Świąteczne ciasto lepiej upiec czy kupić?


W przypadku wyrobów ciastkarskich sprzedawanych luzem (np. w sklepie, cukierni, piekarni) konsument ma prawo do informacji o: nazwie produktu, składzie oraz danych producenta (nazwa firmy albo imię i nazwisko), bez konieczności pytania o nie obsługi sklepu. Informacje te mają być dostępne (np. na wywieszce przy produkcie, w katalogu wyłożonym na ladzie, w opisie produktu wywieszonym w miejscu ogólnie dostępnym dla konsumenta). Kod QR może być podany dodatkowo, ale nie może być jedyną dostępną formą informacji o produkcie.
Nazwa
Dla wyrobów ciastkarskich nie ma „nazw prawnych” wynikających z przepisów, dlatego powinna być to nazwa zwyczajowa, akceptowana i zrozumiała dla konsumentów (np. sernik, szarlotka, ciasto drożdżowe) lub nazwa opisowa umożliwiająca poznanie charakteru produktu (np. ciastka biszkoptowe kakaowe z marmoladą owocową, wafle w polewie cytrynowej z nadzieniem truskawkowym). Nazwa handlowa (np. gwiazdki, maszynkowe, smerfusie, gumisie, itp.) jest niewystarczająca, gdyż nie precyzuje rodzaju produktu.
Jeśli smak ciastka pochodzi od użytego aromatu, a nie soku lub owocu, w nazwie należy podać informację np. „babka o smaku cytrynowym”. Aby w oznakowaniu użyć określenia np. „cytrynowe”, ilość składnika (np. soku cytrynowego) musi być wystarczająca do nadania smaku finalnemu produktowi.
Skład
Składniki powinny być wyszczególnione w kolejności malejącej (tj. od największego do najmniejszego udziału), a alergeny (np. jaja, mleko, orzeszki ziemne) wyróżnione za pomocą czcionki lub tła innego koloru lub innego stylu zapisu. W wykazie składników należy wymienić również składniki wchodzące w skład użytego składnika złożonego (np. czekolady, nadzienia jabłkowego, masy budyniowej). Podanie w składzie jedynie nazwy składnika złożonego (np. polewa czekoladowa) jest niewystarczające.
Skład produktu powinien potwierdzać informacje wskazane w nazwie lub zamieszczone na opakowaniu w formie opisu albo grafiki. Nazwy: śmietanka, masło, ser, jogurt są nazwami zarezerwowanymi dla przetworów mlecznych. Dlatego w składzie „ciasteczek maślanych” powinno znajdować się masło, a nie preparat o smaku maślanym lub miks na bazie mleka, śmietanki i tłuszczu roślinnego. W „serniku” powinien być ser, a nie analog sera.
Podczas ostatniej kontroli IJHARS kontrolą objęła 63 podmioty. Nie wniesiono zastrzeżeń do cech organoleptycznych.
W ponad połowie podmiotów (58,7 %) stwierdzono nieprawidłowości, m. in.:
• w zakresie parametrów fizykochemicznych (w 33,6 % skontrolowanych partii); dotyczyły one najczęściej niewłaściwej zawartości składników odżywczych (tłuszczu, cukrów, białka i soli) oraz obecności niedeklarowanej w składzie substancji konserwującej (kwasu sorbowego, kwasu benzoesowego i jego soli),
• najwięcej uwag dotyczyło oznakowania wyrobów ciastkarskich (45,8 % skontrolowanych partii).
Zatem kupować czy upiec samemu? Choć ciasto z dobrej cukierni bywa naprawdę ,,grzechu warte'', to jednak nic tak nie podkreśła domowego nastroju jak zapach pieczonego ciasta... Ale... każdy powinien zdecydować sam.
![]() |
Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
|




_ulnl.jpg)




























































.jpg_muau.jpg)



































