z Pekinem praktycznie zamarł - poinformował w mediach społecznościowych Bartosz Czarniak z Polsusa. - To właśnie towar z tych państw, które maja najwyższe cła zalewają rynek wewnątrzunijny i to mięso wpłynęło na spadki, jakie mieliśmy przez ostatnie 3 miesiące.
Tymczasem w Polsce stwierdzono przypadki ASF u dzików w ,,sercu polskiej produkcji trzody chlewnej'' pod Piotrkowem Trybunalskim w województwie łódzkim. Znaleziono łącznie pięć dzików, w tym jednego wypatroszonego i oskórowanego, które były zakażone ASF. Jak poinformował Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi, zadecydowano, że na trzy miesiące jest wprowadzona ,,strefa zagrożenia", bo ognisko ASF nie występuje w gospodarstwach, a wśród dzików.
![]() |
Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
|




_ulnl.jpg)


























































_llan.jpg)





































