KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Województwo Podlaskie
Partner serwisu Anwil Grupa Orlen
Partner serwisu Polski Cukier
Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
Krajowa Rada Izb Rolniczych
KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
2019-01-30

Przerabiali mięso chorych krów – ubojnia zamknięta!

W ubojni w Kalinowie pod Ostrowią Mazowiecką doszło do przestępczego procederu, który ujawnił szokujący materiał "Superwizjera”. W zakładzie, pod osłoną nocy, dochodziło do uboju chorego bydła. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Ostrowi Mazowieckiej zdecydował o cofnięciu zatwierdzenia na prowadzenie działalności rzeźni bydła. 

Materiał telewizyjny pod tytułem "Nielegalny proceder w mazowieckiej ubojni. Handel chorymi i martwymi krowami" wywołał prawdziwą burzę. 

Przedstawione materiały dowodzą niezbicie, że ujawniony proceder spełniał znamiona działalności nielegalnej, gdyż ubój był prowadzony umyślnie w godzinach nocnych, celem uniknięcia nadzoru urzędowego – czytamy w Komunikacie Głównego lekarza Weterynarii. 

Jak ustalili dziennikarze, do nielegalnych działań dochodziło w nocy, gdy zakład oficjalnie był zamknięty. W zakładzie miało dochodzić do uboju schorowanych zwierząt, których mięso nie powinno trafiać do sklepów. 

Jak się dowiedzieliśmy, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Ostrowi Mazowieckiej w drodze decyzji administracyjnej cofnął zatwierdzenie na prowadzenie działalności rzeźni bydła będącej przedmiotem reportażu wyemitowanego przez telewizję TVN.

Jednocześnie mięso pozyskane w ww. zakładzie, w stosunku do którego nie udokumentowano przeprowadzenia weterynaryjnego badania poubojowego, zostało objęte procedurą wycofania z obrotu – czytamy w komunikacie GLW.

Główny Lekarz Weterynarii zarządził też  niezwłoczne przeprowadzenie kontroli na terenie Polski przez podległe mu organy Inspekcji Weterynaryjnej w wyżej wymienionym obszarze. Kontrole te będą realizowane w ścisłej współpracy z innymi służbami, w szczególności ze służbami Policji, Inspekcji Transportu Drogowego i Prokuratury. 

Do sprawy odniósł się również minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski - "Mamy kłopot, bo to przypadek incydentalny, ale niewątpliwie psuje wizerunek polskiej żywności" - powiedział dla Radiowej Jedynki.

Takie przypadki muszą być "gorącym żelazem" wypalone, dlatego sprawą zajmuje się policja i prokuratura. Zakład został zamknięty. Jeśli gdziekolwiek podobna sytuacja miałaby miejsce w Polsce, to będą wyciągane dramatyczne konsekwencje - podsumował minister.

 

Specjalny komunikat wydało także Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego:

W naszej opinii wszystkie przypadki tego typu powinny być napiętnowane i ścigane ponieważ bezsprzecznie leży to w dobrze pojętym interesie społecznym. Kompetentne w tym zakresie służby takie jak inspekcja weterynaryjna, inspekcja transportu drogowego, policja oraz prokuratura powinny bezwzględnie dbać o respektowanie przepisów obowiązującego, restrykcyjnego prawa. Jednocześnie z całą stanowczością informujemy iż nie może być zgody na świadome budowanie narracji, iż pochodząca z Polski wołowina pochodzi z „chorych krów”. Ukazany w materiale proceder stanowi marginalną patologię a nie zasadę funkcjonowania polskiego sektora produkcji mięsa wołowego.

Do sprawy będziemy wracać!

Źródła: GIW, MRiRW, PZPBM, Radiowa Jedynka

kontakt1.jpg Redakcja KalendarzRolnikow.pl
 
 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
drukuj  
REKLAMA

Redakcja

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione