DIR: to był rok problemów


- Głównym problemem, z którym mierzą się rolnicy, jest potężny spadek opłacalności większości kluczowych kierunków produkcji rolnej. Ceny podstawowych płodów rolnych znalazły się na poziomie, który przeważnie nie pokrywa rocznej sumy kosztów uprawy. Ceny płodów rolnych oscylują w okolicach cen sprzed około 2 dekad, wpędzając rolników w zadłużenie - podkreśliło Walne Zgromadzenie DIR. - Kryzys cenowy jest bezpośrednio powiązany z masowym importem z Ukrainy oraz rynków spoza UE, co trwale destabilizuje rynek krajowy. Ten niekontrolowany przepływ towarów uniemożliwia uczciwą konkurencję. Rolnicy domagają się pilnych działań rządu mających na celu uregulowanie przepływu towarów i zapewnienie polskim producentom stabilnych warunków prowadzenia produkcji, której celem powinno być zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego kraju.
Rygorystyczne wymagania Europejskiego Zielonego Ładu, które nadal nakładają na gospodarstwa bardzo kosztowne obowiązki środowiskowe sprawiają, że postulaty protestujących coraz mocniej koncentrują się na uproszczeniu Wspólnej Polityki Rolnej. Dzisiaj wiele środków jest nieskuteczna, tylko generuje konieczność ponoszenia kosztów kolejnych zabiegów.
DIR podkreśla, że duże kontrowersje wśród właścicieli gospodarstw budzi obowiązek wdrażania zmian w strukturze zasiewów. Konieczność wydzielania gruntów pod obszary nieprodukcyjne, takie jak ugorowanie, jest postrzegana jako niepotrzebne ograniczanie potencjału produkcyjnego. Wymagania dla gospodarstw utrzymujących zwierzęta, jak się okazuje, wcale nie są jednolite w całej UE.
- Na co dzień rolnicy zmagają się jednocześnie z suszą rolniczą oraz nagłymi i niszczycielskimi zjawiskami, jak gradobicia, nawałnice i powodzie, które powodują powstawanie strat liczonych w milionach złotych. Praktycznie już nikt nie może się czuć pewny, że będzie miał gwarancję opłacalnej produkcji rolnej i może myśleć o przyszłości i pracy na wsi. Dzisiaj o to się wszyscy martwią, boją się inwestować w cokolwiek, bo nie mają pewności czy zaraz nie pojawi się jakaś ustawa, która znów zmieni jakieś normy, jakieś standardy i okaże się, że zrealizowana inwestycja już nie odpowiada standardom - dodają przedstawiciele samorządu rolniczego z Dolnego Śląska.
Eksperci podkreślają, że tylko poprzez inwestowanie w rolnictwo precyzyjne i nowoczesne technologie można zredukować koszty operacyjne i optymalizować produkcję w długiej perspektywie. Brak wystarczających środków na kredyty preferencyjne sprawia, że doszło do niespotykanej dawno sytuacji, gdy nawet „najsilniejsze” gospodarstwa stoją przed realnym zagrożeniem utraty płynności finansowej.
- Mamy przed sobą ratyfikację umowy z krajami Mercosur, gdzie w części państw rolnicy zbierają dwa plony w roku dla niektórych upraw, co spędza sen z powiek europejskim rolnikom - przypomina DIR.
Walne Zgromadzenie Dolnośląskiej Izby Rolniczej po raz kolejny wyraża sprzeciw dla Umowy z krajami Mercosur. Przyszłość rolnictwa wymaga stabilizacji rynku wewnętrznego w pierwszej kolejności. Konieczna jest szybka racjonalizacja unijnych wymogów środowiskowych. Walne Zgromadzenie Dolnośląskiej Izby Rolniczej żąda złagodzenia restrykcji dotyczących użycia środków do produkcji rolnej. Oczekujemy uruchomienia stałych i dostępnych w długiej perspektywie, gwarantowanych mechanizmów realnego wsparcia dla producentów rolnych, szybkiego i efektywnego wsparcia finansowego w obliczu wyzwań klimatycznych i geopolitycznych. Bez natychmiastowej i zdecydowanej interwencji władz los wielu gospodarstw, nie tylko tych na Dolnym Śląsku, będzie poważnie zagrożony.
![]() |
Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
|




_ulnl.jpg)


























































_llan.jpg)





































