KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Partner serwisu Województwo Podlaskie
Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
Krajowa Rada Izb Rolniczych
KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
11 lutego 2021

Tłusty czwartek w tradycji – skąd wzięło się święto pączka?

Tłusty czwartek to jeden z najbardziej smakowitych i lubianych dni w roku. Możemy wtedy bezkarnie objadać się pysznymi pączkami – jednak warto wiedzieć, że te dzisiejsze w ogóle nie przypominają tych, jakie jadano przed laty. Sprawdźmy, kiedy tłusty czwartek na dobre zagościł w naszym kalendarzu. 

Historia tłustego czwartku sięga jeszcze czasów pogaństwa. Był to dzień, w którym świętowano odejście zimy i nadejście wiosny. Ucztowanie opierało się wtedy na jedzeniu tłustych potraw, szczególnie mięs oraz piciu wina, a zagryzkę stanowiły pączki przygotowywane z ciasta chlebowego i nadziewane słoniną. To właśnie pierwowzór dzisiejszych pączków.

W ciekawy sposób obchodzono tłusty czwartek w Małopolsce. Nazywany on był wówczas combrowym czwartkiem. Według legendy nazwa pochodzi od nazwiska krakowskiego burmistrza Combra, będącego prawdopodobnie postacią fikcyjną - człowieka złego i surowego szczególnie dla kobiet. Nieraz nękał je i przeklinał za głośne handlowanie na krakowskim Rynku. Kobiety były nawet wtrącane do więzienia.

Jak głosi legenda, Comber zachorował i zmarł w czwartek, tuż przed Środą Popielcową. Gdy wieść ta obiegła Kraków, zapanowała radość i urządzono wielką, uliczną zabawę. Świętowano tak w każdą następną rocznicę śmierci burmistrza krakowskiego, stąd wziął się combrowy czwartek. 

Zwyczaj jedzenia pączków na słodko zrodził się prawdopodobnie w XVI w.  Teraz mamy przeróżne nadzienia - owocowe, z róży, czekoladowe itp., a dawniej w środku pączki miały ukryty orzeszek lub migdał. Ten, kto trafił na pączek z „niespodzianką”, mógł liczyć na dostatek i szczęście.

W staropolskiej tradycji tłusty czwartek świętowano bardzo hucznie. Stoły, szczególnie na królewskich dworach, były bogato zastawione tradycyjnymi, zapustnymi potrawami. Musiały pojawić się dania mięsne, kasza, kapusta, słonina, żur, a także słodkie smakołyki pączki czy chrusty. W ostatnie dni karnawału należało najeść się do syta, wszystko to wynikało ze zbliżającego się czasu 40-dniowego Wielkiego Postu.

Dziś cukiernicy dosłownie prześcigają się w wymyślaniu pączków dla każdego. Są nawet pączki dla wegan, a także tzw. pączki fit.

Pani Krystyna z Koła Gospodyń na Kujawach przekonuje jednak, że najsmaczniejsze i najzdrowsze są pączki smażone na smalcu.

Smalec ma wysoką tak zwaną temperaturę dymienia, dobrze się nagrzewa, a pączek smaży się szybko. Pączki można smażyć także na tłuszczu mieszanym, nawet z dodatkiem masła, ale dobrze, gdy jest i smalec – mówi gospodyni. - Idealny pączek powinien być pulchny, ale trochę zapadnięty w środku, co świadczy o tym, że ciasto ma dobrą konsystencję. Pączki powinny też mieć jasną obwódkę wokół, dzięki czemu poznamy, że tłuszcz na którym były smażone był świeży.

Tam, gdzie dawne tradycje są żywe, przy okazji tłustego czwartku często urządzane są zawody, polegające na tym, kto zje więcej pączków. Co ciekawe, w tłusty czwartek, w cukierniach najczęściej kupuje się ich co najmniej 10. A statystyki pokazują, że Polacy spożywają w ten dzień średnio 2,5 pączka na osobę.

A jak jest u Państwa? Przygotowujecie domowe pączki czy kupujecie gotowe? 

 

kontakt1.jpg Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
drukuj  
REKLAMA
Redakcja

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 
Tu nas znajdziesz
Napisz do nas

pozycje oznaczone * muszą być wypełnione