KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Województwo Podlaskie
Partner serwisu Anwil Grupa Orlen
Partner serwisu Polski Cukier
Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
Krajowa Rada Izb Rolniczych
KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
19 lutego 2020

Tłusty czwartek w tradycji – skąd wzięło się święto pączka?

Tłusty czwartek to jeden z najbardziej smakowitych i lubianych dni w roku. Możemy wtedy bezkarnie objadać się pysznymi pączkami – jednak warto wiedzieć, że te dzisiejsze w ogóle nie przypominają tych, jakie jadano przed laty. Sprawdźmy, kiedy tłusty czwartek na dobre zagościł w naszym kalendarzu. 

Historia tłustego czwartku sięga jeszcze czasów pogaństwa. Był to dzień, w którym świętowano odejście zimy i nadejście wiosny. Ucztowanie opierało się wtedy na jedzeniu tłustych potraw, szczególnie mięs oraz piciu wina, a zagryzkę stanowiły pączki przygotowywane z ciasta chlebowego i nadziewane słoniną. To właśnie pierwowzór dzisiejszych pączków.

W ciekawy sposób obchodzono tłusty czwartek w Małopolsce. Nazywany on był wówczas combrowym czwartkiem. Według legendy nazwa pochodzi od nazwiska krakowskiego burmistrza Combra, będącego prawdopodobnie postacią fikcyjną - człowieka złego i surowego szczególnie dla kobiet. Nieraz nękał je i przeklinał za głośne handlowanie na krakowskim Rynku. Kobiety były nawet wtrącane do więzienia.

Jak głosi legenda, Comber zachorował i zmarł w czwartek, tuż przed Środą Popielcową. Gdy wieść ta obiegła Kraków, zapanowała radość i urządzono wielką, uliczną zabawę. Świętowano tak w każdą następną rocznicę śmierci burmistrza krakowskiego, stąd wziął się combrowy czwartek. 

Zwyczaj jedzenia pączków na słodko zrodził się prawdopodobnie w XVI w.  Teraz mamy przeróżne nadzienia - owocowe, z róży, czekoladowe itp., a dawniej w środku pączki miały ukryty orzeszek lub migdał. Ten, kto trafił na pączek z „niespodzianką”, mógł liczyć na dostatek i szczęście.

Dziś cukiernicy dosłownie prześcigają się w wymyślaniu pączków dla każdego. Są smażone na oleju, a także ze składem odpowiednim dla wegan, są też pączki tzw. fit.

Pani Krystyna z Koła Gospodyń na Kujawach przekonuje jednak, że najsmaczniejsze i najzdrowsze są pączki smażone na smalcu. – Smalec ma wysoką tak zwaną temperaturę dymienia, dobrze się nagrzewa, a pączek smaży się szybko. Pączki można smażyć także na tłuszczu mieszanym, nawet z dodatkiem masła, ale dobrze, gdy jest i smalec – mówi gospodyni.

Idealny pączek powinien być pulchny, ale trochę zapadnięty w środku, co świadczy o tym, że ciasto ma dobrą konsystencję. Pączki powinny też mieć jasną obwódkę wokół, dzięki czemu poznamy, że tłuszcz na którym były smażone był świeży.

Tam, gdzie dawne tradycje są żywe, przy okazji tłustego czwartku często mężczyźni urządzają sobie zawody, który zje więcej pączków, a w cukierniach najczęściej kupuje się ich co najmniej 10. Ostatni tydzień karnawału to bowiem taka chwila, kiedy można sobie pozwolić na więcej, tym bardziej, że za kilka dni rozpoczyna się Wielki Post.

 

kontakt1.jpg Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
drukuj  
REKLAMA

Redakcja

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione