KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?
8 marca 2018

Kalafior i brokuł pod presją bakterii

W ostatnim sezonie uprawy warzyw kapustnych na zbiór jesienny warunki pogodowe pokrzyżowały plany producentom. Wszyscy liczyli na dość łatwy cykl uprawy po ciężkim roku 2016, niestety pogoda zaskoczyła producentów. 

Ciągłe opady deszczu w czasie wegetacji spowodowały dość liczne infekcje nie tylko chorobami grzybowymi, ale przede wszystkim chorobami bakteryjnymi. Duże nasilenie chorób bakteryjnych spowodowało dość znaczne straty w produkcji ze względu na brak preparatów do zwalczania i zabezpieczania przed tymi chorobami, jak również niestety po latach suchych producenci wykazali się nieprzygotowaniem do ochrony. 

Już w lipcu zaczęły się problemy z bakteriozami w uprawie kalafiorów. Plantacje zostały zaatakowane prze bakterie z rodzaju Xantomonas. Rośliny posadzone w czerwcu nie zdążyły zakryć gleby, kiedy przyszły dość intensywne deszcze powodujące rozbryzgiwanie cząstek gleby na liście kalafiorów. Jeżeli w glebie bytowały bakterie, to niestety dochodziło do infekcji. Bakterie wraz z glebą pozostawały na liściach i z kroplami wody przemieszczały się do brzegów blaszek liściowych i wnikały przez hydatody do wnętrza rośliny.

Pierwsze objawy po infekcji przy sprzyjających temperaturach pojawiają się po około 12 dniach w postaci żółtych plam zwężających się do środka liścia w postaci litery V. Następnie plamy powiększają się powodując zasychanie całych liści, dodatkowo otwierając wrota dla innych patogenów bakteryjnych i grzybowych. Zaatakowane wiązki przewodzące liści czernieją, a choroba może przenieść się do wiązek łodygi. Zapobieganie tej chorobie jest bardzo trudne ze względu na miejsce wnikania bakterii. Bakterie wnikają bowiem przez wszelkie otwory naturalne i uszkodzenia mechaniczne do tkanek. Przy dużej wilgotności i dość wysokich temperaturach rośliny silnie transpirują wodę, przez co aparaty szparkowe i hydatody są nieprzerwanie otwarte. Hydatody znajdują się na krawędzi liści, więc nawet gdyby preparaty miedziowe były zarejestrowane w uprawie warzyw kapustnych, trudno byłoby tak opryskać rośliny, aby krawędzie liści były pokryte. Inny problem to brak choćby niewielkich przerw w braku opadów i zwilżeniu roślin, co powoduje, że trudno jest znaleźć dogodny moment do wykonania opryskiwań. Dodatkowa trudność to brak zarejestrowanych preparatów do zabezpieczenia przed atakiem bakterii, jak również preparatów interwencyjnych.

W innych uprawach np. pomidorów czy ogórków są zarejestrowane produkty miedziowe, więc niektórzy producenci przenoszą przez analogię, nie znając jednak mechanizmu działania popełniają błędy w ochronie. W przypadku Xantomonas jedynym praktycznie możliwym do zastosowania sposobem jest uprawa odmian posiadających odporność. Tak się dzieje w przypadku późnych odmian kapusty głowiastej.

Drugi krytyczny okres, ale tym razem dla brokuła, to koniec sierpnia i wrzesień. Te nasadzenia, które w tym czasie zaczynały dorastać i można byłoby je zbierać z powodu braku ochrony, nalotu woskowego i bardzo dużej presji chorób bakteryjnych wynikającej z uwarunkowań klimatycznych niestety zostały w różnym stopniu zniszczone. Niektóre plantacje praktycznie nie zostały zbierane. Wielką sztuką była ochrona plantacji we wrześniu. Ze względu na to, że wraz z jedną z firm nasiennych przygotowywałem spotkanie na poletkach odmianowych mogę stwierdzić, że rzeczywiście nie było łatwo, ale przy dobrej współpracy z producentem można było tego dokonać. Na plantacji wykonywane były zabiegi nawozami zawierającymi miedź o działaniu ochronnym (Miedź 50 WP lub Miedź Płynna 380), ale także dezynfekantami typu podchloryn sodu.

Trzeba jednak pamiętać o następujących zasadach: preparaty zawierające w swoim składzie aktywny chlor muszą być stosowane przy odpowiedniej temperaturze i braku opadów, aby pierwiastek odparował i zadziałał dezynfekująco. Następny krok to wykonanie w dość krótkim czasie zabiegu ochronnego nawozami miedziowymi wraz z jednym z zarejestrowanych fungicydów do ochrony brokuła. Trzeba też pamiętać, aby substancje aktywne dobrze rozłożyć na liściach i różach roślin, ale również związać je z woskiem roślinnym. W innym wypadku nawet po najmniejszym opadzie deszczu czy większej rosie nałożone na rośliny preparaty spływają z liści i niestety nie działają ochronnie. Należy tutaj zauważyć, że po zastosowaniu preparatu zawierającego pinolen o nazwie handlowej Protector, powinno jeszcze przynajmniej przez jedną godzinę być widno. Preparat ten pod wpływem światła dziennego polimeryzuje i tworzy bardzo trwałą powłokę na roślinach. Biodegradacja tego produktu następuje po ulewnych deszczach przekraczających znacznie 35 mm lub po 7–10 dniach pod wpływem światła słonecznego, jak również następuje porozrywanie powłoki wskutek wzrostu organów roślin. 

Ponieważ nawozy miedziowe działają wyłącznie profilaktycznie, trzeba pamiętać, że kiedy zauważymy pierwsze objawy chorób bakteryjnych jest już za późno na ich stosowanie. Stosujemy je wyłącznie zapobiegawczo, zwracając uwagę na warunki pogodowe. Jeżeli zaczyna padać i nie widać końca zwilżenia roślin, to niestety nie ma się nad czym zastanawiać. Natomiast jeżeli mamy już pierwsze objawy bakterioz, musimy sięgnąć po dezyfekanty, stosując tak jak opisałem wyżej. 

W przypadku bakterioz na różach brokuła wywoływanych przez bakterie z rodzaju Pseudomonas można wykorzystywać również cechy roślin. Na pewno mniej porażane będą rośliny, których róże nie są ukryte głęboko w liściach. Jeżeli róże będą wystawały ponad liście, a dodatkowo będą wysklepione w postaci grzybka to jest szansa na szybsze przesychanie. Jeżeli będą przerwy w zwilżeniu róż, bakterie będą miały utrudnione możliwości infekcji. Co nie oznacza, że przy dużej presji chorób, jak to było we wrześniu, nie pojawią się również róże z objawami tych chorób. 

 

 

kontakt1.jpg
Tekst i fot. Piotr Borczyński
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie

Jeden z 16 Ośrodków Doradztwa Rolniczego w kraju. Podstawowym zadaniem KPODR jest udzielanie wszechstronnej pomocy rolnikom, mieszkańcom obszarów wiejskich oraz przedsiębiorcom związanym z przetwórstwem rolno-spożywczym w celu zwiększania dochodów gospodarstw rolnych oraz poprawy warunków życia na wsi.Główna siedziba znajduje się w Minikowie (pow. Nakielski). Ośrodek posiada oddziały w Zarzeczewie (pow. Włocławski) oraz w Przysieku (pow. Toruński). Posiada własne wydawnictwo,które jest wydawcą miesięcznika Wieś Kujawsko-Pomorska oraz wielu poradników. Organizuje liczne wystawy i targi -m.in Międzynarodowe Targi Rolno-Spożywcze "Agrotech" w Minikowie, które na obszarze 12ha odwiedza corocznie ok. 350 wystawców i około 35 tys. zwiedzających.

 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
REKLAMA

Redakcja

Bartosz Woźniak

redaktor naczelny

tel : 664 029 592

tel: 54 235 52 61

naczelny@kalendarzrolnikow.pl

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione
Partnerzy
  • MINISTERSTWO ROLNICTWA I ROZWOJU WSI
  • WDR
  • KOWR
  • ODR Bratoszewice
  • Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie