KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Partner serwisu Województwo Podlaskie
Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
Krajowa Rada Izb Rolniczych
KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
22 listopada 2020

Kurnik zimą - jak zapewnić kurom optymalne warunki?

Kto hoduje kury, ten wie, że chłodu nie lubią. Zima nie jest ich ulubioną porą roku, gdyż kury najbardziej lubią ciepłe i długie dni. Jak zatem zapewnić im najlepsze warunki zimą?

Kurnik zimą

Kury - zalety hodowli

Przydomowa hodowla kur ma wiele zalet. Po pierwsze, mamy dla siebie najlepszej jakości jaja, które mogą być naprawdę smaczne, jeśli kury dobrze są przez nas karmione(pisaliśmy o tym). Sprzedażą jaj na najbliższym lokalnym jarmarku możemy podreperować domowy budżet. Jest to niezwykle cenne zwłaszcza zimą, gdy niewiele innych produktów gospodarskich możemy sprzedać. Poza tym wiemy, co jemy, a jaja wracają dłask i coraz więcej dietetyków i lekarzy zaleca je nawet w codziennej diecie. Kury w gospodarstwie warto zatem hodować. Pomyślmy o tym, jak o nie zadbać, by bez stresu przeżyły zimę w kurniku.

Kury - warunki bytowe

Kury należą do grupy zwierząt tzw. długiego dnia. Oznacza to, że najlepiej czują się późną wiosną i latem. Tak jak ludzie do dobrego samopoczucia potrzebują właściwego pożywienia, odpowiedniej suplementacji diety w składniki mineralne i witaminy, a przede wszystkim odpowiednich warunków utrzymania. Wymagają dostępu do światła, prawidłowej temperatury i wilgotności. Przydomowe kurniki nie przypominają ferm wysokotowarowych. Jednak tu i tu hodowane są kury. Jednakże te, które zazwyczaj hodujemy w kurniku przy domu, są zupełnie inne niż kury fermowe. Kury przydomowe i kury na fermach różnią się przede wszystkim predyspozycjami do przeżycia w określonych warunkach. Kury fermowe są doskonalone pod kątem jak największej nieśności i bytowania w określonych warunkach. Jest to stała temperatura, wilgotność, pasza, stała długość dnia - regulowana światłem. Kury w kurnikach przydomowych potrzebują zupełnie innych cech, które umożliwią im przetrwanie w różnej temperaturze przy różnej długości dnia. Jeśli ktoś decyduje się na hodowanie 20–30 ptaków na jaja dla własnych potrzeb, powinien szukać zwierząt, które nie są aż tak wymagające i delikatne jak kury fermowe. Jeśli jednak nawet mamy w kurniku ,,zwykłe'' kury, możemy pomóc im lepiej przetrwać zimę. Tym samym pomożemy sobie, bo kury będą znosić więcej jajek.

Więcej ciepła - ocieplenie kurnika

Kury nie lubią ani chłodu, ani przeciągów. Zatem podstawowym obowiązkiem hodowcy jest ocieplenie kurnika na zimę. Chodzi przede wszystkim to, by zabezpieczyć budynek przed nadmiernymi stratami ciepła. Przede wszystkim należy zadbać o uszczelnienie pomieszczenia. Nie róbmy tego jednak na oślep. Lepiej wyjść przed kurnik i uważnie popatrzeć na budynek. Czy dach kurnika nie jest dziurawy i tamtędy może uciekać ciepło? A może okno się nie domyka i to właśnie powoduje, że w kurniku jest zimno? Zatem przed wykonaniem jakichkolwiek prac warto obejrzeć dokładnie budynek i... pomyśleć. Zazwyczaj najwięcej ciepła ucieka przez dach lub stropodach, dlatego warto go naprawić i uszczelnić.

Jak docieplić kurnik?

Zależy nam na tym, aby w budynku przez całą zimę była temperatura, która utrzymuje się co najmniej na poziomie 6-10 stopni. Najlepiej, żeby była to temperatura sięgająca 15-18 stopni. Tak jak domy zazwyczaj ocieplamy warstwowo, tak i w podobny sposób możemy ocieplić kurnik. Warstwę zewnętrzną mogą stanowić płyty wiórowo-cementowe lub styropian. Jeśli zdecydujemy się na styropian, powinien mieć on co najmniej 5 cm. Pomiędzy ścianę kurnika i warstwę ocieplającą trzeba włożyć warstwę izolacyjną. W tym celu najlepsza będzie wełna mineralna, włókno szklane lub jakikolwiek inny materiał, który nie pochłania wilgoci. Po założeniu warstwy zewnętrznej ściany powinny być otynkowane. Takie ocieplenie kurnika przetrwa nawet kilkanaście lat.

Dlaczego trzeba ocieplić budynek?

Jak już wiemy, kury zimna nie lubią. Gdy w kurniku zapanuje temperatura około 0°C , ich organizm będzie działał pod kątem przetrwania chłodów i ptaki przestaną się nieść. Pamiętajmy jednak, że szczelne ocieplenie kurnika może uniemożliwić wentylację jego wnętrza, a tego nie chcemy. Brak wymiany powietrza powoduje, że wewnątrz kurnika rośnie stężenie szkodliwych gazów tj. amoniaku, siarkowodoru, dwutlenku węgla, a nawet pary wodnej. Takie warunki są dla zwierząt szkodliwe. Przyczyniają się one do roznoszenia chorób układu oddechowego i zwiększają ryzyko stanów zapalnych. Nie trudno się też domyślić, że w takich warunkach nieśność spada.

Więcej światła w kurniku

Tak jak my nie lubimy krótkiego dnia, tak i kury usiłują krótkie dni przeczekać. Aby poprawić komfort bytowania zwierząt, warto zadbać o właściwy dostęp światła dziennego i oświetlenia sztucznego. Przede wszystkim należy zadbać o to, by okna w kurniku były czyste. Wtedy przepuszczają więcej światła i w pomieszczeniu jest widniej. Możemy też zadbać o to, by wydłużyć kurom dzień stosując oświetlenie sztuczne. Będzie to sprzyjać większej nieśności, a na tym zimą bardzo nam zależy. Eksperci zalecają, aby w kurniku zastosować oświetlenie o natężeniu około 5 luksów. Można zastosować też żarówki typu LED. Nie należy jednak kupować żarówek przeznaczonych dla innych zwierząt gospodarskich. Stosujemy żarówki dedykowane dla drobiu.

Wydłużamy dzień kury

Kury powinny mieć dostęp dświatła ok. 12–14 godzin w ciągu doby. Zakładając, że jesienią i zimą słońce wschodzi o 6, a zachodzi o 16, najlepiej będzie włączać światło na 4 godziny, np. od godz. 16 do 20. Pamiętajmy jednak, że są i takie dni, gdy nawet w domach z odpowiednio większą powierzchnią okien jest ciemno. W kurniku warto wtedy zapalić światło na cały dzień. Robimy to zwłaszcza, gdy jest na tyle zimno, że kury nie będą chciały wyjść na wybieg. Takie działanie zwiększy nieśność naszego przydomowego stada. Światło wywiera wpływ na rozwój kury, aktywność oraz szybkość przemiany materii. Nie należy jednak wydłużać dnia nadmiernie. Ptaki pozbawione odpoczynku, śpiące zbyt krótko są bardziej podatne na choroby i czasem zachowują się nieprawidłowo. Warto także okresowo bielić ściany kurnika, bo wtedy odbijają one więcej światła.

Chrońmy kury przed wilgocią

Kury nie lubią mokrej i zimnej posadzki. Pamiętajmy zatem o tym, by w kurniku zadbać o odpowiednio grubą warstwę ściółki. Wchłonie ona wilgoć i ptaki nie będą chodzić po zimnej posadzce. Warstwa ściółki powinna mieć co najmniej 15-20 cm. Takie podłoże wiąże wilgoć oraz gazy. Zapewnia też kurom ciepło, które jest niezbędne do zachowania odpowiedniego poziomu nieśności. Warto także każdego dnia wymienić ściółkę w gniazdach. Jako ściółka bardzo dobrze sprawdza się pocięta na kawałki słoma. Trzeba ją jednak sprawdzić przed wyłożeniem. Słoma nie może być nieświeża ani spleśniała, gdyż będzie siedliskiem drobnoustrojów. W rezultacie przyczyni się do spadku odporności kur i zmniejszenia nieśności. Aby kury chętnie przebywały w ściółce i grzebały w niej, warto sypać w nią ziarno. Dzięki temu ściółka będzie stale rozgrzebywana. Gruba warstwa ściółki, mierząca około 20 cm grubości, ułatwi utrzymanie wyższej temperatury w pomieszczeniu. Warto też pomyśleć o dodatkowym zabezpieczeniu ścian kurnika snopkami słomy. Pamiętajmy też, że kury są najbardziej produktywne i najlepiej się czują, jeśli na 1m2 nie przebywa ich więcej niż 2 sztuki. Zapewnijmy więc ptakom w kurniku odpowiednią swobodę ruchu. Obecnie kurniki na wsiach spotykane są coraz rzadziej. To niedobrze, bo prowadzenie małej przydomowej hodowli na własny użytek nie jest wcale skomplikowane. Korzyści w postaci zdrowych i świeżych jajek, dostępnych przez cały rok, są bezcenne dla całej rodziny. Jeśli zadbamy o ptaki i przyłożymy się do podawania odpowiedniej karmy, bez problemu uzyskamy smaczne jaja. Będą one rozchwytywane przez klientów. Smak i jakość jaj z przydomowego kurnika będzie nieporównywalna z jajami fermowymi. Każda gospodyni, która hoduje kury, wie, że są to niezwykle ,,wdzięczne'' ptaki, przywiązujące się do gospodarzy. Hodowla nie tylko przynosi dodatkowe dochody z ,,wiejskich'' jaj, ale też nie wymaga wiele zachodu. Może więc warto tam, gdzie kur nie ma, pokusić się o choć niewielkie stadko?


 

kontakt1.jpg Redakcja KalendarzRolnikow.pl
 
 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
drukuj  
REKLAMA
Redakcja

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 
Tu nas znajdziesz
Napisz do nas

pozycje oznaczone * muszą być wypełnione