KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Województwo Podlaskie
Partner serwisu Anwil Grupa Orlen
Partner serwisu Polski Cukier
Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
Krajowa Rada Izb Rolniczych
KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
22 marca 2020

Dziś Światowy Dzień Wody - Poznajmy prawdy i mity na temat picia wody

Bez wody nie byłoby życia. Czy wiecie, że bez jedzenia dorosły człowiek może przeżyć ponad miesiąc, natomiast bez wody zaledwie 3–5 dni. Jest ona niezbędna, by w organizmie człowieka mogły zachodzić wszystkie procesy metaboliczne. Ale jak to dokładnie jest z tym piciem wody?

Co daje picie wody?

Zawartość wody w ciele dorosłego człowieka stanowi ok. 60–70%, zależnie od płci i wieku – u niemowląt jest to ponad 80%. Woda jest środowiskiem reakcji biochemicznych, pobudza metabolizm, odpowiada za zachowanie równowagi wodno-elektrolitowej i kwasowo-zasadowej organizmu. Jej niedobór prowadzi do zaburzenia wewnątrz- ustrojowej homeostazy. Pomaga w dostarczaniu składników odżywczych do wszystkich narządów, dotlenia organizm, poprawia funkcjonowanie serca, reguluje ciśnienie krwi. Redukuje cholesterol, poprawia trawienie i funkcjonowanie wątroby, pozwala na usuwanie metabolitów. Wypłukuje z organizmu toksyny, poprawia funkcjonowanie nerek, zmniejsza infekcje dróg moczowych oraz kamicy nerkowej, pomaga w pozbyciu się problemów jelitowych. Poprawia „nasmarowanie” stawów, redukuje cellulit, poprawia wzrok. Nawilża skórę, przez co poprawia jej wygląd i elastyczność. Reguluje temperaturę organizmu, zwalcza skurcze, pomaga zwalczyć gorączkę.

Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że pierwszym, najprostszym krokiem do zachowania zdrowia jest prawidłowe nawodnienie. Kiedy czujesz się spragniony, oznacza to, że twój organizm już jest odwodniony. Takie objawy jak zmęczenie, bóle głowy, senność, obniżenie koncentracji i wydolności fizycznej i psychicznej oznaczają niedobór wody. Mózg składa się w 80% z wody, dlatego odwodnienie jest dla tego organu szczególnie groźne. 10% niedobór wody obniża o połowę przekaz impulsów elektrycznych z mózgu do miejsc przeznaczenia. Odwodnienie na poziomie 15% powoduje bezpośrednie zagrożenie życia. 

Groźne odwodnienie

Regularne niedobory wody powodują suchość skóry, zaparcia, skurcze mięśni, zaleganie toksyn w organizmie, stany zapalne i zagęszczenie żółci, co sprzyja tworzeniu się kamieni w pęcherzyku żółciowy. Długotrwałą niską podaż płynów łączy się również z rozwojem niektórych chorób przewlekłych (zakażenie dróg moczowych, kamica moczowa i nerkowa, niewydolność krążenia, jaskra, choroby zębów), zaostrzeniem astmy, udarami, a nawet nowotworem jelita grubego i pęcherza moczowego.

Kiedy należy pić wodę?

Wodę należy pić regularnie, najlepiej małymi łykami. Lepiej jest pić częściej, a mniej, niż dużo za jednym razem. Wypicie naraz dużej ilości wody może spowodować szybsze wypłukiwanie soli mineralnych (sodu, potasu) z organizmu.

Bardzo ważne jest picie wody tuż po przebudzeniu, zaleca się wypić szklankę wody z dodatkiem cytryny, dzięki temu przyśpieszamy metabolizm i usuwamy z organizmu toksyny.

Nie powinno się pić w trakcie posiłków, ponieważ zmniejsza to stężenie enzymów trawiennych, a to utrudnia trawienie. Najlepiej wypić szklankę wody pół godziny przed i po jedzeniu.

Ile pić? 

Paradoksalnie, im mniej wody spożywamy, tym większe jej ilości mogą odkładać się w organizmie. Organizm broniąc się przed odwodnieniem, gromadzi wodę w tkankach podskórnych, skutkiem czego są m.in. obrzęki i opuchlizna. Wody zalegającej w organizmie możemy się pozbyć pijąc codziennie 3 litry wody. Tylko to robiąc, możemy stracić na wadze 0,5 kg tygodniowo, czyli 2,0–2,5 kg miesięcznie.

Dobowe zapotrzebowanie na wodę uzależnione jest masy ciała, pory roku, przemiany materii, strefy klimatycznej, diety, rodzaju wykonywanych zajęć. Minimalna potrzeba zdrowej osoby wynosi 8–10 szklanek wody dziennie. Osoby będące na diecie odchudzającej powinny pić więcej, podobnie jak osoby z nadwagą. Przyjmuje się, że człowiek powinien dostarczać 30 ml na 1 kg (albo 1 l na 30 kg) masy ciała, co w praktyce przekłada się na około 1,5–3,5 l wody dziennie. Zapotrzebowanie na wodę wzrasta podczas upałów, wysiłku fizycznego, gorączki, biegunki, a także mrozów. Podczas mrozów szybciej dochodzi do utraty wody z organizmu na skutek oddychania i potrzeby utrzymania temperatury ciała na stałym poziomie. Podawać powinno się wtedy ciepłe napoje lub napoje o temperaturze pokojowej w ilości do 3 litrów.

Jeśli ktoś się odchudza i nie pije dostatecznej ilości płynów, zakwasza swój organizm. Przy niedostatecznej podaży wody kwasy odkładają się w stawach i tkankach w postaci soli niszcząc strukturę komórek. Inne trucizny – takie jak metale ciężkie – organizm magazynuje, ponieważ nie nadąża z ich rozkładem i usuwaniem. Zaczynając pić większe ilości wody usuwamy z organizmu wszystkie te uboczne produkty przemiany materii.

Co pić?

Woda stanowi najlepszy i najzdrowszy płyn, warunkujący odpowiednie nawodnienie. Można pić rozcieńczone soki owocowe, warzywne (najlepiej świeżo wyciskane z wyciskarki), napary mięty, rumianku czy dzikiej róży. Jednak woda powinna stanowić większość wypijanych płynów.

Jeżeli nie odpowiada nam to, że woda nie ma smaku, możemy do niej dodać liście mięty, szałwii, plasterki imbiru, zielonego ogórka lub owoce np. maliny, truskawki, pomarańcze, cytryny. Warto pić wodę z dodatkiem soli himalajskiej, która zawiera 84 minerały, doskonale nawadnia i uzupełnia niedobory minerałów. Na szklankę wody dodajemy szczyptę soli. 

Nie należy pić większych ilości wody przegotowanej, która z zasady jest hipotoniczna i tym samym zwiększa wydalanie wody przez nerki, przyspieszając odwodnienie organizmu. Odwadnia również alkohol, kawa, czarna herbata.

Źródłem wody dla organizmu są też produkty spożywcze. Bogate w wodę są zwłaszcza warzywa i owoce (75–95%), mleko (88%), mięso (50–75%). Nawet suchy chleb zawiera 40% wody, masło 15%, mąka 13%.

Gazowana czy niegazowana?

Nie zaleca się picia wody gazowanej, gdyż znajdujący się w niej dwutlenek węgla, uwalniany w żołądku, rozciąga jego ściany. Powoduje to pobudzenie zakończeń nerwowych w ścianie żołądka, skąd bodźce przechodzą do ośrodkowego układu nerwowego. Wynikiem tego jest zahamowanie pragnienia, a także często uczucia głodu. Obecność dwutlenku węgla w wodzie przyczynia się też do obniżenie jej pH.

Wodę gazowaną natomiast zaleca się pić po zakończeniu pracy fizycznej czy zawodów sportowych, gdyż wchłania się ona szybciej z przewodu pokarmowego i nasila wytwarzanie moczu. W ten sposób przyspiesza się wydalanie niepotrzebnych produktów przemiany materii, czyli tzw. niedopałków.

Butelkowana czy kranówka?

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) picie wody butelkowanej nie daje korzystniejszych efektów zdrowotnych niż picie czystej kranówki. Woda wodociągowa znajduje się bowiem pod ścisłym nadzorem sanepidu, a jej jakość regulują przepisy – dokładnie te same, które obowiązują producentów wody butelkowanej. Obecnie w każdym mieście można sprawdzić klasę wody na stronie internetowej przedsiębiorstwa wodociągowego czy też w sanepidzie.

Różnią się jednak pochodzeniem. Woda butelkowana, zgodnie z przepisami obowiązującymi w Polsce, musi pochodzić z udokumentowanych zasobów wody podziemnej, które są odpowiednio zabezpieczone przed czynnikami zewnętrznymi. Jest to woda pierwotnie czysta pod względem chemicznym i mikrobiologicznym, charakteryzuje się też stałym składem mineralnym. Woda w butelce nie może podlegać procesom uzdatniania, które zmieniłyby jej naturalne właściwości fizykochemiczne czy mikrobiologiczne. Woda z kranu może natomiast pochodzić z różnych źródeł, także tych powierzchniowych (np. z rzek) i często musi być uzdatniana – ozonowana lub chlorowana, aby mogła być nam udostępniona. Sam jej skład również różni się w zależności od miasta i stanu wodociągów. 

Na jakość wody wodociągowej wpływa także stan instalacji w naszych domach i mieszkaniach. Może w niej dochodzić do wtórnego wzbogacenia wód w metale. Proces ten uwarunkowany jest wieloma czynnikami, m.in. zależy od właściwości korozyjnych wody, rodzaju materiału, z którego zbudowana jest sieć oraz czasu przebywania wody w sieci.

Twarda czy miękka?

Woda z naszych kranów jest zasadniczo twarda. Oznacza to po prostu, że zawiera wapń i magnez. Kamień z wody to wytrącone minerały, nie powoduje on powstawania kamieni w organizmie, ponieważ za te odpowiada jedynie nasz wadliwy metabolizm. Popularna kranówka może posiadać w swoim składzie do 300 mg składników mineralnych. Badania dowodzą, że brak tych minerałów w wodzie pitnej zwiększa ryzyko zapadalności na choroby układu krążenia czy osteoporozę.
Woda miękka (dejonizowana) zaburza gospodarkę wodno-elektrolitową organizmu. Nie nadaje się do długotrwałego spożycia.

Źródlana czy mineralna?

Zawartość minerałów stanowi główną różnicę między wodami mineralnymi i źródlanymi. Ze względu na zawartość minerałów wody dzielimy na: niskozmineralizowane (do 500 mg/l), średniozmineralizowane (od 500–1 500 mg/l) i wysokozmineralizowane (ponad 1 500 mg/l). Woda lecznicza posiada nawet 25 000 mg/l cennych minerałów.

Jeśli ma służyć głównie do ugaszenia pragnienia, to wybierajmy wodę źródlaną (niskomineralizowaną) albo stołową (powstaje z połączenia mineralnej i źródlanej). Wodę źródlaną możemy pić bez ograniczeń, natomiast wody mineralnej, szczególnie wysokozmineralizowanej, nie powinniśmy wypijać codziennie w dużej ilości. Warto więc pić wodę mineralną                                   i źródlaną naprzemiennie.

Pijąc wodę mineralną, możemy liczyć na uzupełnienie codziennej diety o wiele minerałów, które występują w niej w postaci zjonizowanej, a więc łatwo przyswajalnej dla naszego organizmu. Wody zawierające potas obniżają ciśnienie krwi, normują pracę mózgu, serca, układu nerwowego i układu krążenia. Te z magnezem działają antystresowo i kojąco na nerwy. Zwiększona zawartość wapnia i magnezu chroni serce. Takie wody są też przez lekarzy zalecane w okresie ciąży i karmienia. W upalne dni, podczas intensywnej aktywności i ciężkiej pracy, a więc w sytuacjach, gdy dochodzi do dużych strat potu, a wraz z nim soli mineralnych warto wybierać wody średnio- lub wysokozmineralizowane, zawierające duże ilości sodu oraz chlorków.
Woda lecznicza natomiast to pierwotnie czysta nie uzdatniona woda podziemna z jednego złoża, której skład chemiczny oraz właściwości fizyczne warunkują określone działanie lecznicze, potwierdzone wynikami badań farmakologicznych i klinicznych. Powinna ona zawierać w litrze nie mniej niż 1 000 mg rozpuszczonych składników mineralnych oraz co najmniej jeden swoisty składnik leczniczy w stężeniu warunkującym działanie lecznicze wody. Wody lecznicze powinny być stosowane wyłącznie pod kontrolą lekarza.

Filtrowana czy nie?

Picie butelkowanej wody źródlanej prowadzi do zbędnego gromadzenia trudnych do przetworzenia plastikowych odpadów. Poza tym butelki plastikowe zawierają szkodliwy bisfenol A oraz antymon, które mogą zmieniać naszą gospodarkę hormonalną i działać rakotwórczo. Do wody mogą także przenikać mikrocząsteczki plastiku.

Jednak często smak wody kranowej pozostawia wiele do życzenia. Jeżeli chcemy pić kranówkę, warto sięgnąć po specjalne filtry, które poprawiają walory smakowe wody, ponieważ neutralizują smak i zapach chloru, oczyszczają wodę z bakterii, zanieczyszczeń mechanicznych i metali. Ze względu na rodzaj zastosowanej technologii wyróżniamy filtry mechaniczne, węglowe, zmiękczacze, odżelaziacze i filtry z odwróconą osmozą. Te ostatnie są najskuteczniejsze, usuwają prawie 100% wszelkich związków rozpuszczonych lub zawieszonych w wodzie. Są mniej wydajne, ale za to bardzo dokładne. Filtracja osmotyczna likwiduje zanieczyszczenia  o wymiarach od 0,1 do 0,001 mikrometra, czyli m.in. jony azotanów i rozpuszczonych soli, metali ciężkich, pierwiastków promieniotwórczych, a także wyłapuje bakterie i wirusy. Ich wadą jest to, że niestety prowadzą do demineralizacji wody, a więc usunięcia także pożądanych składników mineralnych. Dlatego stosuje się też mineralizatory, które wzbogacają jałową wodę w niezbędne składniki. 

Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem są filtry dzbankowe. Urządzenie składa się z dzbanka wyposażonego w filtr węglowy, który okresowo należy wymieniać. 
 

Filtry nakranowe – w większości są to filtry węglowe, które mocuje się przy kranie. Filtracja zachodzi pod wpływem ciśnienia wody. Wymiana wkładów wymagana jest okresowo, a uzyskana woda jest wolna od zanieczyszczeń mechanicznych oraz związków chemicznych i chloru. Montaż tych filtrów jest niezwykle prosty, a cena umiarkowana. 

Filtry centralne – najczęściej w postaci zmiękczaczy wody, które montowane są tuż przy hydroforze w domach jednorodzinnych lub zakładach (pralnie, kawiarnie, myjnie). Filtry cechują się dużą wydajnością i nie wymagają częstej wymiany.

Odpowiednie pH

Oprócz odpowiedniej ilości, należy pić wodę o właściwym pH. Odczyn pH krwi i osocza wynosi około 7,35–7,45, czyli jest lekko zasadowy. Dieta przeciętnego Polaka, jest zwykle przepełniona produktami kwaśnymi, a spożywanie ich w nadmiarze, prowadzi do szybkiego zakwaszenia organizmu, dlatego powinniśmy sięgać po płyny o zasadowym odczynie, nieco wyższym niż ten obecny w płynie ustrojowym. Najlepszym rozwiązaniem będzie woda o pH na poziomie od 7,4 do 8 lub 9. Odczyn wody kranowej i tej z butelki jest zbliżony i waha się w granicach 6,2–7,7. Wyjątkiem jest woda Java o pH 9, jest to woda wydobywana z głębi Ziemi w niezmienionym składzie. Zjonizowaną wodę alkaliczną możemy uzyskać przy pomocy jonizatora, woda taka cechuje się wysokim pH, lecz brak jej naturalnych składników, a koszt takiego urządzenia to kilka tysięcy zł. Wodę taką możemy uzyskać też domowym sposobem. 

Przepis na wodę alkaliczną 

Składniki: 2 litry wody z kranu, przefiltrowanej lub przegotowanej, 1 płaska łyżka soli himalajskiej lub kłodawskiej, 1 cytryna. 
 

Wykonanie: cytrynę pokroić w plasterki i dodać do naczynia z wodą i solą. Przykryć i pozostawić w temperaturze pokojowej na 12–24 godz. Wypić na czczo co najmniej 2 szklanki, pozostałą ilość popijać w ciągu dnia.

Picie wody alkalicznej spowoduje, że organizm będzie lepiej nawodniony, oczyszczony z toksyn, odkwaszony. Zyskamy lepsze samopoczucie i więcej energii do działania. Zmniejszymy ryzyko otyłości, cukrzycy, nowotworów czy nadciśnienia.

 

 

kontakt1.jpg
Anna Budzyńska
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie

Jeden z 16 Ośrodków Doradztwa Rolniczego w kraju. Podstawowym zadaniem KPODR jest udzielanie wszechstronnej pomocy rolnikom, mieszkańcom obszarów wiejskich oraz przedsiębiorcom związanym z przetwórstwem rolno-spożywczym w celu zwiększania dochodów gospodarstw rolnych oraz poprawy warunków życia na wsi.Główna siedziba znajduje się w Minikowie (pow. Nakielski). Ośrodek posiada oddziały w Zarzeczewie (pow. Włocławski) oraz w Przysieku (pow. Toruński). Posiada własne wydawnictwo,które jest wydawcą miesięcznika Wieś Kujawsko-Pomorska oraz wielu poradników. Organizuje liczne wystawy i targi -m.in Międzynarodowe Targi Rolno-Spożywcze "Agrotech" w Minikowie, które na obszarze 12ha odwiedza corocznie ok. 350 wystawców i około 35 tys. zwiedzających.

 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
drukuj  
REKLAMA

Redakcja

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione