KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Anwil Grupa Orlen
Partner serwisu Polski Cukier
29 grudnia 2019

5 najważniejszych wydarzeń w polskim rolnictwie 2019

Koniec grudnia to czas na podsumowania. To nie był łatwy rok ani dla rolników zajmujących się produkcją roślinną, ani zwierzęcą. Gdybyśmy rok temu zastanawiali się, co może być największym utrapieniem w polskim rolnictwie, niewątpliwie powiedzielibyśmy susza. I tak się stało.

1. Susza rolnicza

Susza w tym roku dosięgła praktycznie wszystkich rolników. Drugi rok z rzędu opadów wiosną i latem było jak na lekarstwo. Odchodzący rok nie był tak gorący jak poprzedni, choć przez dwa tygodnie czerwca temperatura biła rekordy. Po upalnym czerwcu przyszedł chłodny lipiec i umiarkowany sierpień.

Wszystko to złożyło się na szereg niepowodzeń w produkcji roślinnej. Wysiane wiosną zboża jare miały bardzo trudny start i w ostateczności wydały niewielki plon, często nie dojrzewając w pełni. Podobny los spotkał zboża ozime, które w tym roku nie miały dobrej jakości, za to miały bardzo niskie MTZ - masę tysiąca ziaren. To spowodowało także, że wielu rolników, którzy zazwyczaj korzystali w własnych zbiorów jako z materiału nasiennego musiało w tym roku wydać więcej pieniędzy na nasiona. 
Jeszcze gorzej poradziła sobie kukurydza, która nie lubi ani chłodu, ani suszy, a w optymalnych warunkach rośliny przyrastają nawet o kilka centymetrów dziennie. Tym razem wiele plantacji kukurydzy na ziarno ścięto na kiszonkę, bo nie rokowały dobrego plonu. Kukurydza, która dotrwała na plantacjach z przeznaczeniem na ziarno dała niższe plony niż zazwyczaj.
Niskie plony kukurydzy oznaczają także kłopoty z paszami dla zwierząt inwentarskich. Tak więc skutki suszy odczuli nawet ci rolnicy, którzy stawiają w swoich gospodarstwach głownie na produkcję zwierzęcą.

2. ASF w zachodniej Polsce

Skalę problemu być może zobaczymy dopiero na wiosnbę, bo w chłodne dni wirus afrykańskiego pomoru świń rozprzestrzenia się słabo. Wykrycie jednak choroby na zachodzie kraju, które nastąpiło przypadkiem, z powodu zderzenia się dzika z samochodem napawa bowiem głębokim smutkiem. Trudno sobie nie postawić pytania: jak to się stało? Minister Ardanowski wskazał, że wirusa prawdopodobnie zawleczono na zachód Polski z żywnością z Ukrainy. Podobnie dwa lata temu mówił ówczesny minister Jurgiel, gdy wirusa wykryto nagle w okolicach Warszawy. 

Największym problemem może być fakt, że ASF na Ziemi Lubuskiej wykryto bardzo późno. Gdy wczytamy się w komunikaty Głównego Lekarza Weterynarii, zauważymy, że u części dzików, u których zidentyfikowano ASF nie udało się stwierdzić płci - oznacza to, że ich truchła były w bardzo zaawansowanym rozkładzie. 

Minister Ardanowski zapowiada szybkie uchwalenie ustawy o odstrzale sanitarnym dzików, być może do akcji włączone zostanie także wojsko i policja, ale... czy aby nie jest już na to zbyt późno? Zimą ASF rozprzestrzenia się wolniej, a z wypowiedzi lekarzy weterynarii sprzed kilku lat, gdy w Polsce ASF dopiero się pojawił, pamiętamy, że wirus w chłodzie może przetrwać nawet kilka lat.

3. Wzrost cen wieprzowiny

ASF jest problemem nie tylko w Polsce. W największym kraju smakoszów wieprzowiny czyli w Chinach choroba rozprzestrzenia się w bardzo szybkim tempie. To powoduje, że rośnie zapotrzebowanie na mięso importowane. My do Chin eksportować nie możemy, ale mogą to robić kraje Unii Europejskiej wolne od ASF, na przykład Niemcy. My za to możemy eksportować wieprzowinę do Niemiec, choć właśnie z Niemiec także mięso wieprzowe importujemy.
Dość powiedzieć jednak, ze wraz z kłopotami związanym z ASF rosną ceny wieprzowiny w skupie. W grudniu cena żywca wieprzowego w skupach przekroczyła 6 złotych za kilogram i jest o około 40% wyższa niż przed rokiem.
Hodowla trzody chlewnej stała się naprawdę opłacalna lecz... paradoksalnie wtedy, gdy wykryto ASF u granic Wielkopolski, gdzie hodowane jest około 30% wszystkich świń w Polsce.

4. Janusz Wojciechowski komisarzem do spraw rolnictwa

Fot. PE

2019 rok przyniósł nam wybory parlamentarne, ale także i wybory do Parlamentu Europejskiego. W efekcie politycznych układanek Janusz Wojciechowski, eurodeputowany z Prawa i Sprawiedliwości, zostaje członkiem Komisji Europejskiej - komisarzem ds. rolnictwa.

Choć prawo nakazuje, żeby unijni komisarze mają obowiązek dbania jednakowo o rozwój wszystkich krajów Unii Europejskiej, to jednak liczymy na to, że za sprawą komisarza Wojciechowskiego na forum Komisji Europejskiej będzie głośniej o problemach polskiego rolnictwa.

Od kilku lat, być może największym problemem jest zalewanie polskiego rynku towarami z Ukrainy. Ale też, wraz z objęciem przez Janusza Wojciechowskiego teki komisarza, jest szansa na wyrównanie dopłat dla rolników.

5. Europejski Zielony Ład

Choć szczegółowe założenia Europejskiego Zielonego Ładu poznamy dopiero wiosną 2020 roku, to jednak strategia ma zacząć obowiązywać już od 2021 roku i... już trzeba się szykować na zmiany. Duże zmiany. Komisja Europejska już w założeniach strategii rolniczej wskazała, ze europejska żywność musi pozostać bezpieczna i bogata w wartości odżywcze oraz zachować wysoką jakość. Jej produkcja musi wywierać jak najmniejszy wpływ na środowisko, co może oznaczać znaczne ograniczanie ciężkich środków ochrony roślin - tym bardziej, że już teraz KE zapowiada znacząco ograniczyć stosowanie i zależność od chemicznych pestycydów, nawozów i antybiotyków oraz  zagrożenia z nimi związane.

Przygotowujmy się także do wtórnego wykorzystywania wody do nawodnienia plantacji. Zmiany mogą być ogromne i bardzo szybko wprowadzone, a bo już teraz Komisja Europejska zapowiada, ze 40% budżetu wspólnej polityki rolnej powinno się przyczyniać do walki ze zmianą klimatu.

 

kontakt1.jpg Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
REKLAMA

Redakcja

tel: 54 235 52 61

kontakt@kalendarzrolnikow.pl

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione