KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Partner serwisu Województwo Podlaskie
Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
Krajowa Rada Izb Rolniczych
KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
24 stycznia 2019

O soli i antyzbrylaczu - nie dajmy się oszukać!

Używamy ją do każdego posiłku i nie wyobrażamy sobie, że mogłoby jej zabraknąć. Zdania o soleniu są podzielone - niektórzy dietetycy i lekarze uważają, że solimy zbyt dużo. Inni twierdzą, że sól może mieć nawet właściwości terapeutyczne.

W sklepach półki z solą przypominają półki ze słodyczami: możemy wybierać od soli zapakowanej w kolorowe, plastikowe torebki lub w eleganckie kartony. Niektórzy producenci nawet dodają do soli gruboziarnistej młynki. 

Co wybrać? - zastanawiamy się przed półką, od góry do dołu zastawioną solą. Najczęściej wybieramy albo najtańszą, albo taką, którą już wcześniej kupowaliśmy i "była dobra''. Ale nie warto kupować "na oko". Może się bowiem okazać, że w kilogramowym opakowaniu soli jest mniej niż kilogram. Reszta to... antyzbrylacz.

Czytajmy etykiety

Wydawałoby się, że sól to sól i nie ma o czym rozmawiać. Tymczasem w opakowaniu soli możemy znaleźć nie tylko sól. Warto więc poświęcić chwilę czasu, by odszukać na opakowaniu skład. Jeśli przeczytamy: 100% sól... - to wszystko jest w porządku. Ale im trudniej na opakowaniu znaleźć skład, tym bardziej możemy podejrzewać, że coś do tej soli dosypano. Tym niechcianym dodatkiem jest antyzbrylacz.

Najczęściej funkcję antyzbrylacza pełni E536, czyli żelazocyjanek potasu.

Żelazocyjanek potasu jest nieorganicznym związkiem chemicznym, ma mocne wiązania chemiczne, więc dla ludzi teoretycznie powinien być nieszkodliwy. Ale... wiązania chemiczne żelazocyjanku potasu nie są wcale aż tak silne - pod wpływem  mocnych kwasów (a taki mamy na przykład w żołądku - jest to kwas solny) wiązania rozpadają się i wydziela się cyjanowodór. I wtedy już fajnie nie jest.

Otóż specjaliści od marketingu zauważyli, że klienci chętniej sięgają po sól sypką niż zbitą. W zachowaniu tej sypkości ma pomagać żelazocyjanek potasu (E-536). Żelazocyjanek potasu powoduje, że pod wpływem wilgoci, która często przecież pojawia się w kuchni, sól nie zbija się w grube grudy. 

Zwolennicy soli sypkiej uważają, że wpływ E536 na zdrowie nie jest do końca zbadany, ale dodatek uważany jest za nieszkodliwy. Ale tak naprawdę nie wiemy, jak jest naprawdę, gdyż nie prowadzono badań mówiących o tym, jakie skutki wywołuje długotrwałe stosowanie żelazocyjanku potasu - a przecież solimy potrawy codziennie, przez całe życie. Dowiedziono jednak, że żelazocyjanek potasu ma działanie mutagenne wobec bakterii i drożdży. Jest toksyczny dla myszy w ilości 2970 mg/kg, ale już ilość 1600 mg/kg okazała się śmiertelna dla szczurów.

Oprócz dodawania go jako antyzbrylacza do soli, żelazocyjanek potasu jest używany do produkcji pigmentów takich jak błękit żelazowy lub błękit pruski i składnik odczynników używanych w fotografii klasycznej. Czy naprawdę chcemy to jeść?

E536 albo tłuczek

Nasze mamy i babcie doskonale radziły sobie bez antyzbrylaczy, więc my też możemy. Choć lubimy sól sypką, która ,,nie łapie'' wilgoci, to zamiast kolejnego chemicznego dodatku warto sięgnąć po metody tradycyjne. W każdym domu jest drewniany tłuczek, którym spokojnie poradzimy sobie ze skawaloną solą. Jeśli ludzie przez tysiące lat dawali sobie radę bez antyzbrylaczy, to my też tak powinniśmy postępować. Dlaczego warto zachować ostrożność? Bo w niedawnych raporcie Najwyższej Izby Kontroli, dotyczącym dodatków do żywności napisano: wszystkie substancje dodatkowe dopuszczone do żywności przed 2009 r. są obecnie ponownie oceniane przez EFSA pod kątem ich bezpieczeństwa dla ludzi. Wyniki tej oceny mogą być przyczyną zmian w ustawodawstwie Unii Europejskiej.

Tak więc naprawdę nie wiemy, co jest szkodliwe, a co szkodliwe nie jest. A jeśli nie mamy pewności, to dla własnego zdrowia i dobra, warto się powstrzymać od spożywania chemii. We wspomnianym wcześniej raporcie Najwyższa Izba Kontroli podała, że każdy z nas rocznie spożywa ponad 2 kilogramy dodatków chemicznych do żywności. Czy dlatego chorujemy?

Trzy razy sól

Wiemy już, że najważniejsze, aby sól nie miała antyzbrylacza - takiej informacji powinniśmy szukać na etykiecie produktu. A jeśli wiemy już, że mamy przed sobą do wyboru kilka 100-procentowych soli, to którą wybrać.

Najogólniej sól można podzielić na trzy rodzaje - sól kamienną, morską i warzoną. Czym się różnią?

Sól kamienna uważana jest za najzdrowszą z soli. Jej złoża powstawały wiele milionów lat temu, gdy atmosfera nie miała zanieczyszczeń. Zawiera wiele mikro - i makroelemwntów oraz pierwiastków, tak zwanych, śladowych, które w niewielkich ilościach są niezbędne do życia.

Za najlepszą uważana jest sól himalajska, ale... ze względu na popularność jest ona bardzo często podrabiana - sztucznie barwiona. Jak sprawdzić, czy kopiliśmy oryginalną sól czy podróbkę? Wystarczy łyżeczkę różowej soli rozpuścić w pół szklanki wody. Jeśli woda jest lekko różowa - sól jest podrobiona.

Jednak dla naszego zdrowia nie ma większej róznicy, którą sól kamienną wybierzemy - ostatnio na popularności zyskuje sól kłodawska. 

Za kolejną zdrową sól uchodzi sól morska, ale... niekoniecznie tak jest. Sól morską pozyskuje się przed odparowanie wody morskiej, jednak wszyscy doskonale wiemy, jak zanieczyszczone są morza i oceany na ziemi. Musimy więc wziąć pod uwagę, że w soli morskiej może być nie tylko sól i potrzebne nam pierwiastki, ale i pochodne ropy naftowej - choćby z plastików lub paliw płynnych - które są szkodliwe dla zdrowia.

Za najmniej wartościową uważana jest sól warzona. Powstaje z odparowywania roztworu solanki i zawiera rzeczywiście tylko sól, czyli NaCl (chlorek sodu) bez jakichkolwiek dodatków ani tych dobrych (jak w soli kamiennych), ani złych.

Którą sól wybierzemy zależy tylko od naszego upodobania - ważne jednak, by nie zawierała ona antyzbrylacza. Pamiętajmy o tym!

 

kontakt1.jpg Redakcja KalendarzRolnikow.pl
 
 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
drukuj  
REKLAMA
Redakcja

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 
Tu nas znajdziesz
Napisz do nas

pozycje oznaczone * muszą być wypełnione