KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Partner serwisu Województwo Podlaskie
Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie
Krajowa Rada Izb Rolniczych
KRAJOWY OŚRODEK WSPARCIA ROLNICTWA
29 listopada 2017

W KOŚCIELE NAJBARDZIEJ DENERWUJE MNIE… Część 5. „…gdy mówi się o pieniądzach” (II)

W tym tygodniu wracamy do tematu, który rozgrzewa często dyskusje Polaków: „Kościół i pieniądze”. 

   

1. Co z tym ubóstwem? 

Często we wspomnianych dyskusjach pojawia się argument, którym próbuje się wskazywać pewno hipokryzję Kościoła „przecież Kościół naucza ubóstwa, a pieniądze wołają”. Jak już pisałem w zeszłym tygodniu, działalność społeczna Kościoła wiąże się z konkretnymi potrzebami finansowymi. Ubóstwo rozumiane jako „wyrzeczenie” się pieniądza uniemożliwiałoby prowadzenie takiej działalności. Ubóstwo zaś do przede wszystkim kwestia nie tego „czy i ile posiadamy”, ale tego „jak posiadamy”. Można mieć wiele i być ubogim, można mieć niewiele i być zarozumiałym bogaczem. Ubóstwo więc w sensie szerokim to wewnętrzna wolność „od” posiadania i „do” posiadania. Oda wolność do posiadania realizuje się przede wszystkim w umiejętności dzielenia się swymi zasobami. Ubogim będzie więc i ten człowiek, który potrafi przeznaczyć część swoich środków na potrzeby innych. Takie właśnie postawa powinna charakteryzować uczniów Chrystusa. 

    2. Ubóstwo w sensie dosłownym

Ubóstwo może być też rozumiane w sensie dosłownym i – jako rada ewangeliczna – bywa podejmowana jako jeden ze ślubów w życiu zakonnym. Osoby życia konsekrowanego (zakonnicy, zakonnice) ślubując ubóstwo, decydują się na nieposiadanie prywatnej własności materialnej. Wszystko z czego korzystają komputer, samochód są własnością zgromadzenia, do którego przynależą. Inna jest sytuacja księży diecezjalnych, którzy nie składają ślubów zakonnych – w tym ubóstwa – dlatego mogą posiadać własność prywatną. 

    3. Z czego żyją księża?

Niektórzy myślą, że wszystkie pieniądze kościelne należą do księdza – oczywiście tak nie jest. Jasnym jest wyraźny podział między pieniędzmi parafialnymi, które przeznaczane są na potrzeby duszpasterskie i utrzymanie kościoła (rachunki, remonty, opłaty, wynagrodzenia pracowników etc.) oraz te środki, które są przeznaczone na wynagrodzenie duszpasterza. Konkretny podział regulowany jest prawem diecezjalny, jednak podstawową jest wspólna praktyka, iż podstawą dziennego utrzymania księdza jest ofiara składana przy okazji odprawiania Mszy Świętej. Przeznaczenie innych ofiar, składanych przy okazji ślubów, chrztów, czy wizyty duszpasterskiej reguluje prawo partykularne danej diecezji. Jeśli duszpasterz pracuje w szkole – jak każdy inny pracownik – pobiera z tego tytułu wynagrodzenie.

    4. A co z podatkami?

Często w czasie dyskusji pada argument, że księża nie płacą podatków. Oczywiście jest to nieprawda. Z otrzymywanych ofiar za posługę duszpasterską każdy ksiądz płaci do Urzędy Skarbowego tzw. podatek zryczałtowany. Pracując w szkole, płaci – jak każdy inny – podatek od dochodu. Do tego doliczają się – w zależności od prawa kościelnego – opłaty diecezjalne, np. na seminarium, na dom księży emerytów, na pomoc dla ubogich parafii, na emeryturę dla starszych księży, którzy za czasów PRL nie mieli prawa korzystać z ubezpieczeń społecznych, na zakup opału na zimę dla ubogich parafii itd. 

    5. A jeśli ksiądz przesadza?

Co jakiś czas media obiega informacja o księdzu, który żyje ponad stan. Oczywiście tego typu przypadki są niewłaściwe i wymagają poprawy. Zdecydowana jednak większość duchownych żyje tak, jak żyją zwykłe polskie rodziny, tyle że o nich w mediach raczej się nie słyszy.

 

kontakt1.jpg ks. Tomasz Ślesik
 
 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
drukuj  
REKLAMA
Redakcja

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 
Tu nas znajdziesz
Napisz do nas

pozycje oznaczone * muszą być wypełnione