KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Województwo Podlaskie
Partner serwisu Anwil Grupa Orlen
Partner serwisu Polski Cukier
Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
Krajowa Rada Izb Rolniczych
KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
1 maja 2020

Profilaktyka i bioasekuracja w pasiece

Podobnie jak w wielu dziedzinach rolnictwa, tak i w pszczelarstwie nie wolno oszczędzać na profilaktyce. Pszczelarz nie musi znać szczegółowej patogenezy poszczególnych chorób, ma jednak obowiązek przestrzegać zasad dobrej praktyki oraz stosować profilaktykę i bioasekurację w pasiece.

Pszczoły, podobnie jak i inne żywe organizmy, narażone są na choroby wywoływane przez wi- rusy, bakterie i pasożyty. Silne
osobniki obronią się same przed wieloma zagrożeniami zdrowotnymi. Ich system odpornościowy nie potrafi jedynie wytworzyć skutecznych mechanizmów obronnych przeciwko warrozie. Brak regularnej profilaktyki przeciw temu roztoczu prowadzić może do zniszczenia wszystkich rodzin w pasiece bądź do ich osłabienia, przez co staną się podatne na infekcje.

W celu ograniczenia ryzyka zakażenia pszczół chorobami zakaźnymi i utrzymania ich w dobrej kondycji, należy zwrócić przede wszystkim uwagę na zabezpieczenie rodzin przed czynnikami obniżającymi odporność, tj.:
• obecnością, wcześniej wspomnianej, warrozy
• głodem
• oziębieniem gniazda
• zawilgoceniem
• niepokojeniem rodzin podczas zimowli
• obecnością starej lub chorej matki
• rabowaniem rodzin pszczelich
• zakażonymi wodopojami
• zaniedbaniami higienicznymi w pasiece.

Zabiegi profilaktyczne w gospodarce pasiecznej:
• właściwe usytuowanie i urządzenie pasieczyska
• rygorystyczne przestrzeganie higieny w ulu i pracowni oraz na pasieczysku
• dezynfekcja narzędzi pracy, nie tylko w przypadku kontaktu z chorymi osobnikami, lecz także po zakończeniu pracy z jedną rodziną, a przed rozpoczęciem z kolejną
• systematyczna dezynfekcja uli, ramek i sprzętu
• wymiana starych plastrów na węzę, minimum 30-50% rocznie
• zakaz pożyczania sprzętu pszczelarskiego
• likwidacja źródeł zakażenia, którymi dotknięte są rodziny w naszej pasiece, a także zaniedbane sąsiednie pasieki oraz brudne wodopoje
• utrzymywanie rodzin w dobrej kondycji, wyrównywanie sił rodzin w pasiece
• łączenie słabych rodzin na wiosnę i jesienią
• podkarmianie w miarę potrzeb
• zapobieganie rabunkom
• systematyczna wymiana matek pszczelich, co dodatkowo przyczynia się do wykorzystania postępu hodowlanego
• szybkie diagnozowanie i leczenie chorób
• obserwacja i kwarantanna obcych rojów wprowadzonych do pasieki
• unikanie zatruć chemicznych
• badania próbek pszczół (osypu), czerwiu pod kątem obecności chorób i pasożytów
• izolacja chorej rodziny, by zapobiegać rozprzestrzenianiu się chorób.

W celu usunięcia lub likwidacji form wegetatywnych i przetrwalnikowych organizmów chorobotwórczych stosuje się wiele zabiegów za pomocą różnorodnych środków, i tak:

  1.  do odkażania:
  •  rąk oraz drobnego sprzętu metalowego – kwas karbolowy, czyli fenol – 1-procentowy roztwór wpływa kojąco na pszczoły, szczególnie złośliwe rodziny
  •  plastrów przy chorobie zarodnikowcowej, a także do mycia wnętrza ula zanieczyszczonego odchodami pszczół chorych na biegunkę – 4-procentowy roztwór formaliny
  •  plastrów przy kiślicy oraz do dezynfekcji rąk – chinozyl (2-procentowy roztwór)
  •  wnętrza uli, plastrów, mat i poduszek przy chorobie zarodnikowcowej – lodowaty kwas octowy w postaci stężonej (98%) – przedmioty poddaje się działaniu par kwasu
  •  toczka (teren wokół uli) – świeżo gaszone wapno (10-procentowy roztwór, który przyrządza się gasząc 1 kg wapna 1 litrem wody i dodając jeszcze 8 litrów wody; wapno należy zalać wodą, a nie odwrotnie)

    2. do zmywania rąk i narzędzi z kitu pszczelego oraz do opalania metalowych narzędzi używanych przy pracy w pasiece – spirytus.

Najczęściej praktykowaną metodą odkażania jest wysoka temperatura – opalanie, gotowanie i gotowanie pod ciśnieniem wcześniej oczyszczonych elementów. Płomieniami palnika gazowego opalamy wnętrze ula wykonanego z drewna, płyt pilśniowych lub sklejki, jego wyposażenie oraz metalowe narzędzia pasieczne. Należy jednak zachować ostrożność, by nie spalić odkażanego ula i nie wywołać pożaru. Z oczywistych przyczyn nie stosujemy tej metody w przypadku uli wykonanych z tworzyw sztucznych. Narzędzia pasieczne, ramki, niektóre elementy wyposażenia uli i drobny sprzęt specjalistyczny zaleca się gotować. Można tak również odkazić miód, który ma być użyty do karmienia pszczół, po uprzednim rozcieńczeniu go wodą, w stosunku wagowym 1:1. Sposób ten jest też wskazany do dezynfekcji odzieży pszczelarskiej. Gotowanie pod ciśnieniem odkaża wosk używany do wyrobu węzy. Czynność tę przeprowadza się w specjalnych autoklawach, gdzie przy ciśnieniu 0,1 MPa temperatura wzrasta do 121 st. C, co w ciągu 30 minut sterylizacji likwiduje, np., formy przetrwalnikowe bakterii wywołujących zgnilec złośliwy.

Nie odkaża się plastrów pochodzących z rodzin chorych na nosemozę i choroby grzybowe lub podejrzanych o te choroby. Te należy przetopić, a wyjaławianiu poddać same ramki. Natomiast plastry wraz z ramkami pochodzące z rodzin chorych na zgnilec złośliwy i kiślicę należy spalić.

Do odkażania uli i sprzętu pasiecznego używajmy również, dostępnych w gospodarstwach rolnych, gotowych preparatów, takich jak: Dismozon, Virkon i Rapicid, które należy stosować zgodnie z instrukcją.

Pamiętajmy, że stosując środki chemiczne, np.: formalinę, lodowaty kwas octowy i ług sodowy, należy zachować ostrożność, gdyż są to substancje silnie żrące, a ponadto wydzielające szkodliwe opary. Dlatego preparaty takie trzeba stosować tylko na wolnym powietrzu, w ochronnej odzieży, butach gumowych, okularach, masce oraz rękawicach.

Musimy chronić pasieki, ponieważ coraz częściej występujące choroby, choćby zgnilec amerykański (stwierdzony również w województwie łódzkim), są bardzo niebezpieczne dla przyszłości polskiego pszczelarstwa. Ważne jest, żeby pszczelarz po zauważeniu objawów chorób zakaźnych występujących w ulu jak najszybciej powiadomił lekarza weterynrii. Jeśli faktycznie potwierdzi się obecność bakterii zgnilca złośliwego, wówczas w promieniu 6 km od ogniska choroby służby weterynaryjne wyznaczają strefę zapowietrzoną, gdzie specjalne obostrzenia obowiązują wszystkich pszczelarzy, również tych, którzy zgnilca w swoich ulach nie stwierdzili. Spalenie uli z pszczołami to, niestety, najbardziej skuteczna metoda na pozbycie się tej bakterii, ponieważ wytrzymuje ona temperaturę 100 st. C, natomiast ginie w 140 st. C, a jej aktywność utrzymuje się przynajmniej przez 35 lat. Jest to choroba podlegająca rejestracji i zwalczana z urzędu. Nie lekceważmy bioasekuracji i profilaktyki, ponieważ mogą one uchronić i zabezpieczyć pa- sieki przed wtargnięciem wielu niebezpiecznych chorób. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, jak wielką rolę odgrywają owady zapylające w środowisku.

A więc dbajmy o nasze pszczoły. Nadal wiele zależy od nas – pszczelarzy!

 
Ewa Janczyk
Artykuł opracowany we współpracy z Łódzkim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Bratoszewicach 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
drukuj  
REKLAMA

Redakcja

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione