Co dalej z rynkiem jabłek?

Wyjątkowo duże zapasy, niskie ceny, popyt również pozostawia wiele do życzenia. Przeceny na rynku jabłek to dzień powszedni. Jeszcze na początku roku najtańsze oferty zaczynały się od 80 groszy za kilogram, teraz odmiany takie jak jonagold, jonagored czy lobo kosztują zaledwie 60 groszy. Jeszcze większe spadki widać w porównaniu z ubiegłym rokiem. Wtedy ceny minimalne sięgały blisko 2 zł, maksymalne 5 zł. Teraz jabłka można kupić za 60 groszy, najwyższe ceny nawet nie sięgają 2 zł.
Czas na zmiany – przekonują eksperci. Trzeba ograniczyć produkcję i zlikwidować nieekonomiczne odmiany. Zwłaszcza, że za naszą wschodnią granicą rosną nowe sady, rośnie więc konkurencja. Rosja, Kazachstan, Ukraina – dotychczasowi odbiorcy polskich jabłek stają się samowystarczalni, a nawet już eksportują owoce. Tak jak Ukraina, która osiągnęła najlepszy wynik w historii, zbierając w 2018 roku, blisko 1,5 mln ton jabłek.
![]() |
Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
|