KalendarzRolników.pl
PARTNERZY PORTALU
  • Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
  • Partner serwisu Krajowa Rada Izb Rolniczych
  • ODR Bratoszewice

WYSZUKIWARKA

Kto mieszka w robaczywym jabłku?

Opublikowano 26.09.2026 r.
przez Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Jabłka zimowe, przechowywane w chronionej atmosferze nie bywają robaczywe. Jednak papierówki i wczesne odmiany jabłek, dojrzewające właśnie teraz i często podnoszone z ziemi we własnym ogródku, bardzo często miewają lokatora. To - jak się okazuje - owocówka jabłkóweczka, którą trudno zauważyć, w postaci motyla, ale... robaka w jabłku widział każdy.

- Owocówka jabłkóweczka (Cydia pomonella) to spore utrapienie sadów jabłoniowych. Jest ona motylem z rodziny zwójkowatych (Tortricidae). Dorosłe owady są aktywne głównie wieczorem i po zmroku - poinformował Adam Kroczak, inspektor Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nawożenia w Koszalinie. - Motyle owocówki mają około 10 mm długości, a ich brunatnoszare skrzydła z miedzianobrązową plamą osiągają rozpiętość 16–20 mm. Takie ubarwienie sprawia, że są niemal niewidoczne na korze drzew. 


Znacznie łatwiej zauważyć larwę (gąsienicę) owocówki – barwy od białej do różowej, z ciemną głową, osiągającą około 15 mm długości . To właśnie gąsienicę możemy napotkać wewnątrz owocu gdy pechowo trafimy na dobrze nam znane „robaczywe jabłko”. 


- Wkrótce po wylęgnięciu z jaja wgryza się bowiem w młody owoc i drąży korytarz w kierunku gniazda nasiennego. Na powierzchni jabłka często pozostawia jedynie niewielki otwór, z którego wysypują się charakterystyczne, trocinowate odchody (Zdj. 2). Uszkodzony owoc może przedwcześnie dojrzewać i opadać z drzewa - dodaje pan inspektor.


Jak wyjaśnia ekspert, w polskich warunkach gąsienice pierwszego pokolenia żerują głównie od czerwca do pierwszej połowy lipca, natomiast drugiego – od końca lipca do września. Część jabłek uszkodzonych przez larwy drugiego pokolenia pozostaje na drzewach aż do zbioru. Niestety, gąsienice owocówki jabłkóweczki potrafią być trudne do zauważenia, a zbyt późna reakcja na ich obecność może zakończyć się znacznym uszkodzeniem i utratą wartości handlowej owoców.


Owocówka nie jest jednak mile widzianym gościem. Trudno więc nie zapytać: czy da się walczyć z owocówką? Da się, choć nie jest to proste. 


- Przede wszystkim – trzeba uważnie obserwować. Pomocne są pułapki feromonowe, które pozwalają monitorować pojawianie się motyli i określać okres ich aktywności. Warto również regularnie zbierać i usuwać z drzewa oraz z ziemi opadłe i uszkodzone owoce - radzi inspektor  Korczak. - Takie działania mogą ograniczać liczbę miejsc sprzyjających dalszemu rozwojowi szkodnika i w efekcie przyczyniać się do ograniczenia jego liczebności.

Źródło i foto: PIORiN.gov.pl - Adam Kroczak, WIORiN w Koszalinie 

kontakt1.jpg Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj