KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Województwo Podlaskie
Partner serwisu Anwil Grupa Orlen
Partner serwisu Polski Cukier
Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
Krajowa Rada Izb Rolniczych
KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
23 kwietnia 2019

Turkuć - czyli nieproszony gość w ogrodzie

Turkuć podjadek, który jest członkiem rodziny turkuciowatych, jest stosunkowo duży, jego wymiary sięgają nawet 5–6 cm długości. Turkuć, spokrewniony jest z świerszczami i konikami polnymi, ale w przeciwieństwie do nich nie jest zdolny do skoków, biegania czy latania, mimo posiadanych skrzydeł. Cechą charakterystyczną turkuci są masywne, podobne do łopatek przednie kończyny, które umożliwiają im kopanie kanałów i tym samym niszczenie naszych ogrodów.

Turkuć podjadek jest aktywny przez całą dobę, przy czym w dzień zajmuje się kopaniem korytarzy w ziemi, niszcząc tym samym system korzeniowy roślin, co prowadzi do ich obumierania. Turkuć zawdzięcza swój przydomek właśnie temu dziennemu „podjadaniu”. Poza niszczeniem podziemnych części roślin owad nocą wychodzi na powierzchnię i zaczyna żerować na łodygach i liściach roślin. Samice turkucia dodatkowo podcinają korzenie roślin, by te gnijąc ogrzewały jaja, które uprzednio złożyły w ziemi. Turkuć jest wszystkożerny i chętnie poluje, poza roślinami żywi się również pędrakami, ślimakami, drutowcami czy dżdżownicami.

Samica turkucia w sezonie znosi nawet 2 000 jajek, kilkakrotnie w rzutach po 100–200 sztuk. Robi gniazda – niewielkie jamki płytko pod powierzchnią gleby w nasłonecznionych miejscach. Z oliwkowych jajeczek wylęgają się małe larwy turkucia. Młode są początkowo białe, później ciemnieją. W kształcie i wielkości podobne są do mrówek.

Kluczem do skutecznej eliminacji turkucia podjadka z naszego ogrodu jest czas. Gdy turkucie są małe i młode są najłatwiejsze do wytępienia, z uwagi na zmniejszoną odporność, niestety w tym stadium nie powodują dużych zniszczeń w ogrodzie i prawdopodobnie nawet nie będziemy wiedzieli o ich obecności.

Gdy zniszczenia wśród przydomowych upraw są już oczywiste i doskonale widoczne, a dzieje się to najczęściej wiosną, turkucie są już zdecydowanie większe, bardziej odporne i trudniejsze do kontrolowania. 

Wiosną, gdy pojawią się pierwsze zniszczenia i wiemy już, że mamy do czynienia z turkuciem podjadkiem, a nie innym szkodnikiem, musimy zapamiętać, w których częściach ogrodu doszło do największych strat, ułatwi to późniejszą walkę z owadem w okresie lata.

Wczesnym latem można przeprowadzić test w problematycznych miejscach rozprowadzając mieszaninę wody z płynem do naczyń na małym fragmencie ogrodu. Jeśli po kilku minutach turkucie wyjdą na powierzchnię, to znak, że jesteśmy na właściwym tropie. Wówczas możemy zastosować, któryś ze środków chemicznych dostępnych w sklepach. Jeśli zdecydujemy, że wolimy rozprawić się z turkuciem bez użycia szkodliwej chemii, możemy spróbować żmudnej, ale jednej z najłatwiejszych i najtańszych metod na ograniczenie populacji. Jest to sporządzenie mieszaniny płynu do naczyń z wodą, przelanie substancji do konewki i tak sporządzonym preparatem zalanie wcześniej znalezionych kanałów, które zbudowały turkucie. Po kilku minutach, gdy woda spenetruje w głąb kanały turkucie powinny zacząć wychodzić na powierzchnię, co umożliwi złapanie szkodników.
Jesienią i zimą zamiast chemii i łapanek skuteczniejsze jest budowanie pułapek. W miejscu występowania turkuci kopiemy małe dołki i umieszczamy w nich pojemniki z wodą, mogą to być słoiki lub stare szklanki. Naczynia napełniamy wodą zostawiając po kilka centymetrów od krawędzi, aby szkodniki nie wydostały się na zewnątrz. Kolejną łatwą do przygotowania pułapką jest dół, tym razem nieco większy i głęboki na około metr. Taki wykop wypełniamy do ¾ końskim obornikiem, a następnie przysypujemy ziemią. Turkucie, które będą szukały miejsca do zimowania chętnie skorzystają z pozostawionego im obornika. Gdy temperatura spadnie, zmniejszy się także aktywność owadów, wówczas będzie idealny moment by odkopać dół, i dokładnie wybrać cały obornik, wraz z zamieszkującymi go turkuciami.

 

 

kontakt1.jpg
Agnieszka Wieczorek
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie

Jeden z 16 Ośrodków Doradztwa Rolniczego w kraju. Podstawowym zadaniem KPODR jest udzielanie wszechstronnej pomocy rolnikom, mieszkańcom obszarów wiejskich oraz przedsiębiorcom związanym z przetwórstwem rolno-spożywczym w celu zwiększania dochodów gospodarstw rolnych oraz poprawy warunków życia na wsi.Główna siedziba znajduje się w Minikowie (pow. Nakielski). Ośrodek posiada oddziały w Zarzeczewie (pow. Włocławski) oraz w Przysieku (pow. Toruński). Posiada własne wydawnictwo,które jest wydawcą miesięcznika Wieś Kujawsko-Pomorska oraz wielu poradników. Organizuje liczne wystawy i targi -m.in Międzynarodowe Targi Rolno-Spożywcze "Agrotech" w Minikowie, które na obszarze 12ha odwiedza corocznie ok. 350 wystawców i około 35 tys. zwiedzających.

 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
drukuj  
REKLAMA

Redakcja

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione