Miód z pełną metryką


Miód to produkt o ściśle określonych wymaganiach prawnych. Jak rozpoznać prawidłowo oznakowany miód i czego nie może zabraknąć na jego etykiecie?
- Nazwa „miód” może być stosowana wyłącznie wobec środka spożywczego, który jest naturalnie słodką substancją wytwarzaną przez pszczoły Apis mellifera. Pszczoły wytwarzają miód z nektaru roślin, wydzielin żywych części roślin lub wydalin owadów wysysających żywe części roślin - poinformowała Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. - Substancje te są zbierane przez pszczoły, przetwarzane poprzez łączenie ich ze specyficznymi substancjami wydzielanymi przez pszczoły. Następnie są składane, odwodnione, gromadzone i pozostawione w plastrach miodu do dojrzewania.
Na etykiecie miodu powinny znaleźć się następujące informacje:
• pełna nazwa rodzaju i odmiany miodu, np. „Miód nektarowy gryczany”, „Miód wielokwiatowy”; pełną nazwę rodzaju i odmiany można zastąpić wyrazem „Miód”,
• ilość netto,
• data minimalnej trwałości,
• warunki przechowywania,
• nazwa lub firma i adres podmiotu działającego na rynku spożywczym,
• kraj pochodzenia, czyli: nazwę państwa pochodzenia, w którym miód został zebrany, a w przypadku, gdy miód pochodzi z więcej niż jednego państwa, nazwy państw pochodzenia, w których miód został zebrany.
Dla konsumentów szczególnie istotny jest ostatni punkt - nazwę państwa pochodzenia, w którym miód został zebrany, a w przypadku, gdy miód pochodzi z więcej niż jednego państwa, nazwy państw pochodzenia, w których miód został zebrany. Dotychczas najczęściej stosowany zwrot: ,,mieszanka miodów z krajów UE i spoza UE'' tak naprawdę zniechęcała do zakupów.
W przypadku miodu nie ma obowiązku zamieszczania wykazu składników oraz wartości odżywczej.
Podczas ostatniej kontroli miodów dostępnych w handlu, Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych skontrolowała 98 podmiotów wprowadzających miód do obrotu, w tym: 47 sklepów i 51 podmiotów na etapie produkcji. Nieprawidłowości stwierdzono łącznie w 40,8% skontrolowanych podmiotów. Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło znakowania miodów. Nieprawidłowości w tym zakresie wykryto w niemal co trzeciej kontrolowanej partii.
Obejmowały one m.in. brak obowiązkowych informacji, takich jak:
• nazwa państwa pochodzenia,
• data minimalnej trwałości,
• kod identyfikacyjny partii produkcyjnej.
Stwierdzono także stosowanie nazw nieprzewidzianych przepisami, np. „miód wielokwiatowy mniszkowo-rzepakowy” czy „miód wielokwiatowo-rzepakowy” - nazwa taka podkreśla odmianę miodu co jest niedopuszczalne w przypadku miodów wielokwiatowych.
Inspektorzy wykryli znacznie więcej problemów.
- Analiza pyłkowa wykazała nieprawidłowości w co piątej skontrolowanej partii miodu. Polegały one na deklarowaniu odmiany, której nie potwierdziły badania mikroskopowe (brak przewagi pyłku rośliny wskazanej w nazwie). Dotyczyło to miodów deklarowanych jako lipowe i akacjowe oraz pojedynczych partii miodów: chabrowego, fasolowego i nostrzykowego. W jednym przypadku, mimo deklarowanego kraju pochodzenia – Polska – nie potwierdzono pochodzenia geograficznego produktu z uwagi na obecność pyłków roślin obcych dla polskiej strefy klimatycznej - poinformował IJHARS.
Jest szansa, że nowe oznakowanie spowoduje przede wszystkim mniej nieporozumień związanych z tym, co rzeczywiście jest w słoiku. Warto jednak - jeśli mamy taką możliwość - kupować miód od zaprzyjaźnionego pszczelarza, który na pewno miodu z cukrem mieszać nie będzie.
![]() |
Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
|












zem_lnna.jpg)




















































.jpg_muau.jpg)



































