WIR: nie jesteśmy gotowi na taką sytuację...


- W tym roku, na wielu rynkach zadziałały zwykłe mechanizmy ekonomiczne, o których uczą się studenci na I roku studiów ekonomicznych. Wyższa podaż przy stałym popycie to niższa cena. A przecież nikt nie zaprzeczy, że mamy wyższą podaż zbóż, ziemniaków, mleka czy warzyw. I to nie tylko na rynku polskim, ale szerzej unijnym i światowym. Przyczyniła się do tego pogoda i rolnicy. Plony były wysokie bo była woda, a rolnicy rozwijają siebie i swoje technologie, co powoduje, że produkują coraz więcej z jednostki powierzchni - przypomnieli przedstawiciele Wielkopolskiej Izby Rolniczej. - Co więcej, rynek rolny charakteryzuje się tym, że nawet niewielki wzrost podaży, przy stałym popycie powoduje nieproporcjonalnie duże spadki cenowe.
WIR zauważa jednak, że - jak pokazał ten rok - nie jesteśmy jednak gotowi na radzenie sobie z taką sytuacją. Rolnicy nie mają swoich struktur rynkowych, które zadbałyby o sprzedaż zwiększonej produkcji, co gorsza na rynek polski wjechały produkty z Niemiec czy Holandii pogarszając naszą sytuację.
- Nie możemy mieć o to pretensji! Te kraje są w Unii Europejskiej i lokują swoje płody tam gdzie mogą i potrafią. Dokładnie tak jak my, eksportując w drugą stronę 80% wołowiny, 60% drobiu czy 40% mleka i jego przetworów - zauważa WIR.
Elementem kryzysu jest też trwały wzrost kosztów produkcji w krajach Unii Europejskiej - podkreśla WIR. Wynika on ze zbyt ambitnych celów klimatycznych, braku zasobów taniej ziemi, bardzo drogiej siły roboczej. Obniżenie tych kosztów to zadanie dla rolników i polityków. Cele klimatyczne powinny być zrewidowane, szczególnie w kontekście produkcji i przetwórstwa żywności.
Kolejny element kryzysowy, przed którym WIR od lat ostrzega, to otwieranie rynku na import żywności z krajów trzecich. Mowa oczywiście o krajach Ameryki Południowej czy Ukrainie. Te kraje, a w zasadzie, korporacje globalne inwestują olbrzymie środki w produkcję żywności i szukają dla niej rynków zbytu. Unia Europejska potrzebuje rynków dla produkowanych przez siebie dóbr przemysłowych. W tym kontekście poświęcono rolnictwo na rzecz rozwoju gospodarczego. Tego procesu nie powstrzymamy ale jako branża rolna musimy się domagać rekompensat.
Zdaniem WIR, potrzebna jest zupełnie nowa wizja rozwoju rolnictwa w Polsce. Tracimy nasze przewagi konkurencyjne w postaci niskich kosztów produkcji. Nie możemy eksportować surowców rolnych, ponieważ inni produkują je dużo taniej.
- Musimy skupić się na wartości dodanej, przetwórstwie i budowie polskiej marki żywności. Wiele do zrobienia mają sami rolnicy, którzy muszą zacząć z sobą współpracować i odbierać marże pośrednikom. To ostatni dzwonek na takie działania – podsumowuje samorząd rolniczy z Wielkopolski.
![]() |
Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
|




_ulnl.jpg)


























































_llan.jpg)





































